Strona zawiera treści przeznaczone
tylko dla osób dorosłych

Weronika Kostyra 10 maja 2016 16:30
1/11
Janusz Józefowicz i Natasza Urbańska na okładce magazynu Viva!
Copyright @Viva! nr 15 z 26.07.2007
1/11

Świętujemy dzisiaj Światowy Dzień Przytulania, a gwiazdy razem z nami. Przypominamy pary, które obejmowały się na okładkach VIVY! Wśród nich m.in.: Justyna Steczkowska, Anna Maria Jopek, Katarzyna Skrzynecka, Robert Lewandowski, Cezary Pazura i Jarosław Kret. Przytulanie i wyrażanie uczuć jest bardzo ważne szczególnie w szczęśliwych związkach. Zobaczmy co mówili na ten temat Vivie!:

 

Natasza Urbańska  i Janusz Józefowicz:

Jak rozpoczęło się ich uczucie?
Natasza Urbańska: Sama nie wiem (śmiech). Tak naprawdę to chyba od początku się w nim podkochiwałam. Nie sądziłam jednak, że coś z tego będzie. Na początku był podziw dla wielkiego talentu. Janusz zawsze był charyzmatyczny, zaskakujący, boski. Z czasem dobrych cech dostrzegam coraz więcej. Teraz po 10 latach wiem, że trafiłam na Tego mężczyznę.
Janusz Józefowicz: Z mojej strony to nie była miłość od pierwszego wejrzenia. Lubiłem Nataszę, ceniłem ją, ale uczucie przyszło jakoś później...W Buffo Natasza z dziewczynki zmieniała się w kobietę. Stawała się coraz piękniejsza. Zaczęliśmy rozmawiać nie tylko o pracy. Im bardziej ja poznawałem, tym bardziej wydawała mi się intrygująca. Pewnego dnia jeden z artystów współpracujących z naszym teatrem, zaczął wyraźnie zabiegać o jej względy. Wtedy zrozumiałem, że nie oddam jej nikomu.

 

Polecamy: Były nagie pary, Big Brother, żony i córki głów państwa, ciąże, dzieci. 19 kultowych okładek VIVY!

2/11
Dominika Tajner-Wiśniewska i Michał Wiśniewski, Viva! listopad 2013
Copyright @Voyo Bąkiewicz i Sebastian Cviq
2/11

Michał Wiśniewski i Dominika Tajner-Wiśniewska

 

Dominika Tajner: Miłość jest najprostszą i jedyną odpowiedzią. Michał jest trochę jak dziecko. Nie chcę mówić, że robi postępy, ale widzę, jak sam dojrzewa do pewnych spraw. Pamiętam chwile, gdy na początku często mówiłam mu: „Michał, weź to na logikę”.  Potem sama dochodziłam do tego, że przecież on nie jest logiczny w działaniu. Skoro już tyle wiedziałam o jego przeszłości, nie mogłam tego nie wykorzystać. Mimo że Michał ma charyzmę i teoretycznie silną osobowość, tak naprawdę to zakompleksiony facet. Sukces pozwalał mu rozkwitać, każda z kolei najmniejsza porażka powoduje, że od razu gaśnie. To ma pewnie związek z jego trudnym dzieciństwem. Michał jest dorosłym dzieckiem alkoholika. Nie przeszedł terapii i nie pozbył się traumatycznego obciążenia. Udało mu się wyciągnąć mamę z nałogu, ale nie odbudowali więzi, bo nigdy wcześniej jej po prostu nie było. Mimo że jeszcze do niedawna jego mama mieszkała z nami. Kiedyś mimochodem zaczęłam z nim rozmowę, dlaczego po każdym rozwodzie błyskawicznie się żenił. Zastanawiało mnie, dlaczego nie dawał sobie czasu na przemyślenie, na uporządkowanie życia. Doszłam do tego, że jako dziecko był rzucany z rodziny do rodziny zastępczej, więc musiał się szybko adaptować do nowej sytuacji, żeby przetrwać. Zadałam mu więc pytanie: „Dobra, stary, powiedz mi, czym jest dla ciebie rodzina?”. I zrobiła się cisza.

 

Polecamy: „People” ma ranking Najseksowniejszych, a w VIVIE! mamy Najpiękniejszych! Pamiętacie laureatów?

3/11
Dorota Chotecka i Radosław Pazura, VIVA! marzec 2016
Copyright @VIVA!
3/11

Dorota Chotecka i Radosław Pazura

 

– Musiał Pan zabiegać o względy Pani Doroty?
Radosław Pazura: Ja całe życie zabiegam i wierzę w to, że będę zabiegał o tę kobietę do końca moich i jej dni.
Dorota Chotecka: To też jest jedna z recept na dobry, udany związek. W zabieganiu o siebie, nie tylko w jedną stronę.


– Jak Pani podrywa męża?
Dorota Chotecka
: Teraz? Jak już jesteśmy dojrzałym małżeństwem? Małymi rzeczami. Wiem, co Radek lubi. I zawsze, jak przechodzę obok, to go dotknę. Ocieram się niby przypadkiem.
Radosław Pazura: Gesty są ważne. Ale przede wszystkim ważne jest dotknięcie werbalne. Słowo ma moc. I tak powinno być. Mężczyzna i kobieta powinni podgrzewać ciągle swój związek. Bez tego ognia, bez dopalania wszystko gaśnie, staje się chłodne, zimne.

 

Polecamy: To właśnie miłość - jeden z ulubionych bohaterów sesji zdjęciowych VIVY! 15 zakochanych par!

 

4/11
Katarzyna Skrzynecka i Marcin Łopucki na okładce magazynu Viva!
Copyright @Viva! nr 13 z 25.06.2009
4/11

Katarzyna Skrzynecka i Marcin Łopucki

 

Kiedy zaczęła rodzić się bliskość między nimi? „Nie było takiego dnia, momentu. Przyjaźń, która nas łączyła od lat, nieśmiało zaczęła zmieniać się w coś więcej”, twierdzi Marcin. Ona zawsze uważała go za bardzo przystojnego mężczyznę. Ale uraz po rozbitym małżeństwie był jednak zbyt mocny, rany zbyt świeże, by myśleć o kolejnym związku. „Nie, nie, to nie ma sensu. Ile razy można zaczynać od nowa? A co będzie, jeśli znów nie wyjdzie? Czas wprawdzie leczy rany, ale ile rozstań może wytrzymać ludzkie serce? Ile razy wierzyć, kochać, śnić, marzyć, a potem budzić się z tego snu z poczuciem kolejnej klęski?”.

 

To raczej nie była miłość od pierwszego wejrzenia. Może od setnego? Może tysięcznego? W takiej sytuacji jeszcze trudniej decydować o wspólnym życiu. Rozsądek bierze górę. Pokazuje różne scenariusze wydarzeń. Zachęca do zimnej kalkulacji zysków i strat, które przyjdą w razie kolejnej porażki. Tym razem nie chodziło przecież już tylko o nich. Chodziło też o szczęście dzieci Marcina. Od początku miały z Kasią świetny kontakt i głęboką więź. Jeszcze wtedy, gdy ich tata i ona nawet nie myśleli o byciu razem.

 

Polecamy: Były nagie pary, Big Brother, żony i córki głów państwa, ciąże, dzieci. 19 kultowych okładek VIVY!

5/11
Katarzyna Cichopek i Marcin Hakiel na okładce Vivy!, luty 2010
Copyright @Robert Wolański
5/11

Katarzyna Cichopek i Marcin Hakiel

 

To uczucie rodziło się pod okiem kamer i całej Polski. Stawiali razem kroki na parkiecie „Tańca z gwiazdami”. I każdy ich wspólny życiowy krok był komentowany: „Zakochani? Zaręczeni? Poślubieni?”. Ten związek przeszedł najtrudniejszy chyba – medialny chrzest. Odkąd zostali rodzicami, jak nigdy dbają o intymność. Dbają też o miłość. A ona zaskakuje ich samych. Niedawno znów weszli na salę prób: „Zatańczyliśmy i nagle wróciliśmy do tej pasji, namiętności, chemii, które pięć lat temu rodziły się między nami”.

 

Polecamy: To właśnie miłość - jeden z ulubionych bohaterów sesji zdjęciowych VIVY! 15 zakochanych par!

6/11
Anna i Robert Lewandowscy, VIVA! grudzień 2014
Copyright @Zuza Krajewska / LAF AM
6/11

Anna i Robert Lewandowscy

 

Czy jest coś, czego Anna Lewandowska nie lubi w Robercie?

Anna Lewandowska: Kiedy jest smutny. Uwielbiam jego uśmiech. Zresztą moja mama, widząc jego uśmiechnięte zdjęcie, powiedziała: „Podoba mi się ten chłopak”. A ja na to: „Ale to piłkarz!”, a piłkarzy się bałam. A mama: „Spotkaj się z nim, to dobry człowiek”.
Robert LewandowskiI myślę, że się nie pomyliła :).
Anna Lewandowska: Mama miała prostą receptę: zadaj sobie pytanie, czy mężczyzna, z którym chciałabyś być, mógłby zostać ojcem twoich dzieci. To ważna rada dla kobiety, bo chcemy mieć dzieci, jak każde małżeństwo.

 

Polecamy: „People” ma ranking Najseksowniejszych, a w VIVIE! mamy Najpiękniejszych! Pamiętacie laureatów?

7/11
Natalia Kukulska, Viva!, okładka
Copyright @Viva! nr 9 z 23.04.2001
7/11

Natalia Kukulska i Michał Dąbrówka

 

Jak rozpoczął się ich związek?

Natalia Kukulska: Coś nas do sie­bie przy­cią­ga­ło. Du­żo ze so­bą roz­ma­wia­li­śmy. Rozumie­my swo­ją pra­cę, zwią­za­ne z nią pro­ble­my. To też nas bar­dzo zbli­ży­ło. Pamiętasz nasz wy­jazd do Sta­nów? Mie­li­śmy du­żo wol­ne­go cza­su. Cho­dzi­li­śmy ra­zem po sklepach. Pa­mię­tasz, jak po­mo­głam ci wy­brać pre­zent dla ma­my?
Michał Dąbrówka: A dla mnie ko­szu­lę, tę sza­rą. My­ślę, że po pro­stu czu­li­śmy się ze sobą na­tu­ral­nie.
Natalia Kukulska: To by­ły ta­kie sy­gna­ły, że lu­bi­my ze so­bą prze­by­wać. Nie mu­sie­li­śmy jed­no przed dru­gim ni­ko­go uda­wać.
Michał Dąbrówka: Dziw­nym tra­fem za­wsze znaj­do­wa­li­śmy się bli­sko sie­bie.

8/11
Beata Tadla i Jarosław Kret
Copyright @Bartek Wieczorek/LAF AM
8/11

Beata Tadla i Jarosław Kret

 

– Kiedy wiadomo, że to właśnie ta osoba, z którą możemy przeżyć życie?
Beata Tadla
: Gdy mija pierwsza euforia, zakochanie i fascynacja i zaczynamy sprawdzać się w codzienności. I gdy z tej codzienności zdajemy egzamin. Trzeba nie tylko kochać tę drugą osobę, lecz także lubić jej towarzystwo. I tęsknić za nią. I się uzupełniać.
Jarosław Kret: Na początku chłopak mówi: „O rany, ona myśli tak samo jak ja, ma te same poglądy, jej podoba się to co mnie”. Potem jednak po drodze gdzieś się to rozjeżdża. U nas się nie rozjechało, tylko z każdym dniem narasta. Bardzo podobnie widzimy świat.
Beata Tadla: Ludzie młodzi wiążą się ze sobą wtedy, gdy buzują im hormony, kiedy chcą tworzyć rodziny, dom, mieć dzieci. A potem dojrzewają, rozwijają się i bywa, że znajdują się na rozbieżnych torach. My jednak spotkaliśmy się, mając już te wszystkie etapy za sobą.
Jarosław Kret: A dowodem na to, że gramy na jednych skrzypcach, jest fakt, że umiemy iść na ustępstwa.

9/11
Justyna Steczkowska z rodziną, "Viva!" kwiecień 2006
Copyright @Marek Straszewski
9/11

Justyna Steczkowska i Maciej Myszkowski

 

Co Justyna Steczkowska robi, gdy między mężem i nią pojawiają się problemy?

Justyna Steczkowska: Jak jest ja­kiś pro­blem, to wy­cho­dzi­my do ogro­du, że­by­śmy mo­gli być sa­mi i za­wsze do­cho­dzi­my do porozu­mie­nia, tym bar­dziej że wciąż przy­cią­ga­my sie­bie na­wza­jem z du­żą si­łą...

(...)

Gdy wracam w nocy po koncercie, ogarnia mnie szczęście nie do opisania. W drugim pokoju śpią dzieci, obok mąż, który czasami zostawia zapaloną świeczkę, a czasem tulipany. Popadam w błogość i zdarza mi się to często.

 

Polecamy: To właśnie miłość - jeden z ulubionych bohaterów sesji zdjęciowych VIVY! 15 zakochanych par!

10/11
Anna Maria Jopek i Marcin Kydryński na okładce magazynu Viva!
Copyright @Viva! nr 14 z 26.11.2009
10/11

Anna Maria Jopek i Marcin Kydryński

 

Wiele lat razem, dwóch synów, kilkanaście wspólnych płyt, setki koncertów, na których Marcin za kulisami, bo na widowni nie wytrzymałby. Mówi: „Nie chciałbym zobaczyć, że ktoś choćby niewinnie ziewnie, bo dla mnie to, co Ania z muzykami robi na scenie, to jest moment wielkiego święta”. Dom, gdzie nieustannie ktoś gra na jakimś instrumencie, tomy nut pokreślonych ręką Ani, tysiące zdjęć Marcina z różnych zakątków świata. Tysiące płyt.

 

Ona do niego mówi: „Wonzu”. On do niej: „Jopciu” albo „Jo”. Wszystkie płyty z cyklu „Siesta” dedykuje „Zawsze dla Jo & Little Co”. Czyli dla Jo i Małej Spółki, czytaj: dzieci.  Mówią: „To miłość sprawia, że wszystko staje się jasne. I wspólna pasja. A jeśli budujesz związek na pasji, możesz wygrać”. Muzyka nie była przypadkiem w ich życiu, zarzekają się, by pod żadnym pozorem nie nazwać jej pracą, obowiązkiem, Boże broń. Muzyka jest filozofią życia.

11/11
Cezary Pazura, "Viva!" marzec 2008
Copyright @Viva!
11/11

Edyta i Cezary Pazurowie

 

Edyta Pazura: „Będziemy razem na przekór wszystkim i wszystkiemu. Nie ma już słowa, plotki, która by mnie poruszyła. To niesamowite, jak życie zmienia się na lepsze pod wpływem dzidziusia”.

 

Polecamy: To właśnie miłość - jeden z ulubionych bohaterów sesji zdjęciowych VIVY! 15 zakochanych par!

Wideo

Dziś wypada 3. rocznica ich ślubu. Oto historia miłości Agnieszki i Piotra Woźniak-Staraków

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Wydanie de Luxe VIVA!, a w nim: ANJA RUBIK o tym, jak się czuje w roli singielki i o planach na przyszłość. Intymna sesja KINGI KORTY z synkiem GREYSONEM i inspirująca rozmowa na temat późnego macierzyństwa. Skandalista i geniusz – ELTON JOHN. RODZINA KOKCZYŃSKICH, właścicieli Park Cafe w Konstancinie, o tym, jak stworzyć „fajne miejsce”.