Radosław Majdan jasno o relacji z Dodą. Wybrał spokój zamiast sporów. "Ten temat w naszym domu nie istnieje"
Radosław Majdan po latach odniósł się do relacji z Dodą. W podcaście "Cały ten Majdan" jasno nakreślił swoje stanowisko i wyjaśnił, dlaczego nie utrzymuje kontaktu z byłą żoną. Jego wypowiedź, szeroko komentowana w mediach, pokazuje nie tylko emocjonalny dystans, ale i konsekwencję w budowaniu własnego życia z dala od dawnych sporów.

Były bramkarz reprezentacji Polski i obecny komentator sportowy rzadko publicznie wraca do przeszłości związanej z Dodą. Tym razem zrobił wyjątek, odnosząc się do wieloletnich napięć i medialnych narracji. Jak podkreślił, jego postawa nie wynika z braku argumentów, lecz z wyboru spokoju i skupienia się na teraźniejszości.
Radosław Majdan o Dodzie: "Niech żyje w swojej iluzji"
Radosław Majdan wskazał, że jego podejście do relacji z Dodą opiera się na świadomej rezygnacji z publicznego komentowania i angażowania się w spory. Zaznaczył, że temat nie funkcjonuje w jego codziennym życiu, a informacje na ten temat docierają do niego sporadycznie. Jednocześnie podkreślił, że reaguje jedynie w sytuacjach, które dotyczą jego obecnej żony lub bezpośrednio jego osoby.
"Ja przyjąłem taką pozę, niektórzy powiedzą defensywną, ale ja tego nie tłumaczę. Ja nie chcę w to wchodzić, ja nie chcę się obrzucać tym błotem, czy jakbyśmy to nie nazwali. I ten temat w naszym domu nie istnieje. My mamy rodzinę, swoje życie. To jest w ogóle coś, co czasami gdzieś tam się przebija w informacjach, albo zadzwoni do mnie jakiś znajomy i powie "no znowu, słyszałeś?". To na mnie nie robi już wrażenia, chyba że się mówi o mojej żonie. Nie podobało mi się ostatnio stwierdzenie, że to moja żona spowodowała, że ja nie odzywam się do mojej byłej żony, spotykając się kiedyś z nią gdzieś w ambasadzie. Bo to nie prawda. Nie odzywam się, nie mówię jej "cześć" tylko dlatego, że zachowuje się nieelegancko, obraża mnie i opowiada różne dziwne historie. Niech żyje w swojej iluzji, a ja żyję swoim życiem" – powiedział.

Radosław Majdan odcina się od przeszłości. Ponad wszystko stawia rodzinę
W swojej wypowiedzi Majdan odniósł się także do kwestii włączania w publiczne narracje jego obecnej żony, Małgorzaty Rozenek-Majdan. Podkreślił, że temat przeszłości nie jest obecny w jego życiu rodzinnym, a decyzje dotyczące relacji z Dodą są jego własnym wyborem. Zaznaczył również, że jego milczenie nie oznacza braku stanowiska, lecz jest świadomą decyzją wynikającą z potrzeby spokoju i koncentracji na teraźniejszości.
"I też nie chciałem zachowywać żadnych pozorów, bo nie do końca to szanuję. A z drugiej strony to nie jest tak, że my w domu o tym rozmawiamy. Małgosia nigdy w życiu nie namawiała mnie, a nawet nie poświęcaliśmy czasu na to, żeby o tym rozmawiać. Ale mi to przeszkadza, jak się wmiesza w to Małgosię. Małgosia jest mamą trójki dzieci, jest kobietą z klasą. [...] To nie jest ten case, żeby teraz gdzieś tam ją mieszać w jakieś takie walki, które są z przeszłości. Nie chcę do tego wracać. Wiedząc dzisiaj, że będziemy o tym rozmawiać, chciałem mówić szczerze, ale chyba taka moja największa szczerość to jest to, że ja po prostu zostawiam ten temat" – zaznaczył.
Temat podsumował krótkim oświadczeniem: "Ja mam swoje racje. Moje milczenie nie oznacza przyznania się do winy czy słabości, choć tak chyba niektórzy odbierają. Nie, to jest po prostu mój wybór, bo ja chcę mieć spokój i ja mam swoje życie. I tak już będzie i ja już nigdy się do tego tematu nie odniosę, chociaż, mam wiele do powiedzenia".
- SPRAWDŹ TEŻ: Michał Szpak wprost mówi o wierze i Bogu. Wspomina jedną rzecz: „To było dla mnie traumatyczne przeżycie”
