Ich przyjaźń trwa już ćwierć wieku, a zaczęło się od łez. Bujakiewicz i Majdan wspierały się w najtrudniejszych chwilach. Taka relacja w show-biznesie to rzadkość
Ich historia zaczęła się od przypadkowego spotkania w Szczecinie, a dziś są dla siebie wsparciem niemal każdego dnia. Katarzyna Bujakiewicz i Sylwia Majdan opowiedziały o przyjaźni, która przetrwała życiowe kryzysy, różnice charakterów i upływ czasu. Tak szczerych wyznań dawno nie było.

Nie każda przyjaźń w show-biznesie wytrzymuje próbę czasu, ale ta relacja trwa od lat. Katarzyna Bujakiewicz i Sylwia Majdan otwarcie opowiedziały o swojej wyjątkowej więzi, wzajemnym wsparciu i różnicach, które zamiast je dzielić — tylko je do siebie zbliżyły. Padły szczere słowa i emocjonalne wyznania.
Jak zaczęła się przyjaźń Katarzyny Bujakiewicz i Sylwii Majdan?
Nie był to branżowy bankiet, czerwony dywan ani przypadkowe spotkanie na planie zdjęciowym. Historia przyjaźni Katarzyny Bujakiewicz i Sylwii Majdan zaczęła się w zupełnie zwyczajnych okolicznościach — w szczecińskim klubie fitness pod koniec lat 90.
Katarzyna Bujakiewicz wróciła wspomnieniami do momentu, który, choć wtedy wydawał się zwyczajną rozmową, okazał się początkiem jednej z najważniejszych relacji w jej życiu. Aktorka była wtedy po trudnym rozstaniu i, jak sama przyznała w „Dzień Dobry TVN”, przeżywała ogromny emocjonalny kryzys. „Byłam po kolejnym rozstaniu z kolejnym moim narzeczonym i byłam w dużej rozpaczy. Weszłam do sauny, bo my intensywnie trenowałyśmy w jednym z fitness klubów, bardzo znanych w Szczecinie. To też nie przez przypadek to mówię”, wspominała.
Sprawdź też: Po wielu latach zdecydowała się na zmianę. Katarzyna Bujakiewicz zrobiła to w porozumieniu z mężem
W kobiecym gronie zaczęły się szczere rozmowy. Katarzyna Bujakiewicz opowiedziała o swoim bólu i rozstaniu, a kiedy wychodziła z sauny, wydarzyło się coś, czego kompletnie się nie spodziewała. „Rozmowy babskie, było nas kilka, opowiedziałam swoją historię rozstania i wychodzę z tej sauny, prysznic, mamy 20 lat i na koniec rozmowy ładna blondynka daje mi kawałek papieru i mówi: "Jak będziesz potrzebowała, to zadzwoń”, relacjonowała aktorka.
Tą „ładną blondynką” była właśnie Sylwia Majdan. Jak się okazało, ten mały gest zapoczątkował relację, która trwa do dziś. Co więcej, telefon od Katarzyny zadzwonił niemal natychmiast. „Bardzo szybko zadzwoniła, po godzinie. Wspierałyśmy się i to było od samego początku zbudowane na takiej szczerej, prawdziwej relacji i trwa ona do dzisiaj”, opowiadała projektantka, Sylwia Majdan.

Wiele je łączy, a jeszcze więcej dzieli. Sekret długotrwałej przyjaźni Katarzyny Bujakiewicz i Sylwii Majdan
Obie kobiety wielokrotnie podkreślały, że mimo różnych charakterów i temperamentów od początku czuły między sobą wyjątkowe porozumienie. To właśnie ono sprawiło, że ich relacja z biegiem lat stała się coraz silniejsza. W świecie pełnym powierzchownych znajomości taka więź należy dziś do rzadkości.
Ich historia pokazuje, że prawdziwa przyjaźń nie musi opierać się na identycznych poglądach czy podobnych osobowościach. Wręcz przeciwnie — czasem to właśnie różnice budują najtrwalsze relacje. „Z Kasią różnimy się bardzo. To jest wulkan energii, ja jestem tą spokojniejszą, rozważniejszą, ale patrzymy w tym samym kierunku”, opowiadała Sylwia Majdan.
Obie podkreślają, że najważniejsze są wspólne wartości, lojalność i obecność w ważnych momentach życia. To właśnie te elementy sprawiają, że ich przyjaźń nie słabnie mimo upływu czasu. „Mamy te same wartości, te same książki czytamy, słuchamy tych samych podcastów, Sylwia mi wysyła: "Czy słyszałaś?", "Czy widziałaś?". Omawiamy to wszystko. Ta przyjaźń, kiedy ma się 20 lat, trochę na czym innym polega, jesteśmy królowymi życia i wspólnie szalejemy, imprezujemy, jeździmy na wakacje, wspieramy się, dyskutujemy, a po latach [...] to jest szacunek do siebie”, dodawała Katarzyna Bujakiewicz w Dzień Dobry TVN.
Katarzyna Bujakiewicz i Sylwia Majdan przyznają, że mimo upływu lat nadal są obecne w swojej codzienności niemal od samego rana. Jak zdradziły, dzień zaczynają od telefonu do siebie albo od wiadomości głosowych, które stały się ich małym rytuałem. „Oczywiście mamy mnóstwo znajomych. Nie jesteśmy zamknięte tylko na siebie. Ale to jest dla nas bardzo ważne, by to budować i dbać o to”, mówiła Sylwia Majdan.
Choć dziś trudno wyobrazić sobie je osobno, ich relacja — jak każda wieloletnia przyjaźń — także została wystawiona na próbę. Katarzyna Bujakiewicz i Sylwia Majdan przyznały, że był moment, kiedy ich kontakt wyraźnie się rozluźnił. Powody były bardzo życiowe: obowiązki zawodowe, sprawy prywatne i codzienność, która zaczęła biec w zupełnie innym tempie. Paradoksalnie właśnie ten dystans miał ogromne znaczenie dla ich dalszej relacji.
Historia Katarzyny Bujakiewicz i Sylwii Majdan pokazuje, że nawet w świecie pełnym blasku fleszy można znaleźć relację, która pozostaje autentyczna mimo upływu czasu. A ich przyjaźń wydaje się najlepszym dowodem na to, że najtrwalsze więzi często zaczynają się od jednego prostego gestu i jednej szczerej rozmowy.
Życzymy wszystkiego, co najpiękniejsze! Takiej przyjaźni można pozazdrościć.
