Reklama

Kilka dni po tragedii rodzina Grzegorza Miętusa mierzy się z ogromną stratą. Choć w ostatnich dniach napływały przede wszystkim kondolencje i wspomnienia ze świata sportu, teraz głos zabrał ktoś szczególnie bliski byłemu skoczkowi. Robert Miętus, najstarszy z trzech braci, opublikował poruszające pożegnanie, w którym nie tylko podziękował za wsparcie, ale także podzielił się osobistymi słowami o Grześku, zapamiętanym przez bliskich jako człowiek pełen pasji i dobrej energii.

Robert Miętus opublikował poruszający wpis po pogrzebie brata

Śmierć Grzegorza Miętusa wstrząsnęła środowiskiem skoków narciarskich. Kilka godzin po uroczystościach pogrzebowych głos postanowił zabrać Robert Miętus – najstarszy z trzech braci, którzy wspólnie rozpoczynali swoją przygodę ze skokami.

Na swoim profilu na Facebooku podziękował wszystkim, którzy w ostatnich dniach otoczyli rodzinę wsparciem. Nie zabrakło także wyjątkowych słów skierowanych do zmarłego brata.

„Dziękuję wszystkim za okazane wsparcie, słowa otuchy, kondolencje, modlitwę oraz obecność w tych najtrudniejszych dla nas chwilach. Grzesiek przez całe życie patrzył w niebo. Najpierw jako skoczek narciarski z odwagą wybierał lot nad zeskokiem, później jako trener pomagał innym uwierzyć, że mogą wznieść się jeszcze wyżej. Dziś wierzymy, że wykonał swój ostatni, najpiękniejszy lot” – napisał Robert Miętus.

Na zakończenie swojego wpisu zwrócił się jeszcze z prośbą o pamięć o Grzegorzu.

„Każdy gest życzliwości ma dla nas ogromne znaczenie. Grzesiek na zawsze pozostanie w naszych sercach” – dodał.

Czytaj też: Grzegorz Miętus odszedł w wieku 33 lat. Tak wyglądało jego życie z dala od reflektorów

Bracia Miętus razem zaczynali swoją sportową drogę

Robert Miętus jest najstarszym z trzech braci Miętusów. Obok niego skoki narciarskie trenowali również Krzysztof i najmłodszy Grzegorz. Cała trójka stawiała pierwsze kroki w klubie Start Krokiew Zakopane, gdzie ich trenerem był Kazimierz Długopolski.

Tamte lata doskonale pamięta Jakub Kot, który razem z braćmi Miętus dorastał na skoczni.

„Kiedy my zaczynaliśmy swoją karierę u pana Kazia Długopolskiego, wtedy to był Start Krokiew Zakopane, dopiero potem był AZS, bo jesteśmy z jednego klubu, to było wtedy trzech Miętusów: najstarszy Robert, Krzysiek i właśnie Grzesiek” – wspominał w rozmowie z WP SportoweFakty.

Jak podkreślał były skoczek i ekspert Eurosportu, grupa młodych zawodników ze Startu Krokiew Zakopane należała wówczas do najbardziej utalentowanych.

„W Start Krokiew Zakopane była paka niesamowita (...). Pamiętam, jakie to były duże talenty. Zawsze się mówiło, że na skocznie przychodziły takie 'gangi', bracia Koty, bracia Miętusy” – mówił Jakub Kot.

Grzegorz Miętus był utalentowanym skoczkiem i trenerem

Grzegorz Miętus przez lata reprezentował Polskę w skokach narciarskich. W 2009 roku wywalczył wraz z drużyną brązowy medal mistrzostw świata juniorów. Później zakończył sportową karierę i pozostał przy skokach jako trener, pracując między innymi z kadrą juniorów.

Jakub Kot nie ukrywał, że potencjał najmłodszego z braci był bardzo duży.

„Naprawdę miał wielki talent. Aż dziwne, że nie osiągnął większych wyników. Patrząc na to, jakim dysponował potencjałem, to wydawało się, że kwestią czasu jest, kiedy będzie wchodził do dziesiątki Pucharu Świata” – przyznał.

Były skoczek zapamiętał go jednak przede wszystkim jako człowieka, który zarażał innych dobrą energią.

„Od zawsze pamiętam Grześka, jako takiego człowieka pełnego uśmiechu, werwy, energii. Lubił dokuczać w dobrym tego słowa znaczeniu. (...) Pamiętamy go wszyscy jako takiego uśmiechniętego, otwartego człowieka” – powiedział.

Zobacz też: Maciej Kot wrócił do wspólnych chwil z Grzegorzem Miętusem. To zdjęcie łamie serce

Pogrzeb odbył się 8 lipca

Grzegorz Miętus zmarł w tragicznych okolicznościach w sobotę, 4 lipca. Po kilkugodzinnych poszukiwaniach prowadzonych przez rodzinę i służby jego ciało odnaleziono w Zakopanem. Uroczystości pogrzebowe odbyły się w środę, 8 lipca.

Tego samego dnia po ostatnim pożegnaniu Robert Miętus zdecydował się opublikować wpis, który stał się symbolicznym pożegnaniem najmłodszego z trzech braci. Słowa o „ostatnim, najpiękniejszym locie” poruszyły nie tylko bliskich rodziny, ale również wielu kibiców, którzy pamiętają Grzegorza zarówno jako utalentowanego skoczka, jak i trenera pracującego z młodymi zawodnikami.

Grzegorz Miętus
Grzegorz Miętus Facebook
Grzegorz Miętus, 2009 r.
Grzegorz Miętus, 2009 r. fot. Ulrich Wagner / imago sport / Forum

Źródła: Interia Sport, WP SportoweFakty, o2.pl

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...