Reklama

Informację o śmierci Sama Neilla przekazała jego rodzina. Aktor odszedł niespodziewanie, otoczony bliskimi. Przez dekady zachwycał widzów rolami w kinowych hitach i ambitnych produkcjach, jednak dla milionów fanów na całym świecie na zawsze pozostanie doktorem Alanem Grantem z serii „Park Jurajski”. Wiadomość o jego odejściu wywołała falę wspomnień i pożegnań ze strony przyjaciół oraz ludzi, którzy mieli okazję z nim pracować.

Laura Dern pożegnała Sama Neilla. „Będę cię kochać na zawsze, doktorze Alanie Grancie”

Laura Dern i Sam Neill poznali się na planie pierwszego „Parku Jurajskiego”, a z biegiem lat ich zawodowa relacja przerodziła się w wieloletnią przyjaźń. Aktorka wielokrotnie podkreślała, że łączyła ich wyjątkowa więź również poza kamerą. Nic więc dziwnego, że wiadomość o śmierci aktora była dla niej niezwykle bolesna. W rozmowie z „Variety” opublikowała poruszające wspomnienie, w którym opisała go nie tylko jako wybitnego artystę, ale przede wszystkim oddanego przyjaciela.

Laura Dern powiedziała: „Sam był moim ukochanym przyjacielem na całe życie. Pokazał mi, czym naprawdę są lojalność, opiekuńczość i miłość, zawsze okraszone jego niezwykle suchym poczuciem humoru. Był prawdziwym i szlachetnym dżentelmenem, a jednocześnie moim wymarzonym ekranowym partnerem. Będę cię kochać na zawsze, doktorze Alanie Grancie.”

Laura Dern i Sam Neill, 1995.
Laura Dern i Sam Neill, 1995. fot. Ron Galella, Ltd./Ron Galella Collection via Getty Images

Steven Spielberg: „Na zawsze pozostaniemy jurajską rodziną”

Wzruszające słowa przekazał „Variety” również sam Steven Spielberg, reżyser „Parku Jurajskiego”, który ponad trzy dekady temu powierzył Samowi Neillowi jedną z najważniejszych ról w jego karierze. Twórca podkreślił, że już wcześniej obserwował rozwój aktora i to właśnie wcześniejsze kreacje sprawiły, że dostrzegł w nim idealnego odtwórcę roli doktora Alana Granta. W swoim oświadczeniu wspominał także atmosferę pracy na planie oraz wyjątkową osobowość Neilla, która na zawsze pozostanie częścią historii serii.

„Jestem wdzięczny Rogerowi Donaldsonowi, Gillian Armstrong, Grahamowi Bakerowi i Phillipowi Noyce'owi za obsadzenie Sama Neilla w rolach, w których był tak znakomity, że zwrócił moją uwagę i ostatecznie doprowadziło to do powierzenia mu roli doktora Alana Granta w »Parku Jurajskim«. Sam był wyjątkowo otwartym i zaangażowanym współpracownikiem. Dużym wyzwaniem było dla niego zagranie bohatera, który sprawiał wrażenie, jakby uważał dzieci za hałaśliwe i uciążliwe, ponieważ w prawdziwym życiu był dokładnym przeciwieństwem – kochającym ojcem swoich dzieci. Uwielbiałem pracować z nim przy wszystkich filmach z serii »Jurassic«. Razem z Laurą Dern i Jeffem Goldblumem na zawsze pozostaniemy jurajską rodziną. Sam nigdy nie zostanie zapomniany ani przez nas, ani przez miliony fanów na całym świecie” – czytamy.

Słowa Spielberga pokazują, jak silna więź połączyła twórców kultowej serii. Choć „Park Jurajski” zapisał się w historii kina jako przełomowe widowisko, dla jego twórców był także początkiem przyjaźni, które przetrwały dziesięciolecia. Dziś Laura Dern, Steven Spielberg i Jeff Goldblum żegnają nie tylko wybitnego aktora, ale przede wszystkim człowieka, którego – jak sami podkreślają – nigdy nie zapomną.

Sam Neill jako Dr. Alan Grant, 'Jurassic Park', 1993.
Sam Neill jako Dr. Alan Grant, 'Jurassic Park', 1993. fot. Murray Close/Getty Images
Sam Neill, Laura Dern, Steven Spielberg, 1993.
Sam Neill, Laura Dern, Steven Spielberg, 1993. fot. Murray Close/Getty Images
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...