Małgorzata Dydek, Viva! czerwiec 2000
Fot. Jacek Piotrowski
O TYM SIĘ MÓWI

Małgorzata Dydek wcale nie zmarła przez arytmię serca. Przyczyna śmierci była inna

Dziś 10 rocznica śmierci wybitnej koszykarki

Rafał Kowalski 27 maja 2021 11:27
Małgorzata Dydek, Viva! czerwiec 2000
Fot. Jacek Piotrowski

Był maj 2011 roku, kiedy Małgorzata Dydek zasłabła i upadła w swoim domu w australijskim miasteczku Brisbane. Polska koszykarka została odwieziona do szpitala i wprowadzona w stan śpiączki farmakologicznej. Niestety, po tygodniu zmarła. Wraz z nią życie straciło też dziecko, ponieważ mistrzyni Europy była w 4. miesiącu ciąży. Do tej pory uważano, że do zgonu Dydek przyczyniła się arytmia serca, na którą cierpiała w stopniu średnim od dziecka. Okazało się, że przyczyna śmierci była inna. Dziś mija 10 rocznica śmierci wybitnej koszykarki.

Na co naprawdę zmarła Małgorzata Dydek?

W rozmowie z dziennikarzem Onetu Dariuszem Dobkiem, przeprowadzonej w 2019 roku, siostra koszykarki wyznała, że to wcale nie arytmia serca, o której mówiło się w mediach, spowodowała nagłą śmierć Małgorzaty Dydek. „Małgosia miała tzw. arytmię sportową, tak jak wielu innych sportowców, ja zresztą też. Już po jej śmierci postawiono diagnozę, że to nie był zawał serca, tylko zatrzymanie akcji serca”, powiedziała Katarzyna Dydek Onetowi.

Zobacz Mija osiem lat od śmierci koszykarki Małgorzaty Dydek...

Okazuje się, że lekarze sami nie wiedzą, co dokładnie zadziało się w organizmie ciężarnej koszykarki. Choć bliscy próbowali się tego dowiedzieć, zlecając dodatkowe badania… „Chciałam się tego dowiedzieć, bo Małgosia zostawiła dwójkę dzieci, a wiadomo, że między nami są więzy krwi. Ja też mam dziecko, dlatego drążyłam ten temat. Poprosiliśmy jeszcze o gruntowne badania i odpowiedź ze szpitala w Brisbane wykluczyła zawał serca, nie wykryto najmniejszego siniaka przy aortach czy na mózgu. Zostaliśmy tak naprawdę z niczym. Po prostu przyczyna śmierci to zatrzymanie akcji serca. Dlaczego, co i jak - do tej pory nie wiemy. Wydaje mi się, że lekarze sami tego nie wiedzą. Nie ma na to odpowiedzi”, zdradziła Katarzyna Dydek w wywiadzie dla Onet.Sport.

Pani Katarzyna wspomniała także, że w trakcie, gdy siostra była w śpiączce, początkowo liczyła na szczęśliwe zakończenie nieprzewidzianych wydarzeń. „Nasza mama poleciała do Australii z przekonaniem, że jak Małgosia usłyszy jej głos, to po prostu wybudzi się ze śpiączki. Miała 100-procentowe nastawienie, że z tego wyjdzie. Wszyscy na to liczyliśmy. Nadzieja była nawet wtedy, gdy zaczęła w połowie oddychać dzięki samej sobie, co dawało sporą szansę na przeżycie. Okazało się to jednak bardzo mylne, w pewnym momencie ta nadzieja zgasła. […] Tamtej nocy w ogóle nie spałam, tylko siedziałam na łóżku i czekałam na telefon. Zadzwoniła najmłodsza siostra z mamą i miałam możliwość pożegnania się z Małgosią. Telefon został przystawiony jej do ucha, miałam okazję wypowiedzieć do niej kilka słów, pożegnać się”, czytamy.

Zobacz takżeOpublikowano akt zgonu DJa Avicii. Jakie tajemniceśmierci muzyka ujawnił?

Dziś synowie Małgorzaty Dydek mają 11 i 13 lat i dalej mieszkają w Australii. Ojcu chłopców pomaga od czasu do czasu wychowywać ich mama koszykarki. 

Małgorzata Dydek, Viva! czerwiec 2000
Fot. Jacek Piotrowski

Małgorzata Dydek, Viva! czerwiec 2000
Fot. Jacek Piotrowski

Wideo

Urszula Dudziak pojawi się w kolejnej edycji The Voice of Poland? Zapytaliśmy!

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

IZABELA JANACHOWSKA i KRZYSZTOF JABŁOŃSKI: Zamożni, między nimi jest duża różnica wieku – idealny obiekt hejtu. Jak sobie z nim radzą? Jak się kochają? ANDRZEJ PIASECZNY: Dlaczego tak naprawdę zdecydował się na coming out. I to właśnie teraz. DZIECI KRÓLOWEJ ELŻBIETY: Karol, Anna, Andrzej, Edward – wychowani przez matkę, która musiała się zmagać z dylematem: dzieci czy korona. MONIKA I ROBERT JANOWSCY Mężczyzna po przejściach i kobieta z przeszłością o życiu w patchworkowej rodzinie, miłości do siebie i... cudzych dzieci. ANNA NOWAK-IBISZ Pani Gadżet… improwizuje.