Reklama

Maja Chwalińska ma za sobą tygodnie, które zapisały się wyjątkowym rozdziałem w jej sportowej historii. Polska tenisistka dotarła do finału French Open i w wielkim stylu zajęła drugie miejsce. Po powrocie do kraju zwróciła się do kibiców z osobistym oświadczeniem. Co zapowiedziała?

Maja Chwalińska zakończyła French Open wielkim sukcesem

French Open okazał się dla Mai Chwalińskiej turniejem, który na długo pozostanie w pamięci kibiców. Polka dotarła do finału wielkoszlemowych zmagań, zapisując na swoim koncie jeden z najważniejszych występów w karierze.

Choć ostatecznie w decydującym meczu lepsza okazała się Mirra Andriejewa, osiągnięcie finału sprawiło, że nazwisko polskiej tenisistki znalazło się w centrum zainteresowania fanów tenisa. O Mai rozpisywały się media na całym świecie. Ale za jej spektakularnym osiągnięciem kryje się jednak historia pełna wyzwań. Tenisistka przez lata mierzyła się z depresją, która wpływała na jej sportowy rozwój, a kilka lat temu zdecydowała się nawet zawiesić karierę. Tym większe znaczenie ma dziś jej powrót na światowe korty i finał wielkoszlemowego turnieju, który stał się symbolem determinacji oraz konsekwencji w dążeniu do celu.

Czytaj też: Maja Chwalińska zdobyła serca kibiców, ale mało kto znał tę mroczną stronę jej kariery. Tenisistka wprost mówi o pogróżkach

08.06.2026 Warszawa Powrot Mai Chwalinskiej po French Open
08.06.2026 Warszawa Powrot Mai Chwalinskiej po French Open TOMASZ BARANSKI/REPORTER

Tłumy kibiców po powrocie do Polski. Wyjątkowe przyjęcie tenisistki

Po zakończeniu rywalizacji w Paryżu Maja Chwalińska wróciła do Polski, gdzie czekało na nią wyjątkowo ciepłe powitanie. Sukces osiągnięty podczas French Open wywołał ogromne emocje wśród kibiców, którzy postanowili osobiście przywitać tenisistkę, pogratulować jej znakomitego występu i podziękować za sportowe emocje, których dostarczyła w ostatnich tygodniach.

Widok fanów oczekujących na lotnisku był najlepszym dowodem na to, jak wielkie poruszenie wywołała jej droga do finału oraz jak mocno Polacy trzymali za nią kciuki podczas paryskiego turnieju.

Czytaj też: Maja Chwalińska wróciła do Polski! Tłumy fanów opanowały lotnisko w Warszawie. Tak powitano bohaterkę

9.06.2026. Na planie programu Dzien Dobry TVN. N/z: Maja Chwalinska
9.06.2026. Na planie programu Dzien Dobry TVN. N/z: Maja Chwalinska Fot. Anita Walczewska/DDTVN/East News

Maja Chwalińska wydała oświadczenie. Tak zwróciła się do fanów

Po tygodniach pełnych sportowych emocji Maja Chwalińska postanowiła zwrócić się do kibiców, którzy towarzyszyli jej podczas drogi do finału French Open. W relacji opublikowanej na Instagramie nie kryła wdzięczności za wsparcie, jakie otrzymywała w trakcie turnieju. Podziękowała za wiadomości, komentarze i wszystkie gesty życzliwości, które dodawały jej sił w najważniejszych momentach rywalizacji.

Tenisistka odniosła się również do niezwykle ciepłego przyjęcia, jakie spotkało ją po powrocie do Polski. Jednocześnie dała do zrozumienia, że po intensywnych tygodniach spędzonych na kortach przyszedł czas na chwilę wytchnienia. Najbliższe dni zamierza poświęcić odpoczynkowi i regeneracji, by z nową energią przygotować się do kolejnych sportowych wyzwań.

Sprawdź też: 24-letnia Polka zachwyciła Paryż. Kilka słów od Igi Świątek wywołało poruszenie

„Chciałabym z całego serca podziękować wszystkim kibicom za ogromne wsparcie, które otrzymywałam przez ostatnie tygodnie, oraz za tak ciepłe przyjęcie mnie w Polsce. Jestem niezwykle wdzięczna za każdą wiadomość i każde dobre słowo. Teraz czas na odpoczynek i regenerację. Do zobaczenia niebawem!”, zaznaczyła.

Choć emocje związane z French Open będą towarzyszyć jej jeszcze długo, jedno jest pewne — ostatnie tygodnie przyniosły Mai Chwalińskiej nie tylko sportowy sukces, ale również ogromne wsparcie kibiców, które, jak sama podkreśla, miało dla niej szczególne znaczenie.

Cała Polska jest dumna z jej osiągnięć. A my życzymy wszystkiego, co najpiękniejsze!

Maja Chwalińska
Maja Chwalińska Instagram Maja Chwalińska, InstaStories @majachwalinska
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...