Opole zamarło, gdy Jan Borysewicz wspomniał o początkach Lady Pank. „Bez ciebie by się nie udało”
To był jeden z tych koncertów, które wykraczają poza zwykły jubileusz. Podczas festiwalu w Opolu Lady Pank świętował 45 lat obecności na polskiej scenie muzycznej, przypominając największe przeboje swojej kariery. Nie zabrakło również momentów pełnych emocji, gdy Jan Borysewicz zwrócił się do osoby, bez której historia zespołu mogłaby potoczyć się zupełnie inaczej.

45 lat na scenie to wynik, którym może pochwalić się niewiele polskich zespołów. Lady Pank wykorzystał opolski koncert nie tylko do muzycznych wspomnień, ale również do podziękowań i refleksji nad drogą, jaką grupa przeszła od początku lat 80.
45 lat historii Lady Pank. Opole zamieniło się w wielkie święto polskiego rocka
Jubileuszowy występ Lady Pank był jednym z najbardziej wyczekiwanych punktów tegorocznego festiwalu w Opolu. Na scenie wybrzmiały utwory, które od ponad czterech dekad towarzyszą kolejnym pokoleniom słuchaczy. „Kryzysowa narzeczona”, „Mniej niż zero”, „Stacja Warszawa” czy „Zawsze tam, gdzie Ty” po raz kolejny udowodniły, że status kultowych przebojów nie jest przypadkiem.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Atmosfera koncertu przypominała wielkie spotkanie kilku pokoleń fanów. Wśród publiczności znaleźli się zarówno ci, którzy pamiętają początki zespołu z lat 80., jak i młodsi słuchacze wychowani na ponadczasowych hitach grupy. Każdy kolejny utwór wywoływał żywiołowe reakcje, a wspólne śpiewanie refrenów pokazało, jak mocno twórczość Lady Pank zakorzeniła się w polskiej kulturze.
Jubileusz w Opolu był symbolicznym podsumowaniem drogi, którą zespół przeszedł od momentu swojego powstania w 1981 roku. Przez 45 lat muzycy przeżywali spektakularne sukcesy, zmiany personalne, trudniejsze momenty i wielkie powroty. Mimo upływu czasu pozostali jednak wierni charakterystycznemu brzmieniu, które uczyniło ich jedną z największych legend polskiego rocka.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Jan Borysewicz zwrócił się do Andrzeja Mogielnickiego. Ze sceny padły słowa, które poruszyły publiczność
Choć podczas jubileuszowego koncertu nie brakowało muzycznych emocji, jednym z najbardziej pamiętnych momentów wieczoru okazała się przemowa Jana Borysewicza. Lider Lady Pank postanowił wykorzystać wyjątkową okazję, by publicznie podziękować człowiekowi, bez którego historia zespołu mogłaby wyglądać zupełnie inaczej.
„Chciałbym żebyście poznali wspaniałego człowieka, który pomógł mi w moich marzeniach, czyli założenia własnego zespołu i razem ze mną przeszedł drogę do powstania tego zespołu. Powitajcie serdecznie, Andrzej Mogielnicki. Andrzeju, dziękuję ci za wszystko, kocham cię bardzo. Bez ciebie to by się nie udało. Jesteś wielki” — powiedział ze sceny.

Andrzej Mogielnicki jest współtwórcą największych przebojów Lady Pank i autorem tekstów, które na stałe wpisały się do historii polskiej muzyki. To właśnie jego talent literacki współtworzył charakter zespołu i pozwolił stworzyć utwory, które do dziś pozostają aktualne.
Po chwili wzruszenia przyszedł czas na charakterystyczny dla lidera Lady Pank dystans i poczucie humoru. Jan Borysewicz postanowił nawiązać do burzliwej historii zespołu, która przez lata była przedmiotem wielu medialnych doniesień.
Muzyk zwrócił się do fanów słowami: „Chciałbym powiedzieć jeszcze bardzo ważną rzecz, żebyście nam wybaczyli. W ciągu tych 45 lat byliśmy trochę niegrzecznymi chłopcami, ale wydaje mi się, że bosą nóżką nie da się przejść przez rock'n'rolla”.
- TYLKO U NAS: Zwrot w karierze? Alicja Szemplińska ma plan zostać… aktorką! Zdradziła najbliższe plany



Źródło: Plejada.pl