Maria Sadowska, Adrian Łabanowski, Viva! 19/2022
Fot. Łukasz Kuś
TYLKO W VIVIE!

Maria Sadowska wspomina początki związku z Adrianem Łabanowskim. „Wszyscy naokoło pytali mnie czy oszalałam"

Gdzie reżyserka filmu „Miłość na pierwszą stronę" spotkała ukochanego?

Katarzyna Piątkowska 12 października 2022 12:52
Maria Sadowska, Adrian Łabanowski, Viva! 19/2022
Fot. Łukasz Kuś

Pochodzą z dwóch różnych światów. Ona od dzieciństwa jest częścią show-biznesu. On wychował się w niewielkiej miejscowości na Suwalszczyźnie. Ona jest jedynaczką, on zawsze otoczony liczną rodziną. Ona jest starsza od niego o 10 lat. Mówiono, że związek Marii Sadowskiej i Adriana Łabanowskiego nie ma szans na przetrwanie. Są razem już szesnaście lat. Udowodnili, że dla prawdziwej miłości nie ma żadnych przeszkód.

Historia Waszej miłości to idealny scenariusz na komedię romantyczną?

Adrian: Chyba raczej na dobry film erotyczny (śmiech). Ale fakt, walnął w nas piorun. Słońce wyszło (śmiech), a raczej oświetlił nas reflektor.

Maria: To było w nocy. Ale było jak w slowmotion. Rozwiało mi włosy. Stałam sama w tłumie, Adi stał ze dwadzieścia metrów przede mną. Obrócił się. Spojrzał mi w oczy. Nagle falujący tłum, bo byliśmy na festiwalu regge, spowolnił, on się wyostrzył. Tak, było jak w filmie.

Adrian: To było tak kiczowate, jak scena z najnowszego filmu Maryśki „Miłość na pierwszą stronę”, kiedy Matylda grana przez Olgę Bołądź spotyka się z Robertem granym przez Piotra Stramowskiego.

Maria: Gdy popatrzyłam w jego oczy pomyślałam, że go dobrze znam.

Adrian: I wszystko stało się jasne. Tylko, że jestem nieśmiały. Czaiłem się, żeby do niej podejść. A jak już podszedłem to zapytałem: „Chcesz piwo?” (śmiech).

Maria: Ja miałam 30 lat, a on 21. Podszedł do mnie studenciak i pyta o piwo. A ja nie lubię piwa.

Adrian: Zaproponowałem spacer.

Maria: Wziął mnie za rękę i poszliśmy.

Wiedziałeś kogo bierzesz za rękę?

Adrian: Nie miałem pojęcia, chociaż moja poprzednia dziewczyna miała płytę Maryśki. Sam jej ją kupiłem. Ale Maryśka miała na niej krótkie włosy. To dlatego w tej Ostródzie cię nie poznałem.

Maria: Było tak romantycznie. Padał deszcz, a Ty mnie nosiłeś na rękach, żebym sobie niebieskich „czeszek” nie zamoczyła.

Adrian: A mogłem tam się w ogóle nie znaleźć. Razem z kumplem jechałem z Augustowa autostopem. Pierwszy kierowca jaki się zatrzymał powiedział, że zawiezie nas do samej Ostródy. Opowiedział, że poprzedniego dnia narzeczona uciekła mu sprzed ołtarza i on tak już jedzie bez celu 700 kilometrów. Byliśmy wystraszeni. Nie wiedzieliśmy, czy on w jakieś drzewo nie walnie, bo był totalnie zdesperowany.

Maria: Do mnie zadzwoniła mama, że ze swoją przyjaciółką, która była attache kulturalnym na Jamajce, jadą na festiwal regge do Ostródy. Byłam akurat po koncercie w Olsztynie i wcale mi się nie chciało jechać z nimi. Siedziałam już z chłopakami w busie do Warszawy. Ale coś mnie podkusiło, że wysiadłam i godzinę czekałam na nią przy drodze. Pojechałam i potem faktycznie już wszystko było jak w romantycznej komedii.

CZYTAJ TEŻ: Małgorzata Rozenek-Majdan: Tato był i jest opoką. Dla mnie i mojego brata był wzorem

Maria Sadowska, Adrian Łabanowski, Viva! 19/2022

Maria Sadowska, Adrian Łabanowski, Viva! 19/2022
Fot. Łukasz Kuś

Ty piosenkarka z Warszawy i dużo młodszy chłopak z Sejn.

Maria: Byłam też wtedy w związku z fajnym człowiekiem, którego nie chciałam zranić. Długo trwało zanim się z niego wyplątałam, bo nie traktowałam znajomości z Adim poważnie. Co więcej, gdy wróciłam do domu myślałam, że nigdy więcej go nie spotkam. Wtedy na festiwalu nawet się nie pocałowaliśmy. Ale później, jak w komediach romantycznych przegadywaliśmy przez telefon całe noce.

Bałaś się?

Maria: Miałam obawy. Zwłaszcza, że nie mieściło im się w głowach, że mogłabym być z dziesięć lat młodszym chłopakiem z małego miasta. Mówili, że dzieli nas przepaść, że się nie dogadamy, bo jesteśmy z zupełnie innych światów.

Jesteście już razem 16 lat.

Maria: Ale trudno było mi sobie wszystko przestawić i zmienić na związek kompletnie nieoczywisty.

Żeby nie powiedzieć szalony?

Maria: I na dokładkę na odległość. Nie dziwię się, że nikt nie wróżył nam powodzenia.

Adrian: Ale ja się zakochałem. Zacząłem jeździć na koncerty Maryśki. Byłem tam gdzie ona.

Maria: Był moment, kiedy powiedziałam, że nic z tego nie będzie i rozstaliśmy się na miesiąc. Wtedy zrozumiałam, że nie mogę bez niego żyć.

Adrian: Mamy wielkie szczęście, że się w tym tłumie znaleźliśmy.

Maria: Teraz mam wiarę w miłość. Jest coś takiego jak chemia, dopasowanie dusz. 

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Katarzyna Warnke i Piotr Stramowski rozstali się. "Była to decyzja trudna, lecz konieczna", napisali w oświadczeniu 

Cały wywiad w najnowszym numerze dwutygodnika VIVA! W sprzedaży od czwartku 13 października.

Maria Sadowska, Adrian Łabanowski, Viva! 19/2022
Fot. Łukasz Kuś

Małgorzata Rozenek-Majdan, Viva! 19/2022 okładka
Fot. Marcin Tyszka

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

EWA CHODAKOWSKA w rozmowie o rzeczach fundamentalnych: rodzinie, miłości, szczerości, odwadze, dobroci, wyrozumiałości i wolności wyboru. JACEK ROZENEK: jak podniósł się po udarze, dlaczego mówi, że żyje „na potrójnym haju”, i dlaczego nie wierzy już w miłość? ANNA WYSZKONI po pięciu latach przerwy wraca z nową płytą. Nam opowiada, co się z nią wtedy działo. WOJCIECH MANN mówi: „Nie uważam, żebym był nietuzinkowy. Po prostu mi się trochę udało, że trafiłem do radia…”.