Maria Winiarska, Zofia Zborowska-Wrona, Viva! 5/2021
Fot. ZUZA KRAJEWSKA
O TYM JEST GŁOŚNO

Maria Winiarska: „Instagram dał mi kopa do życia i pozwolił na nowo zaistnieć”

„Zrozumiałam, że trzeba czerpać z życia garściami, a nie powtarzać w kółko, że ma się 70 lat i wszystko, co dobre, już minęło”

Olga Figaszewska 3 grudnia 2021 15:34
Maria Winiarska, Zofia Zborowska-Wrona, Viva! 5/2021
Fot. ZUZA KRAJEWSKA

Jedna z najbardziej cenionych polskich aktorek, niesamowita osobowość… Maria Winiarska zaraża optymizmem i jest w stałym kontakcie ze swoimi obserwatorami na Instagramie. Mówi wprost, że przeżywa drugą młodość. Stawia przed sobą kolejne wyzwania. Spełnia się także w życiu prywatnym jako żona, mama i babcia. Jest szczęśliwa i tym chce dzielić się z całym światem. W jednym z ostatnich wywiadów artystka opowiedziała o swojej codzienności,  rodzinie i zawodowych celach.

Maria Winiarska o drugiej młodości, działalności na Instagramie i spełnieniu

Aktorka podkreśla, że przeżywa drugą młodość. Charakteryzuje ją temperament, wyjątkowe poczucie humoru i niesamowity talent. Od kilku lat Maria Winiarska prowadzi swoje konto na Instgaramie. A to wszystko dzięki młodszej córce Zosi. Nie ukrywa, że ta forma komunikacji z fanami dodała jej sił i motywacji do dalszego działania. Z kolei swoich obserwatorów zaraża pozytywnym podejściem do życia. „Zrozumiałam, że trzeba czerpać z życia garściami, a nie powtarzać w kółko, że ma się 70 lat i wszystko, co dobre, już minęło. Staram się teraz dotrzeć z tym wszystkim do mojego męża, ale lekko nie jest”, mówiła w rozmowie z Michałem Misiorkiem dla Plejady.

W szczerej rozmowie  Maria Winiarska wyznała, że nie zawsze miała w sobie tyle sił i odwagi, walczyła z kompleksami. Dopiero z biegiem lat uwierzyła w siebie, doceniła swoją urodę. „Ja dopiero na stare lata uwierzyłam w siebie. Uważam, że, jak na swój wiek, całkiem przyzwoicie wyglądam i nie chcę już niczego zmieniać”, dodała. 

To poczucie własnej wartości zbudowała w sobie sama, powoli, a wszystkie przeciwności losu motywowały ja do działania i pokonywania barier.  „Pokonywanie trudności, niezałamywanie się, gdy coś szło nie tak, dążenie do obranego przez siebie celu. To mnie wzmacniało i pozwalało iść dalej”, opowiadała Michałowi Misiorkowi.

Zobacz też: Zofia Zborowska: „Nasza rodzina słynie z dystansu do siebie, a mam wrażenie, że ludzie tego teraz potrzebują”

Maria Winiarska wstępowała wraz z siostrą – tańczyły, śpiewały, bawiły. Odnosiły kolejne sukcesy.  Ich talent doceniano także poza granicami kraju, wspólnie występowały w Kabarecie Starszych Panów. Po pewnym czasie, ze względów osobistych siostry zniknęły ze sceny. Obie zostały mamami, poświęcały się wychowaniu dzieci. Barbara Winiarska postanowiła, że zrezygnuje z kariery, by opiekować się swoją niepełnosprawną córeczką. Z kolei Maria Winiarska nie była pewna, czy bez siostry da sobie radę sama na scenie. Potem musiała mierzyć się z rodzinną tragedią...

„Dlatego na wiele lat zrezygnowałam z zawodu. Dziś wiem, że to był błąd. A potem było tylko gorzej. Basia niespodziewanie zmarła. Miała tylko 50 lat. I świat mi się zawalił. Nie potrafiłam się w tym wszystkim odnaleźć”, mówiła w rozmowie z Plejadą. Największym wsparciem byli dla niej najbliżsi.

Aktorka podkreśla, że jej życie odmieniło się kilka lat temu. Założone konto w mediach społecznościowych przewróciło jej rzeczywistość do góry nogami. Początkowo Instagram służył jej do zabawy, tymczasem na horyzoncie pojawiło się coś więcej – nowe możliwości, propozycje. Maria Winiarska cieszy się, że uległa namowom swoich dzieci i zdecydowała się na taki krok. Dziś publikuje w sieci nie tylko zabawne filmy, a także wykorzystuje swoją popularność do szerzenia dobra, namawiając do adopcji zwierząt ze schronisk.

„Instagram dał mi kopa do życia i pozwolił na nowo zaistnieć. Dzięki niemu przypomniano sobie o mnie, zdjęto z półki, odkurzono i posypały się propozycje. A założyłam go dla zabawy, a nie z potrzeby zaistnienia”, zwierzała się Michałowi Misiorkowi. I zaapelowała do innych kobiet, by te nie obawiały się zmian: „ I zachęcam wszystkie panie w moim wieku, żeby przynajmniej spróbowały. A nuż okaże się, że mają w sobie coś, co zainteresuje odbiorców. Jak im się nie spodoba, najwyżej zrezygnują. Ale proszę mi wierzyć, że to naprawdę może odmienić życie”.

Zobacz też: Jak dobrze znają się Zosia Zborowska i jej mama Maria Winiarska? Zrobiliśmy im test

Maria Winiarska o zawodowych wyzwaniach i marzeniach

W ostatnim czasie w życiu Marii Winiarskiej dzieje się bardzo dużo. Gwiazda przede wszystkim cieszy się każdą chwilą spędzoną z trzecią wnuczką Nadzieją. Po dłuższej przerwie aktorka wróciła też na deski teatru. Marię Winiarską możemy podziwiać też w spektaklu Metoda na wnuczka w Teatrze Kamienica.

„Denerwuję się odpowiedzialnością związaną z graniem głównej roli. To ja nadaję tempo i rytm spektaklowi. Jeśli nie ma mojej postaci – nie ma przedstawienia. Mam nadzieję, że jak zagram kilkanaście razy, to wreszcie wyluzuję, bo nerwy blokują mi przyjemność z grania. Gdybym pracowała w teatrze przez te wszystkie lata, byłabym pewniejsza siebie i na pewno mniej się stresowała. Trening czyni mistrza”, opowiadała Maria Winiarska w rozmowie z Michałem Misiorkiem.

Gwiazda marzy także, by zagrać z ukochanym mężem Wiktorem Zborowskim i córką Zofią w jednym spektaklu muzycznym. „Chciałabym, żebyśmy z Wiktorem i Zosią śpiewali w duetach, solo i w tercecie. A wszystko związałaby w inteligentny i dowcipny sposób jedna osoba prowadząca ten program. Takie jest moje ostatnie zawodowe marzenie. Jak się czegoś bardzo pragnie, to podobno musi się spełnić. Zobaczymy, może się uda”, dodawała aktorka.

A my życzymy, by wszystkie marzenia się ziściły! 

 Źródło: Plejada.pl

Maria Winiarska, Zofia Zborowska-Wrona, Viva! 5/2021
Fot. ZUZA KRAJEWSKA

Maria Winiarska z córką, Zofią Zborowską w sesji VIVY!

Wideo

Polska nie mogła wygrać Eurowizji Junior trzeci raz? Sara James odpowiada na słowa Jacka Kurskiego

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

IRENA SANTOR mówi: „Cóż jest piękniejszego, niż żyć, istnieć? Interesuje mnie jutro, odkąd zachorowałam na raka...”. MAGDA i JASIEK MELA – Był najmłodszym zdobywcą bieguna, pomimo utraty ręki i nogi. Co dziś najbardziej w nim ceni jego żona Magda? ANNE APPLEBAUM, słynna dziennikarka, laureatka Pulitzera, o odwadze Polaków, domu w Chobielinie i wolności. PIOTR JACOŃ o córce Wiktorii i tym, jak to jest być rodzicem dziecka transpłciowego oraz budowaniu rodzinnych relacji na nowo.