Magda Gessler ojciec Mirosław Ikonowicz
Fot. Iza Grzybowska/ VOYK
o tym SIĘ MÓWI

Ojciec Magdy Gessler skończył 91. lat. Łączy ich niezwykła więź... Kim jest Mirosław Ikonowicz?

Najnowsze zdjęcia z córką wzruszają

Gabriela Czernecka 8 listopada 2022 07:58
Magda Gessler ojciec Mirosław Ikonowicz
Fot. Iza Grzybowska/ VOYK

Co roku w listopadzie Magda Gessler świętuje ważną rodzinną chwilę. Zarówno rok temu i jak przed chwilą podzieliła się z fanami rodzinnym zdjęciem. Restauratorka zamieściła w social mediach wzruszające fotografie, na których pozuje z bratem i tatą. Niedawno, bo piątego listopada, ojciec Magdy Gessler skończył 91 lat! Co wiadomo o Mirosławie Ikonowiczu? 

91. urodziny Mirosława Ikonowicza

Ulubienica publiczności zabrała w dniu urodzin taty wszystkich bliskich do swojej restauracji U Fukiera na warszawskim Starym Mieście. Po zdjęciach widać, że gwiazda TVN i jej ojciec wyglądali na szczęśliwych, że w pędzącym świecie mieli dłuższą chwilę tylko dla siebie.

„91urodziny taty … cudowne ciepłe rodzinne... tato wieczności... kochany ci życzę / Córka”, napisała na Instagramie. Zobaczcie zdjęcia z przyjęcia.

Magda Gessler na zdjęciu z tatą - fotografia sprzed roku

Z kolei 12 miesięcy temu Magda Gessler zamieściła zdjęcie z tatą, Mirosławem Ikonowiczem i bratem Piotrem Ikonowiczem. Gwiazda wraz z bliskimi świętowała wtedy 90.urodziny seniora rodu. „To nas troje … kochana szczególna rodzina... niejedyny nudno… urodziny taty 90... jest fantastyczny !!! Mogłabym go słuchać godzinami… dobranoc wam kochani !! Życzę wam dużo dobrych snów… i szczęścia w dobrym kraju…”, napisała restauratorka na Instagramie.

Zobacz: Magda Gessler: „Myślę, że rodzice byli szczęśliwi, mając mnie, chciałam, żeby byli jeszczeszczęśliwsi”

O niezwykłej relacji z ojcem Magda Gessler opowiadała wcześniej w rozmowie z magazynem VIVA!: „Ojciec jest dziś jedyną osobą, która ustala moje poczucie bezpieczeństwa na świecie, gdy czuję się zagrożona. Bardzo się cieszę, tato, że jesteś wiecznie młody”, mówiła restauratorka Krystynie Pytlakowskiej. „Dla niego starałam się o wszystko. O to, żeby go zadziwić, o to, żeby go zdenerwować, o to, żeby zwracał na mnie uwagę. Tak jak myśmy się kłócili, to nikt się nie kłócił. Wióry leciały. To była zawsze duża miłość, ale temperamenty zawsze podobne”, opowiadała z kolei w rozmowie z Dzień Dobry TVN.

Kim jest Mirosław Ikonowicz?

Mirosław Ikonowicz przez sześćdziesiąt lat pracował w Polskiej Agencji Prasowej. Był korespondentem w Hawanie, Madrycie, Lizbonie, Watykanie oraz na Bliskim Wschodzie. Przez lata był również redaktorem naczelnym „Biuletynu Specjalnego” PAP. Swego czasu relacjonował pielgrzymki Jana Pawła II, z którym był w 23 krajach. Wciąż sprawdza się w zawodzie dziennikarza, publikuje teksty w Polityce i Przeglądzie

Dziennikarzem został w wieku szesnastu lat. „Z dwójką kolegów wzięliśmy kosz na śmieci i wrzuciliśmy do niego karteczki z nazwami dzienników, jakie się wtedy ukazywały – było ich 27. Każdy wyciągnął dziewięć tytułów. Zaproponowaliśmy tym redakcjom, że zostaniemy korespondentami z Pomorza Zachodniego. Zarabiałem wtedy spore pieniądze, bo publikowali moje teksty. Gdy przyjechałem na kolegium, zdziwili się, że jestem taki młody”, opowiadał o swoich początkach w zawodzie Krystynie Pytlakowskiej.

Zobacz również: Tak wygląda druga "córka" Magdy Gessler. Ukochany gwiazdy pokazał jej zdjęcie

Magda Gessler, Lara Gessler i Mirosław Ikonowicz, Viva! marzec 2015
Fot. Iza Grzybowska/VOYK

Mirosław Ikonowicz wspominał, że wraz z żoną bardzo chcieli mieć dziecko. Gdy na świecie pojawiła się Magda, dziennikarz nie krył radości. „Dla mnie to ty byłaś najważniejsza, tatusiowa córeczka. Nie możesz tego pamiętać, ale to ja prałem w balii twoje pieluchy. Wtedy jeszcze nie mieliśmy pralki. Szorowałem je na tarze, byłem w tym specjalistą. W dodatku musiałem nosić wiadrami wodę z pompy, bo mieszkaliśmy w wynajętym piętrze wilii. Gospodarze blokowali krany, żeby się pozbyć lokatorów. Takie były czasy”, opowiadał Krystynie Pytlakowskiej. Nic dziwnego, że z córką łączy go niezwykle silna więź. Wciąż się spierają, ale rozmawiają ze sobą po kilka razy dziennie. 

Wiele ich łączy - przede wszystkim to, że oboje mają pasję. On spełnia się jako dziennikarz, ona jako restauratorka. „Tata pracował praktycznie na okrągło, a swoje rzetelne i bardzo ambitne podejście do obowiązków przypłacił niemal życiem. I to wcale nie z powodu ataku partyzantów, wybuchu miny czy amerykańskich rakiet, lecz… kawy. Wypijał kilkanaście filiżanek dziennie, emanował energią, ale czasami brakowało mu czarnego naparu”, wspominała jedną z podróży ojca Magda Gessler.  

Przy ich stole zawsze jest o czym rozmawiać: „Magda lubi ludzi, podobnie jak ja. I ludzie ją lubią. Personel, pracownicy. Ma zdolność empatii, wyniosła to z domu. Nie wiem, czy to moja zasługa, czy mojej żony, ale nie ma w Magdzie żadnej wyniosłości”, mówił ojciec Magdy Gessler w rozmowie z Krystyną Pytlakowską dla magazynu VIVA! w 2015 roku.  

Magda Gessler, VIVA! grudzień 2017, 25/2017
Fot. Mateusz Stankiewicz/AF PHOTO

Niezwykła relacja Magdy Gessler z ojcem

Łączy ich także miłość do... kłótni. I żadne z nich nie ukrywa swojego temparamentu: „Przyznaj, tato, że do dziś jesteś o mnie masakrycznie zazdrosny (śmiech). Waldka wyrzuciłeś kiedyś z wesela mojego brata tylko za to, że mnie przytulał i całował w tańcu. Może i jestem choleryczką, ale ty bijesz mnie w tej dyscyplinie na głowę”, mówiła Magda Gessler w 2015 roku. I rzeczywiście, sam Mirosław Ikonowicz nie ukrywa, że ma spory wpływ na wybory córki, nawet te, dotyczące wyboru życiowego partnera: „Mój ideał chłopaka dla niej był prosty: bardzo męski, poważny, spokojny, w miarę przystojny. Niekoniecznie bogaty”, opowiadał Ikonowicz.

„Ja tylko Magdę zawsze próbowałem chronić, ponieważ jest bardzo ufna. A nadmierna ufność może być niebezpieczna. Zarówno w życiu, jak i w sprawach biznesowych. Magda kieruje się sercem. I ma niesamowitą wyobraźnię. Już jako małe dziecko opowiadała fantastyczne historie, miewała niecodzienne pomysły”, dodawał.  

Zobacz również: Magda Gessler żegna byłego męża, Piotra Gesslera. „Będzie nam go brakbez końca”

Prasa wielokrotnie rozpisywała się na temat licznych romansów restauratorki. Niestety większość z nich dość szybko się rozpadała, a jak sama Gesler wyznała, to dlatego, że często to ojciec miał w tym swój udział, ponieważ był o nią bardzo zazdrosny: „Pewnie do końca życia będzie mi wypominać hiszpańskiego narzeczonego, piekielnie o nią zazdrosnego. Naprawdę nie miałaby z nim życia. Oboje z żoną zadziałaliśmy podstępnie i zaprosiliśmy go do Warszawy, żeby mogła zobaczyć tego zaborczego hiszpańskiego malarza w otoczeniu i na tle jej polskich kolegów. Powiodło się. Miłość wyparowała”, opowiadał dziennikarz. „To prawda, Rodolfo był patologicznie zazdrosny, ale ani on, ani żaden inny mój narzeczony nigdy nie robili mi tak histerycznych awantur, jak mój ojciec. Ciągle wymieniał mi facetów”, skomentowała to Magda Gessler.

Nic dziwnego, że z obecnym partnerem restauratorki, Waldemarem Kozerawskim, Mirosław Ikonowicz początkowo miał niezbyt udane relacje. „Waldka wyrzuciłeś kiedyś z wesela mojego brata tylko za to, że mnie przytulał i całował w tańcu. Może i jestem choleryczka, ale ty bijesz mnie w tej dyscyplinie na głowę”, zdradziła Magda Gessler. „Teraz Waldka bardzo lubię, okazał się porządnym facetem, a wtedy podpadliście mi oboje”, ujawnił Ikonowicz. Dziś świetnie się dogadują i choć Magda Gessler z ojcem wciąż toczy zażarte dyskusje, nie ma wątpliwości, że łączy ich silna więź i każde z nich skoczyłoby za sobą w ogień! 

Panu Mirosławowi życzymy 200 lat szczęścia! 

Magda Gessler i Mirosław Ikonowicz, Viva! marzec 2015
Fot. Iza Grzybowska/VOYK

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

LENKA I JAN KLIMENTOWIE o trudnej drodze do rodzicielstwa i o tym, jak narodziny Cristiana zmieniły ich związek. ANDRZEJ SEWERYN: czy czuje się autorytetem, czym jest dla niego sztuka i najważniejsze życiowe role. HELENA ENGLERT: dlaczego wolała studiować w Stanach, a potem wróciła do Polski i czy znane nazwisko to atut? LISA MARIE PRESLEY miała bajkowe dzieciństwo, które zakończyło się wraz ze śmiercią ojca, i smutne życie, bo znane nazwisko nie przyniosło jej szczęścia.