kiepura i makuszyński
Fot. Kornel Makuszyński ( z prawej) z Janem Kiepura, obaj byli symbolem ludzi sukcesu w II Rzeczpospolitej, fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe.
Niezwykłe historie

Napisał o księdzu "jędza" i wyleciał za to ze szkoły – życiowe przypadki Kornela Makuszyńskiego

Autor „Awantury o Basię” i „O dwóch takich, co ukradli księżyc” przed wojną był gwiazdą, po wojnie niemal głodował

Agnieszka Dajbor 16 sierpnia 2022 18:15
kiepura i makuszyński
Fot. Kornel Makuszyński ( z prawej) z Janem Kiepura, obaj byli symbolem ludzi sukcesu w II Rzeczpospolitej, fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe.

Kornel Makuszyński to jeden z najpopularniejszych autorów książek dla dzieci i młodzieży. Mariusz Urbanek, autor jego biografii uważa, że był prekursorem literatury dziewczyńskiej. Na długo przed powstaniem Pippi Pończoszanki stworzył portrety zwariowanych nastolatek, który nie nosiły tylko różowych kokardek. Jego książki „Awantura o Basię”, „Panna z Mokrą głową”, czy „Szatan z siódmej klasy” były filmowane, a „Koziołek Matołek” jest dzisiaj patronem Centrum Bajek w Pacanowie.

Kornel Makuszyński przed wojną był jednym z najbogatszych polskich pisarzy, celebrytą, żył jak pączek w maśle. Gazety pisały, co robi i gdzie spędza wakacje. Po wojnie, w okresie stalinowskim skazano go na zapomnienie, nie wydawano jego książek, cieszył się, gdy za spotkanie autorskie dostawał jedzenie - jajka, ser. Jego żona, śpiewaczka, mogła pracować tylko na pół etatu jako sprzątaczka w Muzeum Tatrzańskim. Makuszyński nie był święty, był antysemitą i mizoginem. Jak wyglądało życie autora „O dwóch takich co ukradli księżyc”?

Kornel Makuszyński: chłopiec iskierka

Kornel Makuszyński urodził się w Stryju, jeszcze pod zaborem austriackim, na terenie dzisiejszej Ukrainy. Był jedynym synem, a siódmym dzieckiem urzędnika Edwarda Makuszyńskiego i Julii Makuszyńskiej. W domu liczono każdy grosz. Makuszyński wspominał w „Bezgrzesznych latach” swój „wyświecony na łokciach mundurek i zniszczone buty zamalowane czarną farbą. Był gagatkiem. Któregoś dnia, gdy ksiądz zakazał uczniom wchodzenia na ślizgawkę, na staw, napisał wierszyk: „Na próżno jędza/ w ubraniu księdza/ z lodu nas spędza!/ W pierwszej b klasie/ w zimowym czasie/ nikt mu nie da się!!!”. Ktoś na niego doniósł do dyrektora, zrobiła się afera i mały Kornel wyleciał ze szkoły. Po latach napisał, że dzięki temu stał się „ozdobą gimnazjum w Przemyślu”. Koledzy wspominali go jako chłopaka iskierkę, bo broił i stale się coś wokół niego działo. Z gimnazjum w Przemyślu wyleciał z powodu... dziewczyny.

makuszyński z żoną emą
Fot. Kornel Makuszyński z żoną Janiną Gluzińską, fot. FoKa /Forum

Miał 12 lat, kiedy zakochał się w swojej rówieśnicy, złotowłosej Kazi, wspominał że była „tak prześliczna, że się wszyscy na nią patrzyli ze zdumieniem, nie wierząc, aby kobieta mogła być tak piękna”. Pojedynkował się o jej względy z przyjacielem z klasy – Zygmuntem. Broń przyniósł kolega, którego ojciec prowadził lombard. Pistolet wypalił, ranił Zygmunta, obu chłopców wyrzucono ze szkoły.

Zobacz też: Ewa Wiśniewska o aktorstwie: „W dalszym ciągu kocham ten zawód. Mimo różnych tąpnięć, kryzysów czy niepewności”

Kornel Makuszyński: początki literackiej kariery

Maturę robił już we Lwowie, mieście w którym był zakochany i bardzo dobrze się w nim czuł. Pisał, że jest to miasto „Polską obłąkane”. Poznał tam ważnych dla siebie poetów: Jana Kasprowicza i Leopolda Staffa, zaprzyjaźnił się z Tadeuszem Boyem-Żeleńskim. Tam zaczął pracować jako recenzent teatralny, a wcześniej zadebiutował publikując… sonety. Swój debiut bardzo przeżył: „Boże jedyny! Na pierwszym miejscu w dodatku literackim jaśnieją, błyszczą, promienieją, krzyczą, wrzeszczą na cały świat moje wiersze, moje dwa sonety! (…) Świat się ze mną zakręcił – chciałem krzyczeć i śpiewać z radości, chciałem ściskać każdego przechodnia i każdemu powiedzieć: "Panie, to moje wiersze". 

Zobacz także: Irena Krzywicka i Tadeusz Boy-Żeleński. Kochali się i wspólnie walczyli z piekłem kobiet

Kornel Makuszyński i Emilia Bażeńska: pierwsze małżeństwo pisarza

We Lwowie studiował polonistykę na Uniwersytecie Jana Kazimierza i romanistykę na Sorbonie, w Paryżu.  W tym czasie na Uniwersytecie we Lwowie poznał swoją pierwszą żonę, Emilię Bażeńską. Podobno była piękna, Leopold Staff pisał, że miała „czarne oczy czarodziejki”. Pochodziła ze starego szlacheckiego rodu. Była popularną postacią wśród lwowskich artystów, czasem organizowała spotkania z nimi. Kornela Makuszyńskiego zaprosiła na wakacje do swojego pięknego majątku Burbiszki na Litwie. Posiadłość z parkiem, stawem, dworem słynęła z tego, że na jej terenie stanął pierwszy pomnik Adama Mickiewicza. Pobrali się w 1913 roku, mieszkali najpierw w Burbiszkach. Kornel Makuszyński już wtedy miał fantazję i duże możliwości, bo ściągnął do Burbiszek spod Tatr domek zakopiański. Był zakochany w góralskiej architekturze i w samym Zakopanym. 

W Burbiszkach zastała ich pierwsza wojna światowa, zostali internowani i wywiezieni w głąb Rosji, do Kostromy. Wrócili dzięki staraniom m.in. rodziny Bażeńskich. Mieszkali w Kijowie, po odzyskaniu przez Polskę niepodległości przenieśli się do Warszawy, kupili piękne mieszkanie w ekskluzywnej Alei Róż. Czy byli szczęśliwi? Kolega Makuszyńskiego z gimnazjum, Stanisław Wasylewski, pisał, że „młody żonkoś nie zaznał słodyczy tzw. ogniska domowego, bo pani Ema, nawdychawszy się powietrza młodopolskiego, postanowiła się wyżywać w żywiole restauracyjno-kawiarnianym. Nie zdarzyło się, by w domu wieczór spędzili. Pani Ema, poza tym bez zarzutu, musiała bez ustanku knajpować i gazować”.

makuszyński w Zakppanym
Fot. Kornel Makuszyński z żoną Janiną Gluzińską ( drudzy z prawej) , 1931 rok. Fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe

W kąśliwych uwagach o kobietach samego Makuszyńskiego, doszukiwano się aluzji do stylu życia żony. O jednej z bohaterek pisał, że tylko „goliła koniak i smoliła papierosy. Pozbyła się kobiecości, nie chciała mieć dzieci, tylko linię! Pokazywała wszystkim to, co tylko mama widziała, kiedy ją kąpała, i z miłości uczyniła igraszkę, a z życia dancing”. Z drugiej strony był jej wierny i chyba ją kochał. Kiedy Ema się rozchorowała, walczył o jej zdrowie, zabierał ją do kurortów w Polsce i za granicą. Ale Emilia zmarła w 1926 roku na gruźlicę.  Makuszyński nigdy więcej nie pojechał do Burbiszek, ani na Litwę. Zamknął ten rozdział w życiu. A już rok później ożenił się po raz drugi z popularną śpiewaczką Janiną Gluzińską.

Zobacz też: Hans Christian Andersen pisał o sobie, że ma kobiecą naturę. Mówiono, że był biseksualny. Tajemnice pisarza

Makuszyński z Janiną Gluzińską w dostatku i biedzie

Janina była z nim naprawdę na dobre i złe, w szczęściu i chorobie. Kornel Makuszyński przed wojną był jednym z najbogatszych pisarzy, świetnie mu się wiodło. Miał ogromną łatwość pisania „Koziołka Matołka” napisał w parę godzin. Był nie tylko poczytnym autorem książek dla dzieci i młodzieży, ale też felietonistą, autorem sztuk teatralnych i piosenek dla wojska. Lubił udawać biedaka, z czego śmieli się jego koledzy. Gdy Makuszyński dostał ogromną państwową nagrodę – 5 tysięcy złotych za wiersz „Pieśń o ojczyźnie” Antoni Słonimski pisał: „Nie będzie już Kornel biadał, że musi wronę złapać na święta, bo nie ma na indyka. Nie przeczytamy już nigdy, że Kornel zemdlał, gdy zobaczył stuzłotówkę. Z sercem w herbie, w butonierce i w brzuchu nie będzie się już musiał ukrywać z piciem szampana«”.

Niektórzy jak choćby Leopold Staff uważali, że Makuszyński potrafił być tam, gdzie „dają ciastka, lody i szparagi”. Innymi słowy potrafił się ustawić. Ale Mariusz Urbanek, autor jego biografii, podkreślał, że pisarz swoją pozycję „zawdzięczał przede wszystkim sobie, swojemu talentowi i popularności wśród czytelników, a nie temu, że ktoś mu coś załatwił. I korzystał z niej, ile mógł. Jedna jego recenzja mogła wynieść aktora na piedestał albo złamać karierę”.

willa Makuszyńskiego
Fot. Pokój Makuszyńskiego w willi „Opolanka" w Zakopanem, nad biurkiem maska pośmiertna pisarza, fot. BEW

Wyłaził z niego mizogin

Kornel Makuszyński przed wojną należał do elity, także materialnej. Bywał w wytwornej restauracji Adria, miał swój stolik w Astorii, grał w brydża, jeździł na nartach, jego teściowie mieli w Zakopanem willę „Ustronie”, gdzie chętnie spędzał czas. Miał antysemickie poglądy, chociaż przyjaźnił się z Julianem Tuwimem i Antonim Słonimskim, który uważał, że Makuszyńskiego nie można nie lubić. Był mizoginem, podobno jego zaczepne, szowinistyczne teksty świetnie się sprzedawały. „To jest delikatna kwestia. Wydaje się, że dla Makuszyńskiego podlotki były fantastycznym zjawiskiem, ale gdy przechodziły w fazę kobiecości, gdy zaczynały mieć oczekiwania, ograniczały swobody męskie, z Makuszyńskiego wyłaził mizogin”, mówił Mariusz Urbanek.

W późniejszych latach pisarz złagodniał w swoich opiniach, podobno pod wpływem żony Janiny, a może też swojego dobrego znajomego Tadeusza Boya Żeleńskiego i Ireny Krzywickiej. Był za regulacją urodzin (aborcją), pod warunkiem że decydować będą o tym wyłącznie kobiety, gdyż „ten, który cierpi, ma największe i bodaj, że jedyne prawo odpowiedzi”. Wielu ludziom pomagał, był inicjatorem budowy sanatorium dla dzieci w Zakopanem.

Wojnę Makuszyńscy przeżyli w Warszawie. W 1939 roku bomba trafiła w budynek przy ul Grottgera na Mokotowie, gdzie mieszkali. Stracili cały dobytek – antyki, obrazy. Spłonął rękopis drugiej części „Szatana z siódnej klasy”. Cud, że oni sami uszli z życiem. W 1944 roku małżonkowie zamieszkali w Zakopanem w willi Opolanka, gdzie mieli mieszkanie na pierwszym piętrze. 

Zobacz też: On płomień, ona jak zimna woda – o małżeństwie Juliana Tuwima i jego żony Stefanii

bracia kaczyńscy
Fot. Film „O dwóch takich, co ukradli księżyc" jest dzisiaj pamiętany głównie dlatego, że zagrali w nim jako dzieci Lech i Jarosław Kaczyńscy, 1962 rok, fot. EAST NEWS/POLFILM

Kornel Makuszyński stracił cały majątek 

Po wojnie Kornel Makuszyński wypadł z łask, jako piewca przedwojennej, sanacyjnej Polski. Nie popierał aktywnie nowego ustroju, nie potrafił odnaleźć się w nowych realiach. Dawny pieszczoch losu żył w zapomnieniu, nie wolno było wydawać jego książek. Nawet w „Koziołku Matołku” władza dopatrzyła się jakichś politycznych odniesień. Jego książki uznano za ideologicznie szkodliwe i kształtowane „na podłożu negacji walki klasowej". Kornel i Janina Makuszyńscy zajmowali niewielkie mieszkanie, utrzymywali się z jej lekcji muzyki. Czasem wielbiciele organizowali pisarzowi spotkanie autorskie, i jako honorarium przynosili jedzenie – mleko, ser, jajka. Jedna z wielbicielek przysłała mu pieniądze, by mógł sobie pozwolić na ulubioną kawę, ale honorowo je odesłał. Czuł się tak odsunięty, że gdy czytelnicy rozpoznali go na Krupówkach, rozpłakał się.

Zobacz też: Antoni Słonimski po śmierci żony miał złamane serce , nic już nie było takie samo, jak kiedyś  

Kornel Makuszyński chorował na cukrzycę, miał udar, był częściowo sparaliżowany, miał chore serce. Zmarł 31 lipca 1953 roku. Pochowany został na cmentarzu na Pęksowym Brzysku. Jan Lechoń napisał, że śmierć Makuszyńskiego, która przed wojną byłaby szokiem, stała się tylko nieważnym wypadkiem w Bierucji (od Bolesława Bieruta, po wojnie prezydenta Polski i szefa komunistycznej partii PZPR). Ale po Odwilży w 1956 roku książki Kornela Makuszyńskiego znowu stały się popularne. Czytelnicy zaczytywali się w nich w bibliotekach. W 1960 roku dużym powodzeniem cieszył się film „Szatan z siódmej klasy”, zagrała w nim m.in. młodziutka Pola Raksa. W 1962 roku powstał film Jana Batorego „O dwóch takich, co ukradli księżyc”, pamiętany głównie dlatego, że jako dzieci zagrali w nim Lech i Jarosław Kaczyńscy. W 1994 roku Kazimierz Tarnas wyreżyserował przebojową „Pannę z mokrą głową”. Żona Janina Gluzińska przeżyła Kornela Makuszyńskiego o 19 lat, opiekując się jego dorobkiem. Zmarła w 1972 roku. Pisarz nie miał dzieci 

Korzystałam z książki Mariusza Urbanka: „Makuszyński. O jednym takim, któremu ukradziono słońce" , wyd. Czarne, 2017 rok.

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Czy czas zabliźnia rany, zaciera pamięć? Co sądzą o filmie „Ania”? BLISCY ANNY PRZYBYLSKIEJ w poruszającej, intymnej rozmowie. BARBARA ROMANOWICZ-TORZEWSKA I MAREK TORZEWSKI: słynny polski tenor i aktorka. Od 40 lat razem. Na dobre i na złe. Niezmiennie w sobie zakochani. Ich wyznania brzmią jak piękna miłosna aria. DOROTA GARDIAS: wydawałoby się, że ma wszystko: urodę, talent, popularność, miłość widzów i udaną córeczkę Hanię. A jednak los jej nie rozpieszcza… RADOSŁAW ŚMIGULSKI zarządza Polskim Instytutem Sztuki Filmowej. Czy sam jest… fanem kina? KRÓLOWA ELŻBIETA II i jej wielkie miłości…