Reklama

Olek Klepacz postanowił zakończyć spekulacje dotyczące swojego stanu zdrowia. Po miesiącach komentarzy wywołanych spektakularną utratą około 50 kilogramów lider Formacji Nieżywych Schabuff opublikował oświadczenie. Muzyk wyraźnie zaznaczył, że nie choruje na raka, a od lat zmaga się z depresją. Jednocześnie podziękował fanom za okazywane wsparcie i przyjazne gesty.

Olek Klepacz odpowiada na plotki dotyczące swojego zdrowia

Olek Klepacz zdecydował się publicznie odnieść do informacji, które od pewnego czasu pojawiały się na temat jego stanu zdrowia. Lider Formacji Nieżywych Schabuff zabrał głos po tym, jak jego znacząca metamorfoza zaczęła budzić coraz większe zainteresowanie fanów oraz internautów.

Artysta w ostatnich latach schudł około 50 kilogramów. Zmiana wyglądu została zauważona przez widzów między innymi podczas koncertu "Lata z Radiem i Telewizją Polską", który odbył się 20 czerwca. To właśnie wtedy wiele osób zwróciło uwagę na jego odmienioną sylwetkę, co szybko doprowadziło do pojawienia się licznych spekulacji dotyczących jego zdrowia.

Olek Klepacz postanowił zakończyć wszelkie domysły i osobiście przedstawić fakty.

ZOBACZ TEŻ: Tak dziś wygląda Czerepach z "Rancza". Artur Barciś zaskoczył fanów metamorfozą. "10 lat młodziej!"

scena z: Olek Klepacz, SK:, , fot. Baranowski/AKPA
scena z: Olek Klepacz, SK:, , fot. Baranowski/AKPA

Skąd wzięły się spekulacje po utracie około 50 kilogramów?

Znaczna utrata masy ciała sprawiła, że wokół osoby Olka Klepacza zaczęły narastać pytania dotyczące powodów tak dużej zmiany. Metamorfoza muzyka stała się szeroko komentowana, a w przestrzeni publicznej pojawiały się różne przypuszczenia dotyczące jego stanu zdrowia.

Niedawno artysta mówił o swojej przemianie w programie "Mówię wam". Wspominał wtedy, że przez całe życie zmagał się z nadwagą i podkreślał, że sztuka pozwoliła mu odnaleźć własną drogę.

Rosnąca liczba komentarzy i pytań sprawiła, że muzyk zdecydował się opublikować oficjalne wyjaśnienie.

"Nie choruję na raka". Oświadczenie opublikowane na Facebooku

24 czerwca Olek Klepacz zamieścił na swoim profilu na Facebooku wpis, w którym jednoznacznie odniósł się do krążących informacji.

Artysta napisał:

"Dzień dobry, ucinając spekulacje, pytania i plotki, dotyczące mojej utraty wagi wyjaśniam: Nie choruję na raka, choruję na depresję. Staram się bardzo 'tańczyć w ciemnościach' z gorszym lub lepszym skutkiem."

Tym wpisem lider Formacji Nieżywych Schabuff stanowczo zaprzeczył pojawiającym się plotkom, które łączyły jego metamorfozę z chorobą nowotworową. Jednocześnie przekazał, z jakim problemem zdrowotnym rzeczywiście się zmaga.

ZOBACZ TEŻ: Gwiazda „1670” w nowym wydaniu. Michał Sikorski przeszedł metamorfozę.

Artysta przyznał, że choruje na depresję

W opublikowanym oświadczeniu Olek Klepacz poinformował, że choruje na depresję. W swoim wpisie nie tylko wyjaśnił przyczynę pojawiających się spekulacji, ale również otwarcie opowiedział o własnych doświadczeniach związanych z chorobą.

Na zakończenie swojego wpisu zwrócił się także do osób, które od dłuższego czasu okazywały mu życzliwość i wsparcie.

Napisał:

"Pozdrawiam państwa bardzo serdecznie, dziękując za zrozumienie i przyjazne gesty."

Słowa muzyka spotkały się z dużym odzewem wśród obserwujących jego profil.

Fot. Marcin Gadomski/AKPA
Fot. Marcin Gadomski/AKPA

Fani okazali Olekowi Klepaczowi wsparcie po jego wpisie

Po opublikowaniu oświadczenia pod wpisem Olka Klepacza szybko zaczęły pojawiać się liczne komentarze. Fani lidera Formacji Nieżywych Schabuff przekazywali mu słowa otuchy oraz wsparcia.

Wpis artysty zakończył spekulacje dotyczące przyczyn jego utraty około 50 kilogramów. Olek Klepacz jednoznacznie podkreślił, że nie choruje na raka, natomiast zmaga się z depresją. Jednocześnie podziękował wszystkim osobom, które okazywały mu zrozumienie i życzliwość.

Jego oświadczenie stało się bezpośrednią odpowiedzią na pojawiające się pytania dotyczące zdrowia oraz wyjaśnieniem powodów, dla których zdecydował się publicznie zabrać głos.

Źródło: Plejada

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...