Reklama

Już jako kilkuletnia dziewczynka wiedziała, że scena będzie jej światem. To właśnie w przedszkolu po raz pierwszy odkryto jej niezwykły talent — nauczycielka wysyłała ją na konkursy i powierzała solówki podczas występów. Z czasem lokalne sceny przestały jej wystarczać. Alicja zaczęła występować w konkursach w Polsce i za granicą, a każda kolejna reakcja publiczności tylko utwierdzała ją w przekonaniu, że muzyka jest jej przeznaczeniem. Później przyszły wielkie telewizyjne triumfy — „Hit! Hit! Hurra!”, „The Voice of Poland” i „Szansa na sukces”, które udało jej się wygrać.

Dziś, po latach ciężkiej pracy, determinacji i walki o własny głos, stała się pierwszą Polką z kontraktem w Tenace Records i artystką, która podbija europejską scenę, nie zapominając o marzeniach, które narodziły się wiele lat temu. A niedawno zaprezentowała swój talent na Eurowizji 2026 i z miejsca podbiła serca wiedeńskiej publiczności. W rozmowie z Elżbietą Pawełek dla VIVY! Alicja odkrywa przed nami kulisy swojej kariery.

Alicja o muzycznej ścieżce i idolach| Wywiad VIVY!

– Zostałaś pierwszą Polką, z którą firma Tenace Records podpisała kontrakt płytowy.
Dla mnie jest to wielkie wyróżnienie. To pokazuje, że jeśli gdzieś czujesz się niechciana, zawsze znajdziesz miejsce, gdzie cię docenią. Gdzie zostaniesz wysłuchana i nikt nie będzie chciał cię zmieniać. Jedną z piosenek na tej płycie jest właśnie utwór „Pray”. [...]

– Do swojej piosenki nakręciłaś fajny teledysk w rodzinnym Ciechanowie, z udziałem całej rodziny i lokalnego chóru seniorów.
Zatrudniłam w nim nawet siostrę, babcię i mojego chłopaka. Potrzebowałam jeszcze podobnej do mnie małej dziewczynki, która zagrałaby małą Alicję w krainie czarów, jaką byłam w dzieciństwie. Miałam zawsze dużą wyobraźnię i wielkie marzenia. Myślę, że udało się to pokazać w tym teledysku, który nie powstałby bez ogromnej pracy całej ekipy…

– I bez zgody proboszcza, który pozwolił nagrać go w kościele.
Do ostatniego dnia nie wiedzieliśmy, czy ksiądz się zgodzi. Decyzja przyszła w nocy i wtedy kamień spadł mi z serca, bo chciałam zrobić to w ciechanowskim kościele farnym. To miało dla mnie wymiar symboliczny. Wcześniej mój tata znalazł stare nagranie z kościoła, gdzie jako 14-letnia gimnazjalistka śpiewam, a za mną stoi chór. To miało ogromny wpływ na moje dalsze życie, tam rodziły się moje marzenia o muzyce. Potem przeszłam do liceum, gdzie również otrzymałam bardzo dużo miłości i wsparcia. Wzięłam udział w programach „Hit! Hit! Hurra!”, „The Voice of Poland” i w „Szansie na sukces” i wszystkie udało mi się wygrać.

Czytaj też: „Jestem dziewczyną spełniającą marzenia”, mówi VIVIE!. Alicja podbiła wiedeńską publiczność. Tylko nam odsłania kulisy drogi na eurowizyjny szczyt

Alicja, Viva! 10/2026
Alicja, Viva! 10/2026 Zdjęcia Zuza Krajewska
Finał 10 edycji "The Voice of Poland", Alicja Szemplińska
Finał 10 edycji "The Voice of Poland", Alicja Szemplińska fot. Gałązka/AKPA

– Czy oprócz Ciebie ktoś w Twojej rodzinie śpiewa?
Nikt nie śpiewa i nie ma związku z muzyką. Talent muzyczny odkryła u mnie pani w przedszkolu, która wysyłała mnie na konkursy i dawała solówki na występach. Zaczęłam jeździć na konkursy piosenki w Polsce i za granicą. Bardzo je lubiłam, ale nie ze względu na rywalizację, tylko na możliwość zobaczenia reakcji ludzi, jak się cieszą. Nic mnie tak nie fascynowało jak scena.

– Stałaś się ikoną dla młodych ludzi marzących o scenie. „The Voice of Poland” wygrałaś w wieku 17 lat. Czy myślałaś, że siedem lat później zaśpiewasz na największej muzycznej imprezie Europy?
To piękne słowo „ikona”. Ale nie czuję się ani ikoną, ani gwiazdą. Jestem dziewczyną, która po prostu spełnia swoje marzenia i robi to, co jej w duszy gra. Zawsze miałam wielkie marzenia i chciałam śpiewać. Oglądałam wcześniej konkursy Eurowizji, ale nie pamiętam, czy wyobrażałam sobie, że kiedyś stanę na tej scenie. Zaprowadziły mnie tam determinacja, systematyczność i miłość do muzyki.

– Jesteś spod znaku Byka, którego cechuje wytrwałość i upór w dążeniu do celu.
Oj tak, Byki są uparte. Tego nie można im odmówić. Mogę upaść, ale po każdym upadku wstaje silniejsza Alicja. Przez te ostatnie lata bardzo ciężko pracowałam nad wokalem, bo nie zawsze trafiałam idealnie w każdy dźwięk. Bardzo dużo zawdzięczam mojemu trenerowi wokalnemu Marcinowi Wortmannowi, który prowadzi mnie od 14 lat. Zawsze zachęcał mnie, żebym szła po swoje i śpiewała swój soul. [...]

– A Twoje muzyczne idolki?
Wychowałam się na Whitney Houston, Céline Dion, Arethcie Franklin, Billie Holiday. Oczywiście też na Jacksonie, Steviem Wonderze, Donnym Hathawayu. To artyści, których muzyka do mnie trafia. Ale mam też wokalistki z młodszego pokolenia kontynuujące ten nurt, jak Jennifer Hudson czy wśród najmłodszych Raye. Mocno wierzę w to, że muzyka, której się słucha od dziecka, ma ogromny wpływ na naszą wrażliwość muzyczną.[...]

Sprawdź też: Przeszedł przez piekło. Lawina hejtu niemal go zniszczyła. Filip Chajzer w VIVIE! zdobył się na bolesne wyznanie: "Dostawałem zdjęcia z miejsca śmierci syna"

Cały wywiad w nowej VIVIE! Magazyn dostępny w punktach sprzedaży od czwartku, 21 maja.

Alicja, Viva! 10/2026
Alicja, Viva! 10/2026 Zdjęcia Zuza Krajewska
Filip Chajzer, Viva! 10/2026 okładka
Filip Chajzer, Viva! 10/2026 okładka Zdjęcia Rafał Masłow
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...