POŻEGNANIE

Polityk PiS był pierwszą wielką miłością Kory! Zobacz ich wspólne zdjęcia

Połączyła ich młodzieńcza i silna namiętność

Konrad Szczęsny 8 czerwca 2021 11:16

Pod koniec lat 60. Ryszard Terlecki, obecnie wicemarszałek Sejmu z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, był w związku z Korą. Był także członkiem znaczącej hipisowskiej społeczności w Krakowie i posługiwał się pseudonimem „Pies”. To właśnie tam poznał Olgę Ostrowską, która wielką karierę miała dopiero przed sobą...  Połączył się gorący, ale krótki romans.

Kora o związku z Ryszardem Terleckim

Był maj 1968 roku. Ryszard Terlecki miał 19 lat i był studentem pierwszego roku historii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jak się wydaje, wyznawane wówczas przez niego poglądy były zgoła odmienne od tych, które głosi dzisiaj. Był w końcu liderem ruchu hipisowskiego w Krakowie. Ona dopiero co do formacji dołączyła. Była od niego o dwa lata młodsza i uczyła się w liceum. Lubiła otaczać się mężczyznami. Atmosfera lat 60. i 70. sprzyjała otwartości na miłość.

Dzieliło ich wiele, przede wszystkim życiowe doświadczenia. On pochodził z konserwatywnego domu z tradycjami. Ona wychowywała się w biedzie w domu dziecka. Jednak połączyły ich te same wyznawane wartości i ideały, bunt przeciwko otaczającej rzeczywistości oraz... młodzieńcza, nieokiełznana namiętność, o której wokalistka opowiedziała po latach.

„Byłam zapatrzona w niego i obchodziło mnie jedynie to, żeby być z nim. W dużej mierze nasz hipisowski związek opierał się na ostrym seksie”, zdradziła w biografii Kora i Maanam: podwójna linia życia, wydanej w 1998 roku. 

Razem pojechali m.in. na pierwszy hipisowski zlot w Mielnie w 1968 roku. Oczywiście autostopem... Uwielbiali spędzać czas na krakowskich Plantach. Słuchać muzyki, imprezować. „Tak bardzo się wtedy zakochałam, że straciłam swoją osobowość, zatraciłam siebie”, podkreślała Olga Jackowska. Zdradziła również, że „kleiliśmy się też przez krótki czas”. W slangu hipisowskim oznaczało to wąchanie kleju. 

Co przyszłą gwiazdę urzekło wówczas w Ryszardzie Terleckim, nazywanym „Psem”? „Pochodził z inteligenckiej rodziny. Wokół niego wytworzyła się taka aura poety, jeszcze uroda hiszpańska, do nazwiska dodawał sobie von... i nazywał się Ryszard von Terlecki. Co tu dużo mówić, na pewno mi to imponowało, pozował na takiego dandysa, ładnie się ubierał”, opisywała ze szczegółami w książce „Hipisi w PRL-u” autorstwa jej długoletniego partnera a później męża Kamila Sipowicza, wydanej w 2008 roku. 

Byli razem rok. Związek zakończył się w atmosferze skandalu. Artystka określiła psychiczne połączenie między nimi jako „intelektualny układ sadomasochistyczny”. Kora wyjawiła, że rozstanie nastąpiło na skutek... zdrady, której na oczach Ryszarda Terleckiego miała się dopuścić.

„Zbuntowałam się przeciwko temu i znalazłam sposób, żeby się z tego wyzwolić. Po prostu zdradziłam go na jego oczach. Od razu poczułam się całkowicie wyzwolona. Z „Psem” rozstałam się, bo bardzo mnie dręczył”, ujawniła. Krótko potem poznała Marka Jackowskiego, z którym stworzyła legendarny Maanam oraz rodzinę...

Czytaj także: „Chciałabym umrzeć z Kamilem w tej samej chwili”. Oto historia miłości Kory i jej męża…

Ryszard Terlecki o związku z Korą: piękna dziewczyna

Ryszard Terlecki najwidoczniej mocno przeżył rozstanie z Korą. Wyjechał po nim z Krakowa. Rozpoczął za namową księdza Adama Bonieckiego studia na... Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Jak się wydaje, to tam rozpoczęła się jego przemiana. Poświęcił się karierze naukowej, został z czasem profesorem historii. Podobno dla swoich dzieci był znacznie bardziej surowy niż jego rodzice dla niego. Córce, która była nastolatką, miał zabronić słuchania punk rocka i noszenia dredów.

Po latach wrócił do romansu sprzed lat. W wywiadzie podkreślił, że Kora „była piękną dziewczyną”. Wyznał także, że gdy artystka śpiewała Boskie Buenos to „ciarki przechodziły mu po plecach”. Obecny wicemarszałek Sejmu wypowiedział się po raz ostatni o związku z wokalistką Maanamu w 2008 roku w wywiadzie dla Dziennika.

„Był maj 1968. Piękna dziewczyna. Byliśmy razem w ruchu... Bardzo lubiłem Maanam. (...)  Zawsze uważałem ją za bardzo utalentowaną kobietę”, zaznaczył w rozmowie z Robertem Mazurkiem.

Czytaj także: „Kora przeszła operację na otwartym mózgu. Chemia by ją zabiła”. Tak wyglądały jej ostatnie tygodnie

Ostatnie spotkanie Kory i Ryszarda Terleckiego

Choć z czasem ich kontakty zanikły, mieli okazję spotkać się na początku lat 90. Trwała wówczas kampania prezydencka Tadeusza Mazowieckiego, w którą Kora aktywnie się włączyła. „Ona siedziała przy jakimś stoliczku i zbierała dla niego podpisy. Ja byłem oczywiście wałęsowcem. Zamieniliśmy kilka słów”, zdradził. Później ich kontakt urwał się całkowicie.

On z czasem rozpoczął karierę polityczną i związał się z prawicą, ona zaś w latach 90. wyrosła na ikoniczną postać dla środowiska o lewicowych poglądach i przekonaniach.  W „Hipisach PRL-u” wspominała, że gdy zobaczyła twarz byłego ukochanego na wyborczym billboardzie, była w szoku. Nie mogła uwierzyć w to, jaką przemianę przeszedł.

„Przyśnił mi się, mówię mu: co oni ci zrobili, przecież ty jesteś taki ładny mężczyzna, co oni ci zrobili, chyba cię nie lubią. A to niestety skrzeczy rzeczywistość. Nie widziałam go... Nie wiedziałam, że tak można się zmienić na niekorzyść... A Amok wygląda fascynująco...”, zwierzała się gorzko. 

Po raz ostatni mieli się spotkać dwa lata przed śmiercią Kory, w 2016 roku. Przypadkowo, na warszawskiej ulicy. Wymienili serdeczności i poszli dalej. Każde w swoją stronę...  ZOBACZ ZDJĘCIA

Czytaj także: Cudem ją wtedy uratowano… Kora próbowała popełnić samobójstwo!

Źródło: Fakt.pl, Wp.pl 

Wideo

Paweł Królikowski zostawił najpiękniejszy możliwy testament. Żona opowiedziała o szczegółach

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

EWA CHODAKOWSKA I LEFTERIS KAVOUKIS o balansie, jaki dała im pandemia, domu w Warszawie i… raju w Atenach. Co takiego wydarzyło się, że RAFAŁ KRÓLIKOWSKI powiedział sobie: „Hola, hola, panie Królikowski, czasami trzeba przystopować…”? AIDA KOSOJAN-PRZYBYSZ z córkami ALICJĄ i MARGO – Jak być matką, kiedy widzi się przyszłość? W cyklu Kobiece historie: Fonda, Birkin, Joplin, Mitchell – buntowniczki i hippiski, które zmieniły świat. Miasto miłości: Nowy Jork nie pozwoli zasnąć zakochanym.