Sebastian Florek Big brother 2001, co dziś robi
Fot. AKPA/Mikulski
O TYM SIĘ MÓWI

Rzucił politykę, prowadzi agroturystykę. Jak dziś wygląda Sebastian Florek z Big Brothera?

Co dziś słychać u ulubieńca widzów?

Rafał Kowalski 14 stycznia 2023 18:27
Sebastian Florek Big brother 2001, co dziś robi
Fot. AKPA/Mikulski

Miał nieco ponad 30 lat, gdy zobaczył w telewizji, że rusza pierwsza polska edycja programu Big Brother. Choć nie do końca wiedział z czym to się je, wysłał zgłoszenie i został zauważony przez producentów show. Po kilku tygodniach spędzonych w Domu Wielkiego Brata życie Sebastiana Florka zmieniło się diametralnie. Dostanie się do Sejmu z listy SLD było tylko początkiem… Co dziś słychać u ulubieńca widzów? Sprawdziliśmy! Wkrótce skończy 52 lata. 

Sebastian Florek o pobycie w domu Wielkiego Brata i pracy polityka 

Aż trudno w to uwierzyć, ale w tym roku minęły ponad dwie dekady od pierwszej edycji polskiej wersji Big Brothera. Janusza Dzięcioła, Manuelę Michalak czy Małgorzatę Maier do dziś pamięta tysiące widzów. W gronie ulubieńców fanów formatu zdecydowanie był i jest też Sebastian Florek. Jak trafił on do show TVN?

To była spontaniczna decyzja, która rozpoczęła się od zobaczenia reklamy w telewizji. „W jednej sekundzie zdecydowałem się, usiadłem do biurka i napisałem list. Wiedziałem, że musi w nim być coś, co zwróci uwagę czytającego. Pisałem w nim prawdę, ale rozrywkowo. […] Już wysyłając go, spodziewałem się, że zaintryguje on producentów i przyznam się, że czekałem na telefon z TVN. Zadzwonili pod koniec grudnia i pojechałem na casting, których później było jeszcze kilka. Aranżowano sytuacje, gdzie byliśmy sami wśród aktorów wypytujących nas o różne rzeczy, tworzono sztuczny dom Big Brother”, opowiadał uczestnik programu portalowi Olszyn.NaszeMiasto. Jego starania podczas przesłuchań doceniono w 100% i w ten sposób znalazł się w gronie pragnących przygody szczęśliwców.

Sebastian Florek w rozgłośni Radia Wawa w Olsztynie, 23.05.2001 rok
Fot. Grzegorz Jakubowski / Forum

Sebastian Florek w rozgłośni Radia Wawa w Olsztynie, 23.05.2001 rok

Sebastian Florek, Klaudiusz Sevković, inauguracja dwutygodnika „Gala”, Klub Babylon 19.06.2001 rok
Fot. Studio69 / Studio69 / Forum

Sebastian Florek, Klaudiusz Sevković, inauguracja dwutygodnika „Gala”, Klub Babylon 19.06.2001 rok

Sebastian Florek, Big Brother 2001, Manuela, Monika, Klaudiusz
Fot. Adam Chelstowski / Forum

Do domu położonego pod Sękocinem wszedł w marcu 2001 roku jako pierwszy. Od początku nie przeszkadzały mu kamery. Był wulkanem energii, źródłem wielu dowcipów i świetnym opiekunem kur, którymi zajmowali się uczestnicy. Z czasem sam jednak zaczął zauważać, że traci wigor. Odcięcie od świata zewnętrznego wpływało na niego negatywnie.

Gdy któregoś wieczoru usłyszał, że decyzją widzów to on opuszcza Dom Wielkiego Brata, powiedział jedynie: „To dobrze”. Dlaczego? „Czułem, że się wypalam. Z każdym dniem było gorzej. […] Stałem się zgorzkniały, przybity. Ludzie woleli wesołego Sebastiana”, dodał w tym samym wywiadzie.

SPRAWDŹ TAKŻE: Jako Ken romansował z Frytką w Big Brotherze. Co dziś robi i jak wygląda Łukasz Wiewiórski? 

Uczestnicy Big Brothera 1, 2001, Sebastian Florek
Fot. Studio69 / Studio69 / Forum
Sebastian Florek, Big Brother 2001
Fot. Adam Chelstowski / Forum

Gdy program się skończył, Sebastian Florek sprzedał swój tartak i rozwijał karierę polityczną. Przed show TVN sprawdzał się świetnie jako radny gminy Stawiguda pod Olsztynem. Jesienią 2001 poszedł o krok dalej. Wygrał wybory parlamentarne i z listy SLD dostał się do Sejmu. Od tego momentu dzielił życie między Warmię i Warszawę. „Pobyt w programie pozwolił mi doświadczyć rzeczy, o których mi się nie śniło. Szczególnie ważny był okres po wyjściu z domu Wielkiego Brata. Szczególnie chodzi o kontakty z mediami. Przydaje się to w pracy parlamentarnej”, wspominał podczas czatu dla olsztyńskiego oddziału Gazety Wyborczej.

Jeszcze w 2001 roku politykowi urodził się pierwszy syn Maciej, trzy lata później drugi – Mikołaj. Dziś obaj chłopcy wkraczają powoli w dorosłe życie.  

Sebastian Florek był posłem
Fot. MACIEJ MACIERZYNSKI/REPORTER

Jak dziś wygląda życie Sebastiana Florka? Agroturystyka, rola

Po karierze w Sejmie Sebastian Florek startował w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Niestety bez powodzenia, więc wrócił w rodzinne strony. Na Warmii zajmował się między innymi plantacją wierzb energetycznych oraz hodowlą krów mięsnych. 51-letni uczestnik Big Brother dogląda też dziś gospodarstwa agroturystycznego, które od lat przyciąga spragnionych odpoczynku blisko natury.

Na stronie ośrodka Dolina Wierzby położonego w podolsztyńskim Dorotowie czytamy o wielu dogodnościach, które spotkają gości kompleksu. „Urokliwa i zaciszna dolina charakteryzuje się swoim specyficznym i niepowtarzalnym mikroklimatem, na który niewątpliwie wpływ ma sąsiedztwo pól z gęstymi uprawami wierzby energetycznej, łąk ,lasów i zbiorników wodnych. Gęste plantacje wierzby zapewniają i dają schronienie zwierzętom (sarnom, jeleniom, zającom i dzikom) przed drapieżnikami z lasów łańskich”, napisano w sieci.

CZYTAJ TEŻ: Była u szczytu sławy, postanowiła wycofać się z mediów. Jak dziś wygląda życie Tatiany Okupnik?

Ulubieniec publiczności nie udziela się dziś w mediach. Jego ostatnie upublicznione zdjęcia pochodzą z 2020, kiedy Super Express pytał Sebastiana Florka, na kogo zagłosuje on w wyborach prezydenckich. Fotografie wykonane podczas prac w polu można zobaczyć TUTAJ.

Z kolei ostatnia wzmianka o byłym polityku została umieszczona na portalu Olsztyn.com w sierpniu zeszłego roku. Artykuł dotyczył planów postawienia przez niego biogazowni we wsi Lipniki, czemu mieli sprzeciwiać się okoliczni mieszkańcy.

Sebastianowi życzymy spełnienia wszystkich marzeń. Ponad dwadzieścia lat po Big Brotherze, wraz z tysiącami widzów, wciąż wspominamy go ciepło. 

Sebastian Florek, 2008 rok

Sebastian Florek, 2008
Fot. Wojtek Laski/East News

Sebastian Florek, 2016

Sebastian Florek, 2020

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

To nie była miłość od pierwszego wejrzenia, ale szybko zamieszkali razem. Teraz czeka ich wielka zmiana!

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

MARYLA RODOWICZ o poczuciu zawodowego niedocenienia, związkach – tych „gorszych, lepszych, bardziej udanych” i swoim azylu. KAROLINA GILON I MATEUSZ ŚWIERCZYŃSKI: ona pojechała do pracy na planie telewizyjnego show, on miał przeżyć przygodę życia jako uczestnik programu… MAREK TORZEWSKI mówi: „W miłości, która niejedno ma imię, są dwa kolory. Albo biel, albo czerń. A ja mam tę biel, a to wielkie szczęście…”.