Andziaks przerwała milczenie w sprawie swojego ojczyma, Wojciecha Kurowskiego, który jest poszukiwany listem gończym. Influencerka opublikowała na YouTubie emocjonalne oświadczenie, w którym nie tylko odniosła się do zarzutów wobec bliskiego jej mężczyzny, ale także ujawniła, gdzie obecnie przebywa. W pewnym momencie nie zdołała powstrzymać łez.
WIDEO…
Ojczym Andziaks poszukiwany listem gończym. Co wiadomo o sprawie?
Wojciech Kurowski, przedsiębiorca związany z branżą nieruchomości i hotelarstwa, znalazł się w centrum zainteresowania mediów. Ojczym popularnej influencerki jest poszukiwany listem gończym w związku z podejrzeniem oszustwa. Jego nazwisko pojawiło się w policyjnej bazie osób poszukiwanych przez krakowski komisariat 19 września 2026 r.
To nie pierwsza sprawa związana z działalnością biznesową Kurowskiego. W 2024 r. do sądu trafił akt oskarżenia dotyczący działania na szkodę spółki Optima Development Poland i jej wierzycieli. Chodziło o obligacje, z których inwestorzy mieli nie odzyskać ponad 80 mln zł. Proces rozpoczął się w 2026 roku. Kurowski nie przyznaje się do winy.
Obecne poszukiwania listem gończym dotyczą jednak odrębnej sprawy. W związku z doniesieniami o ojczymie Andziaks zdecydowała się publicznie zabrać głos.
Andziaks rozpłakała się przed kamerą. „Chcę wierzyć, że jest niewinny”
Angelika Trochonowicz nie ukrywa, jak ważną osobą jest dla niej Wojciech Kurowski. Mężczyzna pojawił się w jej życiu, gdy miała sześć lat, i uczestniczył w jej wychowaniu. Influencerka wielokrotnie pokazywała go w swoich nagraniach i otwarcie mówiła o łączącej ich bliskiej relacji.
W opublikowanym na YouTubie oświadczeniu podkreśliła, że traktuje ojczyma jak własnego tatę. Przyznała również, że rozmawiała z nim o stawianych mu zarzutach, a on zapewniał ją o swojej niewinności.
„Chcę wierzyć, że jest niewinny i że nie zrobił rzeczy, które są mu zarzucane” – wyznała Andziaks.
Jednocześnie zaznaczyła, że jej przekonanie wynika z miłości do ojczyma, a nie ze znajomości dowodów. Nie zamierza przekonywać innych, że zna prawdę o całej sprawie.
Podczas nagrania emocje wzięły górę. Influencerka rozpłakała się przed kamerą, przyznając, że trudno jej zebrać myśli i powiedzieć wszystko, co wcześniej przygotowała.
Gdzie przebywa ojczym Andziaks? Influencerka wskazała Austrię
Jednym z najważniejszych momentów oświadczenia było ujawnienie miejsca pobytu Wojciecha Kurowskiego. Andziaks poinformowała, że jej ojczym znajduje się w Austrii.
„Mój ojczym przebywa w Austrii” – przekazała influencerka, dodając, że zgodnie z posiadanymi przez nią informacjami odpowiednie organy wiedzą, gdzie znajduje się mężczyzna.
Przyznała przy tym, że nie rozumie dokładnie procedury wydawania listu gończego w takiej sytuacji. Nie wskazała konkretnego miasta ani adresu pobytu ojczyma.
Andziaks ujawniła prawdę o pieniądzach. To ona pomaga finansowo ojczymowi
W swoim wystąpieniu Andziaks odniosła się również do komentarzy dotyczących jej majątku i działalności biznesowej Kurowskiego. Zapewniła, że nie uczestniczyła w jego interesach, a o podejrzeniach wobec niego dowiedziała się z internetu.
Influencerka nie zaprzeczyła, że odwiedzała hotel związany z ojczymem i nagrywała tam materiały. Wyjaśniła jednak, że przyjeżdżała przede wszystkim do bliskiego jej człowieka i chciała go wspierać.
Odniosła się także do sugestii, że zawdzięcza Kurowskiemu swój dom, podróże i wystawne życie. Stanowczo zaprzeczyła, jakoby budowała majątek dzięki jego pieniądzom.
„To ja obecnie pomagam Wojtkowi finansowo” – powiedziała, tłumacząc, że od dłuższego czasu regularnie przelewała mu pieniądze na codzienne funkcjonowanie.
Jak ujawniła, jej ojczym znajduje się w trudnej sytuacji finansowej. Podkreśliła również, że bardzo bolą ją sugestie, jakoby świadomie ukrywała informacje lub chroniła go przed odpowiedzialnością.
„Świat mi się zawali”. Andziaks nie ukrywa, czego obawia się najbardziej
Choć Andziaks wierzy w niewinność ojczyma, nie ukrywa, że ewentualne prawomocne uznanie go za winnego byłoby dla niej niezwykle bolesne. W oświadczeniu mówiła o miłości do człowieka, który ją wychował, i o tym, jak trudno byłoby jej zmierzyć się z potwierdzeniem stawianych mu zarzutów.
„Jeżeli zostanie prawomocnie uznany za winnego, to świat mi się zawali na pewno” – przyznała.
Influencerka wyraźnie oddzieliła swoją osobistą relację z Kurowskim od toczących się wobec niego spraw. Nie twierdzi, że zna wszystkie okoliczności, ale nie zamierza też ukrywać uczuć do człowieka, którego od dzieciństwa traktuje jak ojca.
To właśnie ta więź była najważniejszym elementem jej emocjonalnego oświadczenia. Andziaks nie próbowała przedstawić dowodów niewinności ojczyma. Opowiedziała natomiast o własnej sytuacji, finansowym wspieraniu Kurowskiego i obawach związanych z jego przyszłością.