Grzegorz Miecugow z żoną, 2006
Fot. Rafal Maciaga / Forum
NIEZWYKŁE HISTORIE

Byli razem blisko 40 lat... Oto historia miłości Grzegorza Miecugowa i jego żony Joanny

Jaki dziennikarz był prywatnie?

Rafał Kowalski 22 listopada 2021 15:03
Grzegorz Miecugow z żoną, 2006
Fot. Rafal Maciaga / Forum

Odszedł cztery lata temu, pozostawił po sobie ogromną pustkę. Grzegorz Miecugow zmarł w wieku 61 lat po długiej walce z rakiem. Dla widzów był niezwykle cenionym dziennikarzem i silną osobowością. Z kolei dla bliskich kochającym oraz wspierającym ojcem i mężem. U boku żony Joanny spędził prawie 40 lat życia. Jaka jest historia ich miłości?

Związek Grzegorza Miecugowa i żony Joanny. Syn Krzysztof

Czas dorastania Grzegorza Miecugowa nie należał do najłatwiejszych. Pochodzący z Krakowa pasjonat radia, a potem telewizji, dojrzewał w rozbitej rodzinie. Rodzice dziennikarza rozwiedli się, gdy ten miał 15 lat. Po latach ulubieniec publiczności tak pięknie mówił o swojej mamie Helenie. „Mama to uosobienie opiekuńczości, ciepła. Zmieniała pracę zgodnie z rytmem dzieci. Gdy poszliśmy z siostrą do przedszkola, została intendentką, choć wcześniej pracowała w górnictwie gazowym. Kiedy pojechałem na pierwszą kolonię, zatrudniła się jako wychowawczyni…”, opowiadał Grzegorz Miecugow podkreślając, jak dzielną i pełną miłości kobietą była pani Helena.

Trudne doświadczenia przeszłości sprawiły, że podobnych cech dziennikarz szukał w swojej przyszłej partnerce. Był rok 1980, gdy Grzegorz Miecugow poznał niejaką Joannę. Para zakochała się w sobie, wzięła ślub, a później wyczekiwała na upragnione dziecko. Małżonkom w końcu urodził się syn Krzysztof.

Z tym wyjątkowym dniem wiąże się szczególna anegdota, która wiele mówi o poczuciu humoru radiowca i dziennikarza. „Moja ulubiona historia związana z ojcem sięga moich narodzin. Mama jak to mama: chodziła i mówiła, że ma najpiękniejsze dziecko na świecie. W tym samym czasie u zaprzyjaźnionych sąsiadów też urodził się syn. W pewnym momencie mój ojciec nie wytrzymał zachwytów mamy, wziął mnie, zaniósł do sąsiadów, położył koło siebie i powiedział: Łukasz to jest ładne dziecko, a ja brzydkie. Rzeczywiście, jak widzę swoje zdjęcia z tamtego okresu… mówili na mnie 'Grucha'. To było dość zdroworozsądkowe. Mimo tej brzydoty mnie kochał", wspominał dla TVN24 syn zmarłego ulubieńca TVN24.

CZYTAJ TEŻ: „Szkoda, że go już nie ma”. Bliscy współpracownicy wspominają Grzegorza Miecugowa

Grzegorz i Joanna Miecugowowie przeżyli razem niemal 40 lat życia, ale żadne z nich nie mówiło chętnie o sprawach prywatnych. W mediach na palcach jednej ręki można policzyć cytaty, w których dziennikarz opowiada o ukochanej. Dlaczego? Wyjaśnił to w jednym z wywiadów. „Jest kobietą, która woli pozostawać w cieniu. Nie lubi, kiedy o niej opowiadam”, wyznał kiedyś.

Grzegorz Miecugow z żoną, 1999

Grzegorz Miecugow, Joanna Miecugow, żona
Fot. Studio69 / Studio69 / Forum

Z kolei w innej rozmowie przyznał, że był w jego życiu mroczny czas, kiedy za bardzo oddał się hazardowi. „Problem pojawił się w 1997 r., równo ze startem TVN-u. Bywało, że grałem do rana. Gdy o piątej zamykano kasyno w Victorii, wpadałem do Marriotta, bo tam grało się do siódmej. Gorzej, że szedł z tym często alkohol. Grałem tak długo, aż przegrałem wszystko”, przyznawał szczerze Grzegorz Miecugow. Ta sytuacja spowodowała, że w jego związku nie działo się najlepiej. Na szczęście para pokonała kryzys i jeszcze kilka razy pozowała przed fotoreporterami w trakcie medialnych wydarzeń. Choć zakochani niewiele o sobie mówili, nie unikali wspólnych wyjść, z których zdjęcia są dziś bezcenną pamiątką.

Żona Joanna zawsze była też dla Grzegorza Miecugowa osobą, która jako pierwsza recenzowała owoce jego pracy. Tak było między innymi z jedną z książek, do której ukochana dziennikarza wymyśliła tytuł. „Jak skończyłem, dałem żonie do przeczytania. Gdy przeczytała, powiedziała: wiesz co, nazwij to Przypadek”, wspominał w 2010 roku prezenter TVN24.

Małżonkowie byli też dla siebie ogromnym wsparciem. Dzielili chwile radości, ale i trosk. Na przykład tę, gdy dowiedzieli się o chorobie syna. „Pamiętam jak Joanna powiedziała, że u Krzyśka wykryto cukrzycę i to był prawdziwy cios. A Krzysiek Wam obojgu pokazał, że daje radę i myślałam, że taka siła pomaga”, wspominała tę sytuację po latach Jolanta Pieńkowska.

Grzegorz Miecugow i syn Krzysztof, 2005

Grzegorz Miecugow, Krzysztof Miecugow, syn
Fot. MAREK SZYMANSKI/REPORTER

Jaki był Grzegorz Miecugow prywatnie? Choroba dziennikarza, przyczyna śmierci

Życie rodzinne państwa Miecugowów czasami było podporządkowywane humorom głowy rodziny. O tym, jak zapamiętał tatę, z którym mieszkał 20 lat pod jednym dachem, Krzysztof Miecugow wspominał już po jego śmierci. „Ojciec miał różne falowania humoru i, co jest śmieszne, wszyscy domownicy się tego uczyli. Po pierwszych dwóch słowach i gestach było już wiadomo, czy można było żartować, czy lepiej zejść z drogi. Łącznie z psem, wszystkie nasze psy wiedziały dokładnie, co się dzieje. Był cholerykiem. Pamiętam, były takie momenty, że nie mógł czegoś znaleźć. Albo sam gdzieś coś posiał, albo ktoś mu coś gdzieś posiał. […] Wtedy nie było z nim racjonalnej rozmowy. My uciekaliśmy z mamą na piętro, gdzie się zaśmiewaliśmy, na parterze siedział tata, a nasz poprzedni pies – Fredziu – uciekał do piwnicy. Z boku wyglądało to dość zabawnie”, mówił 37-latek dla TVN24.

Piękną rodzinną relację niestety przerwała śmierć Grzegorz Miecugowa. 61-latek długo chorował na raka płuca. Do nowotworu podchodził z dystansem. Jednocześnie wiedział, że koniec jego dni zbliża się nieuchronnie. „Wiem, że ja kiedyś umrę, pytanie: wcześniej czy później. Mam jeszcze sporo do zrobienia. Tak czuję. Nie będę robił z tego tragedii, będę walczył”, tłumaczył portalowi NaszeMiasto.

Pogrzeb Grzegorza Miecugowa, syn i żona dziennikarza, 2017

żona Joanna Miecugow i syn Krzysztof  Miecugow
Fot. Mateusz Jagielski/East News

Ostatecznie przyczyną śmierci Grzegorza Miecugowa, który odszedł ponad 4 lata temu, miała być sepsa. Bliscy byli z nim do ostatnich chwil życia. Od czasu pogrzebu wdowa po dziennikarzu nie pokazała się publicznie.

Bliskim ulubieńca widzów TVN24 przesyłamy najserdeczniejsze myśli. 

Zobacz też: Agnieszka Kowalska i Maciej Kozłowski byli nierozłączni. Wielkie uczucie przerwała tragedia...

Grzegorz Miecugow z żoną, 2006, Tomasz Sianecki
Fot. Rafal Maciaga / Forum

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

WERONIKA ROSATI o życiu w Los Angeles i córce: „Moment, w którym zaczęło się moje drugie życie, to narodziny córki”. AGNIESZKA I PIOTR GŁOWACCY: Para popularnych aktorów, rodzice bliźniaków, opowiadają o „podwójnym” szczęściu i o dojrzewaniu do miłości. JOHN PORTER: Najsłynniejszy Walijczyk mieszkający od 46 lat w Polsce mówi: „Jestem lekkim socjopatą”. Dlaczego? Ponadto HISTORIE NIEZWYKŁYCH WIĘZI MATEK I CÓREK oraz opowieść o MEMPHIS, mieście bluesa, grilla i Presleya.