Konrad Szczęsny 18 października 2016 20:30
1/10
Anna Mucha, Katarzynka Glinka, Natasza Urbańska, Viva!
Copyright @Marlena Bielińska/Iza Grzybowska/Mateusz Stankiewicz
1/10

Te sesje zdjęciowe odbiły się w mediach szerokim echem. Zobaczcie, jak Natalia Kukulska, Anna Mucha, Natasza Urbańska, Katarzyna Glinka i wiele innych gwiazd pozowało w ciąży dla "Vivy!" Czym szokowały, co mówiły o tym szczególnym czasie i doświadczeniu macierzyństwa? Sprawdźcie!

 

Dla części z nich sesja do "Vivy!" to pamiątka i swoista dokumentacja wyjątkowe stanu, jakim jest ciąża. Dla Nataszy Urbańskiej i Katarzyny Glinki było to o tyle ważne, że obie do tej pory mają tylko jedno dziecka: piosenkarka i aktorka córkę Kalinkę, gwiazda "Barw Szczęścia" syna Filipa. Dla innych, takich jak Natalia Kukulska czy Anna Mucha to po prostu okazja, by pokazać czytelnikom i fanom, jak bardzo zmieniło ich doświadczenie macierzyństwa oraz ciąży. Nie od dziś wiadomo, że była dziewczyna Kuby Wojewódzkiego na pewnym etapie życia wypowiadała się o dzieciach dosyć negatywnie. Gdy jednak związała się z Marcelem Sorą, zmieniła zdanie o 180 stopni.

 

Zobaczcie w naszej galerii najbardziej popularne mamy w polskim show-biznesie. Które z nich pozowały w "Vivie!" w ciąży więcej niż raz? Jak bardzo zmieniło je to szczególne doświadczenie macierzyństwa? Czy planują kolejne dzieci? Sprawdźcie.

 

Polecamy też: Przyszłe mamy na naszych okładkach. Piękne ciążowe brzuszki i wspomnienia znanych mam z tego okresu

2/10
Natasza Urbańska, Viva!, 2008
Copyright @Mateusz Stankiewicz/AF Photo
2/10

„Na co ty czekasz, Nataszo?”, pytała samą siebie, z miesiąca na miesiąc odkładając decyzję o dziecku. To Janusz namawiał, żeby mieli dzidziusia. I kiedy w końcu się na to zdecydowała, okazało się... że już jest w ciąży. Takiej radości nie przeżyła jeszcze nigdy. Zawsze wiedziała, że dla rodziny jest w stanie zawiesić karierę na kołku.

 

Natasza Urbańska: Wiem, że to brzmi trochę nieprawdopodobnie, ale wybrałam się do swojego ginekologa i na początku wizyty zapowiedziałam, że chcę zajść w ciążę i proszę, żeby mnie do tego przygotował. On zaczął mnie badać i powiedział: „Ale, pani Nataszo, pani już jest w ciąży”.

 

– Szczęściara z Ciebie. Janusz był wtedy z Tobą?
Natasza Urbańska: Nie. Wyszłam od lekarza prawie w podskokach. Pamiętałam jedynie, że jeszcze na radość za wcześnie, że to pierwsze stadium ciąży. Nie mogłam jednak odmówić sobie powiedzenia tej nowiny Januszowi. Weszłam do samochodu, sprawdziłam, czy  zamknęłam wszystkie drzwi i okna, i wybrałam jego numer, a potem szeptem powiedziałam mu: „Będziemy mieli dziecko”. Takiej radości nie słyszałam już dawno. Powtarzał tylko: „Mówiłem ci, że to najlepszy moment, mówiłem”. Roześmiałam się wtedy i powiedziałam: „Tak, tak, to wszystko twoja zasługa”. (Śmiech).

 

Polecamy: "W mojej mamie jest moc!". Gwiazdy ze swoimi matkami na okładkach "Vivy!"

3/10
Katarzyna Glinka, Viva!, 2011
Copyright @Iza Grzybowska/Move
3/10

Filip to syn Katarzyny Glinki i jej byłego męża Przemysława Godona, który na świat przyszedł 2 lutego 2012 r. Aktorka urodziła go, gdy miała 35 lat. Tak mówiła o tym w wywiadzie dla "Vivy!":

 

Katarzyna Glinka: Mąż dużo wcześniej był gotowy, żeby mieć dziecko, ale nie wywierał na mnie presji. Uważał, że sama muszę dojrzeć do takiej decyzji. Ja natomiast niedawno stwierdziłam, że czas ucieka rok za rokiem. I nie ma na co czekać. Po za tym w zawodzie aktora nigdy nie ma dobrej pory na dziecko. Dużo dała mi do myślenia rozmowa podczas wywiadu z dziennikarką VIVY! jakiś czas temu. Powiedziała wtedy, że mogłabym przeoczyć jedno z najpiękniejszych wydarzeń w życiu kobiety. I że nie ma sensu myśleć: Na dziecko mam jeszcze czas, a teraz skupiam się na karierze, przyjmę kolejny projekt, zagram jeszcze jedną rolę…


– Te role i tak zagrasz. Tak naprawdę nie boimy się przerwy w pracy, tylko przeorganizowania całego życia.
Katarzyna Glinka:
Myślę, że gdy urodzę dziecko, żadne drzwi się przede mną nie zamkną. A na to, żeby zostać matką, może być za jakiś czas za późno. Poza tym nie chciałabym stracić tego, co nazywamy bezwarunkową miłością, a ona istnieje tylko w relacji rodzic–dziecko. Gdy patrzę na mamę, widzę, że jej miłość do nas – bo mam brata starszego o osiem lat – cały czas jest taka sama. Niezależnie od tego, czy mamy kilka lat, czy jesteśmy dorośli, ma w sobie takie samo rozedrganie na nasz temat. To emocje i uczucia, które należy przeżyć, żeby sobie powiedzieć: Jestem kobietą spełnioną.

 

Polecamy: "Mój syn jest najpiękniejszy". Sławne matki z synami na okładkach "Vivy!"

4/10
Anna Mucha, Viva! październik 2011
Copyright @Marlena Bielińska
4/10

Anna Mucha jest szczęśliwą matką dwójki dzieci: prawie 5-letniej Stefanii oraz niemal 3-letniego Teodora. Ojcem obu jest jej partner Marcel Sora. Co jakiś czas mówi się w mediach o kolejnej ciąży aktorki. Ona jednak konsekwentnie zaprzecza tym medialnym doniesieniom. Tak mówiła "Vivie!" o roli matki przed urodzeniem córeczki w listopadzie 2011 r.:

 

Piotr Najsztub: Ale ich nie unikniesz, żadna kobieta w ciąży nie uniknie – z tego, co słyszałem – rozstępów.

Anna Mucha: Zobaczymy! Rozmawiałam z położną na temat różnych takich dolegliwości i położna – mówiąc o nich – powiedziała, że „zawsze możesz zatkać uszy i zrobić tak: »blylylylyly!«” (tutaj Mucha zasłoniła uszy i wydawała ustami i wystającym z nich językiem dźwięki zagłuszające). Jeżeli pytasz mnie o rozstępy albo inne drobiazgi, to robię „bly…!” i nie ma tematu. To jest raz, a dwa… Nie wiem, czy słyszałeś o tym, że kobiety przy porodach mają możliwość przeżycia superorgazmu.

 

Piotr Najsztub: Słyszałem.

Anna Mucha: I ja mam zamiar się o tym przekonać! Więc co ty mi tutaj o jakichś rozstępach, kiedy ja mam w perspektywie najpiękniejszy orgazm?!

 

Polecamy: Dlaczego Anna Mucha lubi być w ciąży? „Nie trzeba wciągać brzucha na sesjach”. Kultowe zdjęcia VIVY!

5/10
Natalia Kukulska w ciąży
Copyright @Patrycja Woy
5/10

Natalia Kukulska jest obecnie w trzeciej ciąży. Do tej pory na okładkach "Vivy!" pojawiała się dwukrotnie: zarówno przed narodzinami syna Jana w 2000 r., jak i przed przyjściem na świat córki Anny w 2005 r. Obecnie wokalistka spodziewa się trzeciego dziecka. Niedawno ujawniła, że będzie to córka, która otrzyma imię Laura.

 

Polecamy też: Nim narodzi się Laura... Wyjątkowe zdjęcia Natalii Kukulskiej i jej bliskich

 

Tak mówiła o doświadczeniu macierzyństwa w "Vive!" przed narodzinami Jasia:

 

– Już oszalałaś na punkcie dziecka?
Natalia Kukulska: Wstyd się przy­znać, ale rze­czy­wi­ście osza­la­łam. Już so­bie my­ślę, że świat jest pe­łen niebez­pie­czeństw – do­pie­ro te­raz je do­strze­gam. I po­sta­na­wiam chro­nić przed ni­mi mo­je dziec­ko. Przez ca­łą cią­żę – uwa­żam ją za wspa­nia­ły stan – wy­da­je mi się, że już mam ogrom­ną więź z dziec­kiem. Wła­ści­wie jest to je­dy­ny te­mat, któ­ry mnie te­raz in­te­re­su­je. Są­dzi­łam, że po trzech, czte­rech mie­sią­cach znu­dzi mi się, ale nie. Cią­ża to cud na­tu­ry, me­ta­fi­zy­ka, coś ab­so­lut­nie nie­sa­mo­wi­te­go. Na­wet te­raz mam wra­że­nie, że dziec­ko ca­ły czas się do mnie przy­tu­la. Wiem, kie­dy śpi, kie­dy roz­ra­bia, kie­dy ma czkaw­kę, a kie­dy jest roz­le­ni­wio­ne. Nie spo­dzie­wa­łam się, że aż tak zwa­riu­ję. Za­wsze wy­obra­ża­łam so­bie sie­bie w trud­nej cią­ży, bo ma­ma i bab­cia zno­si­ły ten stan bar­dzo źle. Ale to ko­lej­ny prze­sąd. Ja, no­sząc dziec­ko, czu­ję się cu­dow­nie.

 

– Kie­dy wła­ści­wie zo­sta­je się mat­ką?
Natalia Kukulska:
Wte­dy, gdy do­trze do na­szej świa­do­mo­ści, że jest ta­ka ro­la do speł­nie­nia. Na po­cząt­ku pra­ca utrzy­my­wa­ła mnie w do­brej kon­dy­cji. Ale przy­szła po­ra, gdy za­pra­gnę­łam zdy­stan­so­wać się do wszyst­kich spraw zawodo­wych, od­ciąć się od ca­łe­go mo­je­go do­tych­cza­so­we­go ży­cia. Nie chcę wie­dzieć o żad­nych pro­ble­mach ze współ­pra­cow­ni­ka­mi, czy­tać plo­tek o mnie w pi­smach, uże­rać się z nie­spraw­ną apara­tu­rą. Zo­ba­czy­łam sie­bie po­nad tym wszyst­kim. Po­my­śla­łam: „Bo­że, prze­cież to ja po­win­nam kie­ro­wać swo­im ży­ciem, ono za­le­ży tyl­ko ode mnie”.

 

– Na sie­bie też pew­nie spoj­rza­łaś ina­czej. Czy jest coś, o czym jesz­cze do tej po­ry nie wie­dzia­łaś?
Natalia Kukulska:
Do­wie­dzia­łam się, że jest we mnie du­żo ta­kiej ty­po­wej ko­bie­co­ści. Z przy­jem­no­ścią układam ko­szu­le mę­ża, przy­go­to­wu­ję coś do je­dze­nia. Je­że­li cze­goś nie zro­bię, mam wy­rzu­ty su­mie­nia, że to za­nie­dba­łam. Od­zy­wa się we mnie od­wiecz­ny ko­bie­cy in­stynkt żo­ny. Do­ko­nu­ję re­ma­nen­tów i do­cho­dzę do wnio­sku, że do tej po­ry bra­łam na sie­bie o wie­le za du­żo. Ja nie powin­nam być od spraw or­ga­ni­za­cyjnych, tyl­ko od śpie­wa­nia. Po­sta­no­wi­łam więc, że w przy­szło­ści bę­dę tyl­ko śpiewać, tyl­ko być żo­ną Micha­ła i tyl­ko ma­mą Ja­sia lub Ani. Pro­blem w tym, że lu­bię wszyst­kie­go sama dopil­no­wać, kre­atyw­nie wpły­wać na wszyst­ko, co się wo­kół mnie dzie­je.

 

Polecamy: "W mojej mamie jest moc!". Gwiazdy ze swoimi matkami na okładkach "Vivy!"

6/10
Anita Lipnicka, Viva!, grudzień 2005
Copyright @Anna Włoch
6/10

Anita Lipnicka 23 lutego 2006 r. urodziła córkę Polę. To efekt związku byłej wokalistki Variux Manx z muzykiem Johnem Porterem. Tak mówiła o tym stanie wraz z byłym partnerem w "Vivie!":

 

Anita Lipnicka: Chcia­ła­bym ostrzec wszyst­kich, że na­wią­za­nie bli­skiej współpra­cy zawo­do­wej mo­że gro­zić ciążą!

 

– Mi­mo wszyst­ko się cie­szy­cie?

Anita Lipnicka: Ale te­raz se­rio – bar­dzo się cie­szy­my, bo aku­rat nad dziec­kiem pra­co­wa­li­śmy naj­dłu­żej. Chcie­li­śmy je mieć od sa­me­go po­cząt­ku.
John Porter: I od po­cząt­ku mie­li­śmy wy­bra­ne imię.
Anita Lipnicka: Po dro­dze na­gra­li­śmy dwie pły­ty, a na dziec­ko się nie za­po­wia­da­ło. Przy­szło do­pie­ro we wła­ści­wym cza­sie. Po pro­stu.

 

– Od po­cząt­ku? Prze­cież dziec­ko prze­sła­nia ca­ły świat. Nic by­ście nie mo­gli zro­bić za­wo­do­wo.
Anita Lipnicka: Wia­do­mo, że gdy lu­dzie spo­ty­ka­ją się, są za­ko­cha­ni i oto­cze­ni fe­ro­mo­na­mi, fanta­zju­ją na te­mat dzie­ci. Ile by chcie­li ich mieć i ja­kie one by były. Chło­piec czy dziewczyn­ka. I tak da­lej. My też przeszliśmy przez ta­ką fa­zę. A po­tem ta fan­ta­zja przerodziła się w bar­dzo po­ważne pra­gnie­nie.
John Porter: I zmie­rza­li­śmy do te­go z peł­ną pre­me­dy­ta­cją.

 

Polecamy: "Mój syn jest najpiękniejszy". Sławne matki z synami na okładkach "Vivy!"

7/10
Katarzyna Figura, Viva!
Copyright @Jacek Poremba
7/10

Katarzyna Figura jest dziś dumną mamą dwóch córek: Koko i Kaszmir (z małżeństwa w Kaiem Schoenhalsem) oraz syna Aleksandra (urodzonego w 1987 r., owoc związku aktorki i Jana Chmielewskiego). Na okładce "Vivy!" gościła, gdy była w ciąży z pierwszą córką. Tak mówiła o tym wyjątkowym stanie:

 

Katarzyna Figura: Te­raz, w ósmym, dzie­wią­tym mie­sią­cu cią­ży ta fi­zycz­na ko­bie­cość da­je mi się we zna­ki, ale od­kry­wam tę stro­nę sie­bie z ra­do­ścią. Ob­ser­wu­ję, jak mo­je cia­ło się za­okrą­gla, wy­peł­nia, z pier­si wypływa mle­ko... Cza­sem w lu­strze chwytam swo­je na­gie od­bi­cie i nie­ocze­ki­wa­nie do­świad­czam ogro­mu wypełnio­ne­go brzu­cha, w któ­rym jest dru­gie ży­cie – to ab­so­lut­nie mi­stycz­ne do­zna­nie.

 

– To doznanie spra­wia Pa­ni ra­dość?
Katarzyna Figura:
Tak, bo od­kry­łam, że cią­ża to naj­prost­sza fi­zjo­lo­gicz­na praw­da o czło­wie­ku. To mnie powa­li­ło. Naj­waż­niej­sze na świe­cie jest te­raz dla mnie zdro­wie na­szej ma­łej có­recz­ki. Po­chła­niam strasz­ne ilości ksią­żek o cią­ży, o któ­rych ist­nie­niu wcze­śniej nie mia­łam po­ję­cia. W pierw­szej cią­ży wszyst­ko by­ło natural­ne, ni­cze­go się nie ba­łam. Te­raz przej­mu­ję się prze­stro­ga­mi, na przykład że je­śli w okre­ślo­nym cza­sie dziec­ko się nie po­ru­sza, to na­le­ży się wy­ci­szyć, ocze­ki­wać i li­czyć, ile ra­zy w cią­gu go­dzi­ny się po­ru­szy. Więc kie­dy mo­ja ma­ła dziew­czyn­ka po­ru­szy się we mnie, to je­stem szczę­śli­wa, że wszyst­ko jest w po­rząd­ku. Oczy­wi­ście bio­rę du­żą po­praw­kę na te wszyst­kie za­le­ce­nia. Jak każ­da ko­bie­ta, przede wszyst­kim wie­rzę natu­rze i wsłu­chu­ję się w swój mat­czy­ny in­stynkt, któ­ry się w nas bu­dzi, kie­dy dziec­ko po­ja­wia się w brzuchu.

 

Polecamy: "Mój syn jest najpiękniejszy". Sławne matki z synami na okładkach "Vivy!"

8/10
Krzysztof Ibisz, Anna Nowak-Ibisz, 2005
Copyright @Robert Wolański
8/10

Krzysztof Ibisz i Anna Nowak-Ibisz pojawili się na okładce "Vivy!" tuż przed narodzinami ich syna Vincenta. Był to grudzień 2005 r. Sesja wywołała spore poruszenie w mediach, z uwagi na dosyć odważną sesję i mocno wyeksponowany brzuch partnerki prowadzącego obecnie "Taniec z gwiazdami".  Dziecko przyszło na świat dwa miesiące później.

 

 

9/10
Agata Rubik, Piotr Rubik, Viva!, 2009
Copyright @Marek Straszewski
9/10

Piotr Rubik i Agata Paskudzka wzięli ślub 21 czerwca 2008 r.  po trzyletniej znajomości. Jako jedyni opublikowaliśmy zdjęcia z tej wyjątkowej uroczystości.

 

Polecamy też: Agata Paskudzka i Piotr Rubik ślubowali sobie miłość

 

Niecały rok później na świecie pojawiła się ich pierwsza córka Helena. Z kolei w 2013 r. urodziła się druga córka pary, Alicja. Tak mówili o nowej roli, jaka na nich czekała, tuż przed pojawieniem się Helenki:

 

Agata Rubik: Co to za moda, że dziś kobiety rodzą w okolicach czterdziestki? Mam 23 lata i czuję, że to na dziecko w sam raz. Mama urodziła mnie, będąc rok starszą, a przecież mam też starszego brata. Moje relacje z nią są rewelacyjne. Nie chciałabym mieć starszej mamy.


Czy czuła lęk przed tym, co się w ich życiu już za chwilę wydarzy?

Agata Rubik: Jeszcze chyba nie zdajemy sobie z tego sprawy. Chodziliśmy razem na badania usg. Ale dla mnie to wciąż abstrakcja. Widzę na ekranie, jak dziecko się porusza, czekam na nie, ale i tak pewnie największy wybuch miłości pojawi się z pierwszym spojrzeniem.

 

Polecamy: Rodowicz, Urbańska, Steczkowska, Figura, Kwaśniewska... Sławne matki z dziećmi na okładkach "VIVY!"

10/10
Maja Ostaszewska, Viva!, 2007
Copyright @Zuza Krajewska, Bartek Wieczorek/Photo-shop.pl
10/10

Maja Ostaszewska od kilku lat jest związana z Michałem Englertem, synem aktorki Marty Lipińskiej. Owocem ich miłości jest dwójka dzieci: syn Franciszek (urodzony w 2007 r.) oraz córka Janina, która przyszła na świat dwa lata później. Przed narodzinami synka aktorka pojawiła się na okładce "Vivy!". Autorami tej wyjątkowej sesji byli Zuza Krajewska oraz Bartek Wieczorek. Co Maja Ostaszewska mówiła wówczas o macierzyństwie?

 

Będziesz mamą! Do twarzy Ci z tym szczęściem.
Maja Ostaszewska:
Bo to ciąża bardzo chciana. Prawdziwie dojrzałam do decyzji o dziecku i jest mi z tym dobrze. Ale muszę też powiedzieć, że teraz, kiedy sama będę mamą, zrozumiałam, jak bardzo nie można kobiecie narzucać ciąży na siłę. Tak strasznie wkurzają mnie zakusy skrajnej prawicy na zmiany w konstytucji całkowicie zakazujące aborcji, że z tym moim kochanym brzuchem wzięłam udział w manifestacji. Każda z nas ma prawo być zdrową i szczęśliwą mamą.

 

– Twoja decyzja o dziecku była związana z tym, że miałaś świetny moment zawodowy?
Maja Ostaszewska:
Rzeczywiście, ciąża pojawiła się w bardzo dobrym dla mnie momencie, ale wiązała się wyłącznie z moim życiem prywatnym. Jestem bardzo szczęśliwa w swoim związku. Michał jest wspaniałym człowiekiem. Ten związek bardzo mnie uspokoił i rozluźnił. Oboje zapragnęliśmy dziecka i ono jest naturalną konsekwencją naszej miłości. Decyzja o nim nie miała nic wspólnego z moim życiem zawodowym.

 

– Bo właściwie po co bardzo dobrej aktorce dziecko? Zdewastuje Ci ciało, zabierze czas, energię, ominą Cię jakieś ważne role…
Maja Ostaszewska:
Kupiłam kremy, nacieram się, dbam o siebie, uważam na to, co jem (śmiech). Kiedyś i tak się pomarszczę, zestarzeję. Na wspólny czas z dzieckiem bardzo czekam i myślę, że energii też mi nie zabraknie. A role? Zrobiłam z Krzysiem Warlikowskim „Anioły w Ameryce”, Harper jest chyba moją najukochańszą rolą w teatrze, i zagrałam jedną z najważniejszych dla mnie ról w filmie Andrzeja Wajdy o Katyniu. Była dla mnie ogromnym wyzwaniem i mam też do niej bardzo osobisty stosunek. Premiera 17 września, mój synek powinien już być wtedy na świecie. Czuję spokój zawodowy i satysfakcję. Czas odmów też mam za sobą. Ominęły mnie występy w Nowym Jorku, festiwal w Avignonie, rola w filmie, jedna w teatrze telewizji... Jako kobieta w ciąży już nie mogłam tych atrakcyjnych propozycji przyjąć.

 

Polecamy: Rodowicz, Urbańska, Steczkowska, Figura, Kwaśniewska... Sławne matki z dziećmi na okładkach "VIVY!"

Wideo

Dziś wypada 3. rocznica ich ślubu. Oto historia miłości Agnieszki i Piotra Woźniak-Staraków

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Wydanie de Luxe VIVA!, a w nim: ANJA RUBIK o tym, jak się czuje w roli singielki i o planach na przyszłość. Intymna sesja KINGI KORTY z synkiem GREYSONEM i inspirująca rozmowa na temat późnego macierzyństwa. Skandalista i geniusz – ELTON JOHN. RODZINA KOKCZYŃSKICH, właścicieli Park Cafe w Konstancinie, o tym, jak stworzyć „fajne miejsce”.