Kinga Preis, mąż Piotr Borowiec
Fot. PAP/Stach Leszczyński
HISTORIA MIŁOŚCI

Kiedy się poznali od razu wywołali skandal... Kinga Preis i Piotr Borowiec są razem już 26 lat

Poznali się podczas pracy nad spektaklem

Rafał Kowalski 31 sierpnia 2022 18:39
Kinga Preis, mąż Piotr Borowiec
Fot. PAP/Stach Leszczyński

Poznali się w 1996 roku, gdy Kinga Preis była jeszcze studentką ostatniego roku wrocławskiej PWST. Pracowała wtedy nad spektaklem. To właśnie wtedy na jej drodze stanął o 10 lat starszy operator Piotr Borowiecki. Parze od razu szybciej zabiły serca i już kilkanaście miesięcy później na świat przyszedł ich syn Antek. Ta miłość trwa już 26 lat. Jaka jest ich historia miłości?

Kinga Preis i Piotr Borowiecki – jak się poznali? Skandal, narodziny dziecka

Ona grała kurtyzanę w przedstawieniu dyplomowym kończącym szkołę, on miał nagrać ten spektakl dla Teatru Telewizji. Charakteryzacja wymagała od Kingi Preis doczepianego biustu i pośladków, co miało zwrócić uwagę Piotra Borowieckiego. „Gorzej było, gdy zdjęłam kostium i wraz z nim połowę wdzięków. Okazało się jednak, że każda potwora znajdzie swego... operatora”, śmiała się później w wywiadach aktorka.

Nie do śmiechu było jednak niektórym kolegom z branży pary, a także ówczesnej żonie Piotra Borowieckiego. Kinga Preis zakochała się bowiem w żonatym mężczyźnie, o czym szeptało się w show-biznesowych kuluarach. Uczucie aktorki i operatora było jednak tak silne, że para zaczęła się ze sobą spotykać. Pan Piotr postawił wszystko na jedną kartę i zaczął budować swoją przyszłość od nowa. „Związałam się z Piotrem, facetem prawie o 10 lat starszym, który miał żonę i dziecko. Widziałam, że mamę to boli, ale nie dała mi tego odczuć. I tak było zawsze: jeśli się sparzyłam, to na własny rachunek. Ale mama i jej mąż okazywali mi serdeczność i wsparcie. I nigdy nie mówili: masz iść w prawo czy w lewo", mówiła w Gali.

CZYTAJ TAKŻE: Wojciech Fibak i Olga Sieniawska przez wiele lat byli szczęśliwym małżeństwem, które nagle się zakończyło

Już rok później okazało się, że aktorka, która dopiero skończyła studia, zaszła w ciążę. W końcu urodził się syn Antoni, z którego dziś rodzice są niezwykle dumni. „Pamiętam, kiedy robiłam pierwszy teatr telewizji w swoim życiu i dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Myślałam, że to koniec świata. Dopiero Anna Dymna, u boku której grałam, powiedziała mi, że tak naprawdę dziecko będzie dla nas najważniejsze. Przekonywała, że macierzyństwo pomaga kobiecie wykrzesać energię, dzięki której pokonamy wszystko. (...) Jak się ma dwadzieścia kilka lat, nikt nie wierzy w takie zapewnienia. Dopiero dziś, kiedy mój syn jest nastolatkiem, mogę powiedzieć, że Ania miała rację", mówiła w 2014 roku w rozmowie z Galą. Czasu po porodzie aktorka nie wspomina najlepiej. „Największą traumą były pierwsze tygodnie życia Antka, gdy miałam go cały czas przy cycku i myślałam, że zamorduję siebie, jego i wszystkich dookoła. Wydawało mi się, że w moim życiu już nic więcej się nie wydarzy i czułam się najbardziej nieszczęśliwą osobą na świecie. Moje macierzyństwo rozkwitło dużo później”, opowiadała w VIVIE! aktorka, która była przekonana podczas ciąży, że urodzi dziewczynkę.

Rodzina Kingi Preis, 2004 

Kinga Preis z mężem i synem Antkiem, Piotr Borowiec, 2004
Fot. Marek Szymanski / Forum

ZOBACZ TAKŻE: Historia miłości Bogusława Lindy i Lidii Popiel. Walczyli, by być razem...

Okres dorastania chłopca też nie był łatwy, bo artystka dużo pracowała. Miała o to nawet do siebie wyrzuty sumienia. W późniejszych latach Kinga Preis starała się zmienić swój styl życia i pracy. „Bardzo się staram wiele czasu poświęcić rodzinie i o nią dbać. Ale gdy jestem w pracy, co się często wiąże z wyjazdami, to mnie po prostu nie ma. W dodatku tak się wtedy angażuję, jakbym nie miała żadnego innego życia poza teatralno-filmowym”, opowiadała w Twoim Stylu gwiazda.

Dziś Antoni ma 25 lat i dostarcza swoim rodzicom wielu powodów do radości. Czasem tylko sławna mama młodego mężczyzny odczuwa też strach. Wszystko przez pasję syna, który uwielbia szybką jazdę na motocyklu. Zdarzyło mu się nawet wziąć udział w wyprawach motorowych po Europie. Ryzyko Antek podjął też zaraz po maturze, gdy opuścił Polskę i wyjechał do Australii studiować. Naukę w końcu przerwał, a gdy pojawił się w Polsce na planie filmu Kurier, zakochał się na zabój. Dziś poznana przez niego absolwentka łódzkiej filmówki jest jego drugą połówką. Kinga Preis mówi o Karinie pieszczotliwie synowa.

Kinga Preis, mąż Piotr Borowiec
Fot. Radoslaw NAWROCKI / Forum

Kinga Preis z mężem – budowa domu, plany na przyszłość

A za co artystka kocha swojego męża? „Jest cierpliwy, podobnie jak moja mama. Nie wymusza na mnie przyznania się, że popełniłam błąd albo że sobie z czymś nie radzę. Widzi to, ale czeka, aż mu sama powiem. Za to w kwestiach dotyczących filmów i aktorstwa nie zgadzamy się prawie nigdy. Momentami wręcz nienawidzimy swoich poglądów”, opowiadała Kinga Preis o Piotrze w Gali. Dodała też, że ich relację umacniają złe chwile. „Kiedy powinie się nam noga, wtedy się nawzajem sprawdzamy. Jeśli razem przejdziemy trudne momenty i możemy nadal na siebie patrzeć, to najwięcej daje związkowi. Najbardziej dramatyczne chwile dużo bardziej zbliżyły mnie do Piotra niż te, kiedy sobie ćwierkamy”, czytaliśmy kilka lat temu w magazynie.

Artystka docenia też to, że operator jest wrażliwy, dobry i… - jak sama mówi- nieco porąbany. „Że wciąż mnie zaskakuje, nie jest dla mnie oczywistą oczywistością. Że jest charakterny. Śmiejemy się, że wiele tych cech pasowało mi na ojca mojego dziecka. Mówimy o sobie: "mój konkubent", "moja konkubentka" albo "ojciec", "matka mojego dziecka". Lubię o Piotrze mówić "mój mąż", chociaż nie jest moim mężem”, zdradziła nam w VIVIE, wyjaśniając przy okazji, że nie marzy o ślubie. No chyba, że… „Czasem dla żartu mówię, że jeśli się zdecyduję, to tylko dla podróży poślubnej na Galapagos albo Barbados”, czytaliśmy w jednym z wywiadów.

CZYTAJ TEŻ: Mąż Katarzyny Nosowskiej walczył z alkoholizmem. Bolesne wspomnienia zostawili za sobą

Kinga Preis, Piotr Borowiec
Fot. Lukasz Dejnarowicz / Forum

Zakochani wiele lat szukali ziemi, na której marzyli, by postawić swój dom. Ostatecznie udało znaleźć się miejsce, w którym aktorka i operator ładują baterie. Droga do świętego spokoju nie była jednak łatwa… „Znajomi ostrzegali, że taka budowa grozi rozwodem. I rzeczywiście! Stoczyliśmy bitwę o każdą ścianę, o każdy metr podłogi! W końcu skapitulowałam, stanęliśmy naprzeciwko siebie i oboje w tej samej chwili powiedzieliśmy to samo zdanie: "A daj mi już święty spokój, niech będzie, jak ty chcesz". I jest jak w prawdziwej polskiej rodzinie: dom jest mój, a garaż Piotrka”, mówiła ulubienica widzów Twojemu Stylowi.

Dziś gwiazda dziękuje losowi, że udało się ukończyć remont. Podkreśla, że przy jej stresującej i intensywnej pracy często potrzebuje ciszy. „Teraz to mam, jak również blisko kościół, spożywczak z napitymi chłopakami, z ławeczką, po prostu wieś”, dodawała szczęśliwa od 26 lat partnerka Piotra Borowieckiego.

Jakie zdanie najlepiej opisuje ich receptę na szczęście? „Nie łączy nas to samo uczucie, co na początku, nie mamy podobnych charakterów, ale zadbaliśmy, by mieć wspólne marzenia”…

Wspólne marzenia pary realizują się przy ich wielkich staraniach. Niestety, jak mówi Kinga Preis w jednym z wywiadów gorzej ze spełnianiem własnych, zawodowych pragnień. „Dostaję mało dobrych propozycji. Ostatnio nie mam z czego wybierać. Wybitny scenariusz to rzadkość. Skończyłam 50 lat i poczułam, że spełnia się najczarniejsza aktorska wizja: będę teraz w "międzywieku" – ani młoda, ani stara. W Polsce aktorki w pewnym wieku nie dostają dobrych ról", wyznała aktorka w Twoim Stylu. Trudna sytuacja na rynku sprawiła, że ulubienica publiczności zaczęła chodzić na przesłuchania. „Ostatnio brałam udział w dwóch castingach – czego nie cierpię. Kosztowało mnie to mnóstwo nerwów. Ostatecznie usłyszałam, że producenci inaczej wyobrażają sobie tę postać”, dodała w tym samym wywiadzie. Mamy nadzieję, że życie zawodowe zaczęło iść zgodnie z jej planami.

Życzymy parze wszystkiego, co najlepsze. 

Kinga Preis z mężem, Piotr Borowiec
Fot. PIOTR FOTEK/REPORTER

Kinga Preis
Fot. Bartek Wieczorek/LAF AM

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Czy czas zabliźnia rany, zaciera pamięć? Co sądzą o filmie „Ania”? BLISCY ANNY PRZYBYLSKIEJ w poruszającej, intymnej rozmowie. BARBARA ROMANOWICZ-TORZEWSKA I MAREK TORZEWSKI: słynny polski tenor i aktorka. Od 40 lat razem. Na dobre i na złe. Niezmiennie w sobie zakochani. Ich wyznania brzmią jak piękna miłosna aria. DOROTA GARDIAS: wydawałoby się, że ma wszystko: urodę, talent, popularność, miłość widzów i udaną córeczkę Hanię. A jednak los jej nie rozpieszcza… RADOSŁAW ŚMIGULSKI zarządza Polskim Instytutem Sztuki Filmowej. Czy sam jest… fanem kina? KRÓLOWA ELŻBIETA II i jej wielkie miłości…