Mikołaj Radwan był gwiazdą serialu „Tata, a Marcin powiedział...”. Czym się zajmuje teraz?
Fot. FORUM
Z ŻYCIA GWIAZD

Mikołaj Radwan był gwiazdą serialu „Tata, a Marcin powiedział...”. Czym zajmuje się teraz?

Ma wiele pasji i nie zaprzecza, że aktorstwo jest jedną z nich

Ksenia Krasko 17 czerwca 2021 15:05
Mikołaj Radwan był gwiazdą serialu „Tata, a Marcin powiedział...”. Czym się zajmuje teraz?
Fot. FORUM

W wieku dziewięciu lat podbił serca widzów w serialu „Tata, a Marcin powiedział...”, w którym wcielił się w rolę syna Piotra Fronczewskiego. Później pojawił się jeszcze w kilku produkcjach, ale ostatecznie zniknął z ekranów i show biznesu, poświęcając się innym pasjom. Mikołaj Radwan nie ukrywa, że aktorstwo jest jedną z nich, dlatego nie wyklucza, że wróci do grania. Dziś ma 36 lat i wiele przed sobą. Czym się zajmuje?

Mikołaj Radwan - kim jest?

Na ekranach Mikołaj Radwan zadebiutował w wieku sześciu lat, kiedy w 1990 roku zagrał w filmie „Kapitan Conrad” (reż. Andrzej Kostenko). Trzy lata później pojawił się w lubianej przez dzieci produkcji „Smacznego telewizorku” Pawła Trzaski, ale popularność zdobył rolą w kultowym serialu „Tata, a Marcin powiedział...”, w którym zagrał u boku Piotra Fronczewskiego. Zabawne dialogi ojca i syna biły rekordy oglądalności.

Zobacz też: Piotr Fronczewski: „Aktorstwo nie jest rzeczą absolutnie najważniejszą”

Po latach Mikołaj Radwan wspominał, że świetnie mu się współpracowało z serialowym ojcem, a na planie panowała rodzinna atmosfera. „Fronczewski opowiadał dużo dowcipów, które wywoływały salwy śmiechu”, opowiadał w wywiadach. Po sukcesie „Taty...”, otrzymał rolę w „Komedii małżeńskiej” Romana Załuskiego, w której zagrał u boku Jana Englerta i Ewy Kasprzyk, a także w słynnym serialu „Matki, żony i kochanki”.

Piotr Fronczewski i Mikołaj Radwan na planie serialu „Tata, a Marcin powiedział...”

Mikołaj Radwan i Piotr Fronczewski w serialu „Tata, a Marcin powiedział...”
Fot. FORUM

Mikołaj Radwan w dzieciństwie

Mikołaj Radwan w dzieciństwie
Fot. Bujnowicz/AKPA

Mikołaj Radwan był gwiazdą serialu „Tata, a Marcin powiedział...”. Czym zajmuje się teraz?

Nie da się ukryć, że artystyczne zacięcie ma we krwi. Pradziadkiem Mikołaja Radwana był słynny aktor i założyciel stołecznego Teatru Ateneum – Stefan Jaracz, a jego prababcią – Jadwiga Daniłowicz-Jaraczowa, uznana aktorka teatralna. W dzieciństwie spędzał dużo czasu w Teatrze Powszechnym w Warszawie, gdzie jego mama – Magdalena Jaracz – była suflerką. „Siedziałem w bufecie, gdzie sobie gawędziłem z aktorami albo oglądałem spektakle”, wspominał te czasy w jednym z wywiadów.

Chociaż zapowiadało się, że Mikołaj Radwan ma przed sobą wiele do osiągnięcia, jeśli chodzi o aktorstwo, on wybrał inną ścieżkę kariery i został programistą. Jeszcze w liceum zaczął interesować się tym tematem i skończył informatykę na Uniwersytecie Warszawskim. „Na trzecim roku kolega namówił mnie, żebym przyszedł do firmy tworzącej aplikacje bankowe. Pracowałem tam do końca studiów, ale zawsze najbardziej kręciło mnie tworzenie gier komputerowych”, mówił w zeszłym roku w wywiadzie z portalem Na Temat.

„[...] mój pomysł na życie zmieniał się wiele razy i jeszcze nie powiedziałem ostatniego słowa. Nie wiem, co przyniesie przyszłość. Widzisz, mam trzy wielkie pasje, które staram się jakoś upchnąć w życiu: aktorstwo, komputery i sport, kolejność dowolna. Zaczęło się od tego pierwszego, bo zacząłem grać jako dzieciak. Później, jako nastolatek, zainteresowałem się programowaniem. W końcówce liceum i na początku studiów trenowałem kung-fu, później zająłem się rugby, które uprawiam do dziś”, przyznał w tej samej rozmowie.

I chociaż wybrał programowanie, wciąż ma sentyment do grania. „W tej chwili robię wszystko, żeby – w jakiejś formie – wrócić do aktorstwa. Nigdy nie powiedziałem mu definitywnego „nie”, ale już dawno temu zrozumiałem, że programowanie to zajęcie bardzo stabilne i dobrze płatne. Do tego sprawia mi wielką radość, no a każdemu życzę zarabiania na tym, co się naprawdę kocha”, wytłumaczył na łamach Na Temat.

Zobacz też: Popularność zyskał rolą Adasia Skalskiego w serialu „Niania”. Jak dziś wygląda Roger Karwiński?

Uczęszcza na zajęcia w Teatrze Ochoty, aby – jak sam przyznał – „nauczyć się aktorstwa „prawdziwego”, ambitniejszego” i zdawał do szkoły aktorskiej. „Na egzaminy poszedłem ot tak dla rozrywki, z nastawieniem „zobaczymy, jak będzie, a nuż się uda”. No ale nie udało się. Trudno ocenić, czy chodziło o to, że jestem za stary, czy może zbyt mało utalentowany. A może kluczowa była mieszanka tych rzeczy? Nie wiem”, dodał.

W ostatnich latach Mikołaj Radwan pojawiał się na ekranach. „Jakiś czas temu zgłosiłem się i powiedziałem, że chcę odkurzyć swoje portfolio, od czasu do czasu bywam na castingach. Na razie, w roku 2018, udało się zagrać w filmie „Proceder”, później były „Magnezja” i nowy film o rotmistrzu Pileckim [...]. Ale to wszystko jedynie epizody, nic poważnego. Nie obiecuję sobie zbyt wiele, bo wiem, że jest wiele osób zdolniejszych, lepiej wykształconych i mających więcej czasu – przecież w tej branży konkurencja jest wręcz gigantyczna”.

Mikołaj Radwan i Piotr Fronczewski - spotkanie po latach

W 2019 roku Mikołaj Radwan i Piotr Fronczewski spotkali się w programie „Pytanie na śniadanie” – po dziewiętnastu latach od premiery ostatniego odcinka „Taty...”. „Wielu ludzi mówi mi, że się w ogóle nie zmieniłem. Bardzo wiele ludzi mówi też, że mam wciąż ten sam głos”, przyznał wtedy Mikołaj. Zastanawiali się nawet nad powrotem kultowego serialu. „Rozmowy dorosłego syna ze starym bardzo ojcem mogą być również ciekawe”, stwierdził Piotr Fronczewski.

Czy panowie wrócą na ekrany? Fani byliby zachwyceni! Trzymamy kciuki za ewentualną kontynuację produkcji i za karierę Mikołaja Radwana, a niżej możecie zobaczyć, jak teraz wygląda dziecięcy aktor. 

Źródło: Na Temat, Plejada

Mikołaj Radwan w 2010 roku

Mikołaj Radwan - jak teraz wygląda aktor z serialu „Tata, a Marcin powiedział...”?
Fot. Wojciech Olszanka/East News

Mikołaj Radwan w 2015 roku

Mikołaj Radwan
Fot. FORUM

Wideo

Paweł Królikowski zostawił najpiękniejszy możliwy testament. Żona opowiedziała o szczegółach

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

EWA CHODAKOWSKA I LEFTERIS KAVOUKIS o balansie, jaki dała im pandemia, domu w Warszawie i… raju w Atenach. Co takiego wydarzyło się, że RAFAŁ KRÓLIKOWSKI powiedział sobie: „Hola, hola, panie Królikowski, czasami trzeba przystopować…”? AIDA KOSOJAN-PRZYBYSZ z córkami ALICJĄ i MARGO – Jak być matką, kiedy widzi się przyszłość? W cyklu Kobiece historie: Fonda, Birkin, Joplin, Mitchell – buntowniczki i hippiski, które zmieniły świat. Miasto miłości: Nowy Jork nie pozwoli zasnąć zakochanym.