KRÓLEWSKIE ŻYCIE

W jego towarzystwie Diana robiła wrażenie szczęśliwej. Kim był tajemniczy ukochany?

Mija 21 lata od śmierci księżnej

Danuta Śmierzchalska 30 sierpnia 2018 20:57

Mija 21 lata od tragicznej śmierci księżnej Diany. Ikona mody i matka przyszłego następcy tronu. Królowa Ludzkich serc. Cały świat opłakiwał jej odejście. To był szok dla całego świata. Wielbiona, podziwiana i atakowana kobieta, wyrwała się ze sztywnych ram dworskiego życia. Jej romansami żyły wszystkie media. Ostatnim mężczyzną jej życia był egipski producent filmowy, syn miliardera, Dodi Al-Fayed, ale zanim o on pojawił się na jej drodze, Diana po raz pierwszy od dawna odnalazła szczęście. To przy jego boku zaczęła się uśmiechać. Poznajcie wyjątkową historię miłości Diany i Gulu Lalvaniego. 

Rocznica śmierci Diany

Mija 21 lat od śmierci księżnej Diany. Miesiąc przed tragicznym wypadkiem królowa ludzkich serc tryskała energią - uśmiechała się i po raz pierwszy od dawna, wydawała się szczęśliwa. Przypominamy wyjątkową opowieść Danuty Śmierzchalskiej o tajemniczym mężczyźnie, który skradł serce Diany, opublikowaną w lipcu 1997 roku w VIVIE!. 

Przypominamy opowieść Danuty Śmierzchalskiej o tajemniczym mężczyźnie, który skradł serce Diany, opublikowaną w lipcu 1997 roku w VIVIE!

Nazywana jest „królową serc”. Gdziekolwiek się pojawia, towarzyszy jej niezmienna sympatia ludzi, dla których nie ma znaczenia, że publicznie przyznała się do zdrady, że dwór brytyjski wciąż ja krytykuje, że publiczną tajemnicą są astronomiczne sumy, które wydawała, i wciąż wydaje na stroje. Każdy krok najcześciej fotografowanej kobiety na świecie jest pilnie obserwowany. Gdyby Diany, księżnej Walii, nagle zabrakło, wiele gazet stanęłoby przed dylematem, czym wypełnić strony.

Po dramatycznym, obwarowanym licznymi klauzulami rozwodzie z księciem Karolem Diana musiała zastanawiać się and ukształtowaniem swojego przyszłego wizerunku. Nie chciała z pewnością utracić popularności, jaką się cieszyła przez lata, ale jednocześnie musiała pamiętać o tym, że jest matką następcy brytyjskiego tronu. Wybrała działalność charytatywną. Dziedzinę bezpieczną, w której już wcześniej odnosiła sukcesy, jednocześnie pozwalającą na częste publiczne wystąpienia i podróże.

Jej stosunki z synami układają się (jeśli nie liczyć drobnych incydentów) świetnie, jej spektakularne gesty zyskują aplauz. trudno by jednak było do niedawna nazwać Dianę kobietą szczęśliwą. Rok po rozwodzie wciąż była samotna, mimo przypisywanych jej przez brukową prasę kolejnych romansów. Wciąż pozostawała tylko troskliwą matką i zręczną organizatorką kolejnych przedsięwzięć charytatywnych.

Ale od kilku tygodni Diana znów się uśmiecha, nie tylko na użytek kamer telewizyjnych, i od kilku tygodni pokazuje się w towarzystwie wciąż tego samego mężczyzny. Czy Gulu Lalvani, bo tak nazywa się 58-letni hinduski miliarder, jest nową, tym razem prawdziwą miłością księżnej?

Gulu Lalvani - kim był partner księżnej Diany?

Poznali się na imprezie dobroczynnej. Jego nadzwyczajna hojność nie mogła ujść uwagi Diany. W przeciwieństwie do wszystkich, którzy Lady Di traktują, mimo sympatii, sztywno i oficjalnie, Gulu Lalvani już tego pierwszego wieczora dowiedział się od niej samej, czym się interesuje, co lubi i jak najchętniej spędza czas. „To najmądrzejsza z kobiet, jakie znam. Przeczytała chyba wszystkie książki”, mówi.

„W jej towarzystwie nie sposób się nudzić, a rozmowa z nią jest błyskotliwa i interesująca. Mamy wiele wspólnych pasji i jestesmy do siebie podobni. Ot, choćby - ona jest rozwiedziona i ja jestem rozwiedziony...” Kim jest Gulu Lalvani, mężczyzna, w którego towarzystwie Diana śmieje się beztrosko? Prasa, nie bez racji, porównuje do Arystotelesa Onassisa, ostatniego męża Jacqueline Kennedy. Jest równie bogaty i równie jak Onassis szczodry.

Lubi życie towarzyskie, ale jednocześnie pilnie dba o swoje interesy, z których większość to przedsiębiorstwa elektroniczne. Ich droga na szczyt również jest podobna - obaj startowali od zera i obaj, dzięki uporowi, morderczej pracy, sprytowi i odpowiednim kontaktom osiągnęli wszystko. Lalvani, ambitny hinduski student z paroma funtami w kieszeni, miał niewielkie szanse wejść do zamkniętego towarzystwa brytyjskiej arystokracji. Dziś jest członkiem najbardziej snobistycznych klubów i również książęta krwi chętnie przebywają w jego towarzystwie. 

W przeciwieństwie do Onassisa jest mężczyzną przystojnym, bardzo wysokim (183 cm) i uwielbia tańczyć. Te dwie ostatnie cechy mają z pewnością znaczenie dla Diany, skazanej przez 15 lat małżeństwa na uginanie nóg, by na zdjęciach nie wyglądać na wyższą od księcia Karola, który na dodatek tańce traktował jak rozrywkę godną wyłącznie nisko urodzonych. Kiedy niedawno Diana i Lalvani przetańczyli pół nocy w eleganckim klubie Annabel's, księżna nie kryła twarzy przed czyhającymi przed wejściem paparazzi. Przeciwnie, uśmiechała się do nich promiennie, wsiadając do Bentleya Lalvaniego. 

Widują się codziennie. To za sprawą Lalvaniego Lady Di odwiedziła hinduską świątynię w Londynie. Weszła tam boso (rzecz nie do pomyślenia dla matki następcy tronu) i pozwoliła sobie pomalować na czole czerwoną kropkę. Zdążyła już również poznać jego dzieci z rozwiązanego niedawno małżeństwa z byłą turecką Miss Świata. ,,Użytkownik, że są bardzo dobrze wychowane i mam wrażenie że ja polubiła", powiedział po tym spotkaniu Lalvani.

Prasa porównuje związek Diany i Lalvaniego do związku Jacqueline Kennedy z Onassisem nie tylko z powodu niewiarygodnego bogactwa obu mężczyzn i dużej różnicy wieku (Lalvani jest starszy od Diany o 23 lata). Dla Jackie małżeństwo z greckim multimiliarderem było ucieczką od wizerunku pierwszej wdowy Ameryki. Dla Diany może to być ucieczka od wizerunku matki następcy tronu. Pozostaje tylko problem, czy ci, dla których księżna jest dziś uwielbiają królową serc nie odwrócą się od niej, gdyby zdecydowała się na małżeństwo z Lalvani, tak jak Amerykanie odwrócili się od Jacqueline. Ale ten dylemat musi już księżna rozstrzygnąć sama.

Zaczęło się jak w bajce

36-letnia Księżna Walii przeszła długą drogę odkąd stanęła przed ołtarzem w londyńskiej katedrze Saint Paul, by poślubić starszego od niej o 12 lat następcy brytyjskiego tronu Karola. Ceremonia olśniewala przepychem. 29 Lipca 1981 roku 2650 gości i 750 milionów telewidzów na całym świecie patrzyło, jak Diana Spencer wysiada z oszklonej karety i w kremowym obłoku ślubnej sukni, za którą ciągnął się 6 metrowy tren kroczy po stopniach katedry.

Składając przysięgę małżeńską nieśmiała panna młoda - Shy Di -  jak ją wówczas nazywano, przekręciła imię Karola. Wybaczono by jej jednak każdą gafę. Anglicy od pierwszego wejrzenia pokochali przyszłą księżną Walii. Kandydatkę na żonę dla swojego 33-letniego syna i następcy tronu królowa Elżbieta wybrała starannie.

Panna Spencer spełniała wszystkie oczekiwane warunki: była szlachetnie urodzony protestantką i dziewicą o nieposzlakowanej przeszłości. I była śliczna. ,,Ślub stulecia” miał być początkiem bajki. Rozczarowanie przyszło szybko, choć prawdę opinia publiczna poznała dopiero pięć lat temu kiedy ukazała się biografia ,Diana historia prawdziwa, pióra Andrew Mortona.

Królowa serc

Jej Królewska Wysokość Księżna Walii od początku nie przypominała typowej członkini panującego rodu. Wielbicielka muzyki pop i dyskotek (w pewnym momencie zyskała przydomek disco 'Disco Di)' stała się wzorem elegancji i wytworności. Obliczono, że w 1993 roku szafy Diany zawierały 80 kostiumów, 50 sukienek dziennych i znacznie ponad 100 wieczorowych - wszystkie z odpowiednimi dodatkami. Księżna miała do dyspozycji dwie garderobiane.

Wszystko to z trudem pasowało do popołudniowych herbat i meczów polo, w których z upodobaniem uczestniczył Karol. Jeden z doradców księcia tak skomentował zachowanie Diany: „Wciąż tylko machała ręką i Uśmiechała się, jak gwiazda filmowa. Ale jest różnica między byciem gwiazdą filmową i członkinią rodziny królewskiej. Wszystko musi być bardziej dyskretne”.

Z czasem Księżna Walii odnalazła się w nowej roli. Otwarta i pełna ciepła, odwiedzała tysiące szpitali i schronisk rozmawiała z narkomanami i bezdomnymi. Bez obawy przytulała pacjentów umierających na AIDS i podawała rękę trędowatym. Tam pełna współczucia, na bankietach i koncertach organizowanych przez charytatywne fundacje olśniewa urodą i oszałamiający mi kreacjami. Shy Di pokochała blask jupiterów. Wiedziała, że dobrze wypada w swoim Show.

Była doskonałą matką dla swoich synów - Williama i Harry'ego. Nie chciała dla nich takiego dzieciństwa, jakie miał Karol - w pałacu, z dala od rówieśników, pod opieką guwernantek. Wywalczyła dla nich ekskluzywną prywatną szkołę z internatem. Diana stała się pupilką Anglików, a Karol, następca tronu, zszedł na dalszy plan. Czuł się niedoceniany. Zrozumienie znajdował u swojej młodzieńczej miłości - Camilli Parker-Bowles.

Gdy książka Morton ,,Diana prawdziwa historia'' odkryła wreszcie gorzką prawdę, że małżeństwo następcy brytyjskiego tronu jest fikcją, dla Karola i Diany, dla całej rodziny królewskiej, jak i monarchii, rozpoczął się bolesny czas. Niedługo po ukazaniu się biografii londyńska gazeta opublikowała zapis nagrania telefonicznej rozmowy Diany z jej bliskim przyjacielem Jamesem Gilbeyem. Tak zwana taśma z Squidgy została nagrana i udostępniona brukowcom przez agentów służb specjalnych.

Wszyscy mogli przeczytać Jak Gilbeyem namiętnie wyznawał Dianie miłość, nazywając ją pieszczotliwie swoją squidgy. Wkrótce pałac Buckingham przeszedł drugie trzęsienie ziemi. Kolejny gazety opublikowały zapis telefonicznej rozmowy Karola z Kamilą, w której następca tronu głośno marzyl o tym, by stać się tampaxem przyjaciółki. Ksiestwu Walii nie pozostało nic innego, jak ogłosić separację. W grudniu 1992 roku zrobił to w ich imieniu premier.

Diana na pewien czas zrezygnowała ze swoich oficjalnych obowiązków i niemal przestała pokazywać się publicznie. W czerwcu 1994 roku książę Karol w dokumentalnym telewizyjnym filmie 'Charles The private life, the public role' oficjalnie przyznał, że zdradzał żonę z Camillą Parker bowles. Powiedział, że jego Małżeństwo jest 'nieodwracalnie rozbite' i że powrócił do 'dawnych przyzwyczajeń', czyli do Camili.

Nie był to jednak koniec skandali. W tym samym roku były oficer służb specjalnych pałacu Buckingham niejaki Major James Hewitt, opublikował wspomnienia, w których opisał swój pięcioletni romans z Dianą. W 1995 roku w popularnym programie telewizji BBC 'Panorama' księżna przyznała się do związku z Hewittem. Powiedziała też, że romans Karola i camilli Pogłębił jej bulimię. Jej imię łączono też z bogatym handlarzem dzieł sztuki Okiverem Hoare, a także z championem rugby Willem Carlingiem.

Odrzucona przeszłość

Monarchia zatrzęsła się w posadach. Zaczęto mówić, że nie dotrwa końca dwudziestego wieku. Uzyskany w sierpniu ubiegłego roku, przeprowadzony po 15 latach małżeństwa rozwód z Karolem, pozbawił co prawda Dianę prestiżowego tytułu Jej królewskiej wysokości, jednak przyniósł 15 000 000 £ jako rekompensatę rozwodową. Księżna, która po śmierci ojca odziedziczyła znaczny spadek, stała się jedną z najbogatszych kobiet w Anglii.

Ocenia się, że jej majątek wart jest 17 000 000 funtów (27, 7 milionów dolarów). Jest teraz bogatsza od swojego byłego męża, który dopiero po wstąpieniu na tron stanie się posiadaczem fortuny. 25 czerwca w domu aukcyjnym Christie's w Nowym Jorku odbyła się aukcja. 79 najpiękniejszych sukien Diany sprzedano je za oszałamiającą sumę 3,5 miliona dolarów. Razem z magicznymi kreacjami Diana odrzuciła swoją przeszłość. 

TEKST: Danuta Śmierzchalska

Wideo

Zobaczcie 12 najgorętszych trendów na wiosnę 2020!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

BEATA TADLA: „Obiecaliśmy sobie z Rafałem, że nie będziemy opowiadać o naszym związku w mediach. Rafał nie jest osobą publiczną”. Dlaczego SZYMON MAJEWSKI mówi o sobie: „dożywotni maminsynek”? Aneta Hickinbotham produkowała głośną „Ostatnią rodzinę”, nominowane do Oscara „Boże Ciało” i pracowała przy filmie „Troja”. Dlaczego została producentką, a nie… lekarzem? A także oscarowe zaskoczenia i karnawałowe szaleństwo w Rio.