Kora z synami, Mateusz Jackowski i Szymon Sipowicz, VIVA! 2004 rok 	Kora z synami, Mateusz Jackowski i Szymon Sipowicz, VIVA! 2004 rok
Fot. Jacek Poremba
O TYM SIĘ MÓWI

Kim są synowie Kory? Nie poszli w ślady artystki

Z okazji 70. rocznicy urodzin wielkiej artystki przypominamy historię jej dwóch synów

Dorota Falkowska 8 czerwca 2021 11:45
Kora z synami, Mateusz Jackowski i Szymon Sipowicz, VIVA! 2004 rok 	Kora z synami, Mateusz Jackowski i Szymon Sipowicz, VIVA! 2004 rok
Fot. Jacek Poremba

Olga „Kora” Jackowska była szczęśliwą matką dwóch synów. Starszy z nich nazywa się Mateusz, a młodszy Szymon. Oboje urodzili się w latach 70. O tym, że mają różnych biologicznych ojców, dowiedzieli się po dłuższym czasie. Ich relacje z matką były ciepłe i pełne miłości, mimo że odcisnęło się na nich piętno trudnego dzieciństwa Kory. Chciała być dla nich jak najlepszą mamą. Nie tylko taką, która zapewnia byt materialny, ale również matczyną miłość i opiekę. 

Zobacz też: Kora nie radziła sobie ze śmiercią Marka Jackowskiego. Opowiedziała o tym w ostatnim wywiadzie...

Pierwsze spotkanie Kory i Marka Jackowskiego

Piwnica pod Baranami i koncert zespołu Vox Gentis. To w takich okolicznościach Kora poznała Marka Jackowskiego. Reszta potoczyła się już bardzo szybko.  Zakochani postanowili pobrać się w grudniu 1971 r., a już w 1972 r. na świat przyszedł ich syn, Mateusz. Cztery lata później urodził się także Szymon. Przez wiele lat zarówno Jackowski, jak i synowie wierzyli, że jest on biologicznym ojcem zarówno Mateusza, jak i Szymona. Prawda wyszła na jaw dopiero po 10 latach. Artystka opisała to także w swojej książce "Kora, Kora. A planety szaleją".

Synowie Kory mają różnych biologicznych ojców

Szymon był owocem związku z Kamilem Sipowiczem, z którym Kora poznała się w 1975 roku w… windzie. Był to budynek przy ulicy Ogrodowej w Warszawie, gdzie artystka wprowadziła się razem z rodziną. Swoją wizytę w domu Jackowskich złożyła im w połowie lat 70. Magda Umer, która opisała ją w ten sposób: 

„Chyba po 1975 r. Kora z Markiem przenieśli się do Warszawy i zamieszkali przy ulicy Ogrodowej, na terenie dawnego Getta... Byłam tam u nich kilka razy z Maćkiem Zembatym. Zapamiętałam dwoje małych dzieci, piękną kobietę w jakichś hinduskich giezłach parzącą cudowną herbatę... Śpiewaliśmy Cohena, rozmawialiśmy o sztuce jako ratunku przed rzeczywistością, filozofowaliśmy do nocy”. 

Kora z synami, Mateusz Jackowski i Szymon Sipowicz, VIVA! 2004 rok Kora z synami, Mateusz Jackowski i Szymon Sipowicz, VIVA! 2004 rok
Fot. Jacek Poremba

Olga Jackowska i Kamil Sipowicz

Związek Kory i Marka Jackowskiego przetrwał do 1984 roku. W relacji z Sipowiczem artystka była przez kolejne 40 lat. Zanim jednak zamieszkali razem, romansowali ze sobą przez 15 lat. Oboje powstrzymywali się przed decyzją o wspólnym mieszkaniu z powodu matki Sipowicza, która od początku była temu związkowi przeciwna. 5 lat po rozwodzie, para zamieszkała razem w Warszawie. 

Czytaj także: „Chciałabym umrzeć z Kamilem w tej samej chwili”. Oto historia miłości Kory i jej męża…

Relacje Kamila Sipowicza i synów Kory

Szymon o tym, że jego biologicznym ojcem jest Kamil Sipowicz, dowiedział się w bardzo nieoczekiwany i spontaniczny sposób, kiedy był już nastolatkiem. „W latach 80. graliśmy bardzo dużo koncertów. Pewnego razu z jednego wróciłam do domu totalnie odmieniona, bo ogolona na łyso. Moi synowie obudzili się rano i Szymon zapytał, czy grałam w filmie science fiction. I ja nagle postanowiłam się pozbyć ciężaru tej tajemnicy. Wyjaśniłam sprawę” - wyznała Kora w RMF FM.

Sipowicz był bardzo zaangażowany w wychowanie synów wokalistki. Jego wsparcie i obecność wywarły duży wpływ na późniejsze wybory i zachowania synów Kory. „Kamil miał ogromny wkład w wychowanie dzieci, bo on się z nimi bawił. On z nimi jeździł na nartach, pływał, on się z nimi wygłupiał, kupił im pierwszy komputer Atari, on przewoził im niezwykle skomplikowane i rozwijające gry z Niemiec, wprowadzał koleżeńską atmosferę. Dzieci uwielbiały, kiedy Kamil się pojawiał w naszym świecie. Myślę, że Szymon czuł, że to jest jego ojciec, było zresztą między nimi duże podobieństwo. Obecność Marka w naszym życiu prywatnym była minimalna, natomiast Kamil zawsze był. Miałam więc odwagę powiedzieć prawdę, ale musiałam mieć akceptację wszystkich stron” - wyznała artystka.

Kora z synami, Mateusz Jackowski i Szymon Sipowicz, VIVA! 2004 rok Kora z synami, Mateusz Jackowski i Szymon Sipowicz, VIVA! 2004 rok
Fot. Jacek Poremba

Synowie Kory nie poszli jej śladami

Synowie Kory nie poszli w ślady ich mamy. Od początku nie byli również zainteresowani rozgłosem wokół siebie, dlatego niewiele informacji z ich życia trafiło do mediów.  Mateusz Jackowski ma obecnie 49 lat. Na co dzień jest grafikiem komputerowym. Swoje umiejętności zawodowe wykorzystał kilkukrotnie do stworzenia projektów okładek albumów zespołu Maanam, m.in. - „Miłość jest cudowna”. Jak podaje „Fakt”, w 2015 roku wziął ślub, a wesele odbyło się w Krakowie. Mateusz bardzo dba o swoją prywatność, więc nie wiemy o nim nic ponadto. 

Z kolei o Szymonie, młodszym synu Kory, wiadomo nieco więcej. Obecnie ma 45 lat. W przeszłości pracował w modelingu, a jego dodatkowym zajęciem była praca w charakterze DJ-a. Jego największą pasją jest jednak jazda na deskorolce - podaje serwis „edziecko.pl”. Był temu zajęciu bardzo oddany, o czym opowiedział również w programie „Dzień Dobry TVN”: 

„W wieku 14 lat przeprowadziłem się z Krakowa do Warszawy i większość moich nowych kolegów jeździła na deskorolce. W tamtych czasach sprzęt do skateboardingu był w Polsce niedostępny. Trzeba go było sprowadzać z Zachodu”. Okazało się, że jazda na deskorolce pochłonęła Szymona Sipowicza na tyle, że swojego czasu zrezygnował dla niej z chodzenia do szkoły. „Brał deskę i udawał, że idzie do szkoły. Gdy pod koniec roku sprawdziliśmy jego wyniki w nauce, okazało się, że w szkole był trzy razy. On jest bardzo oddany tej pasji. To jest piękne. Jak człowiek ma pasję, to jest szczęśliwy”, komentował z uśmiechem jego ojciec. Szymon wspomina, że pierwszą profesjonalną deskorolkę kupił w Berlinie. 

„Trzymałem ją przy piersi, nawet z nią spałem. Ojciec stwierdził, że coś jest ze mną nie tak”, wyznał młodszy syn Kory. Szymon Sipowicz poszedł też śladami starszego brata i zajął się grafiką komputerową. W życiu prywatnym został również szczęśliwym mężem. Jak podaje „Fakt”, Szymon Sipowicz poślubił dziennikarkę, Katarzynę Zielonkę. Są również szczęśliwymi rodzicami synka, który otrzymał bardzo oryginalne imię nawiązujące do greckiej mitologii, Leon Jazon.

Kora z synami, Mateusz Jackowski i Szymon Sipowicz, VIVA! 2004 rok Kora z synami, Mateusz Jackowski i Szymon Sipowicz, VIVA! 2004 rok
Fot. Jacek Poremba

Wnuk Kory

Korze dane było poznać wnuka i cieszyć się jego towarzystwem przez kilka lat. Zadedykowała mu też piosenkę Ping Pong z jej ostatniej płyty. Była wspaniałą babcią, ale również bardzo nietuzinkową. Wolała, żeby chłopiec zwracał się do niej per Kora, o czym napisały „Wysokie Obcasy”. Jak podaje „Fakt”, artystka chciała zadedykować wnukowi koncert. Wspominała o tym pomyśle niedługo przed śmiercią... 

Kora z synami, Mateusz Jackowski i Szymon Sipowicz, VIVA! 2004 rok Kora z synami, Mateusz Jackowski i Szymon Sipowicz, VIVA! 2004 rok
Fot. Jacek Poremba

Wideo

Urszula Dudziak ma 78 lat i mnóstwo pięknych planów: „Rozkwitłam na nowo po menopauzie”

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Co powie tata? JAROSŁAW I OLIWIA BIENIUK we wzruszającej rozmowie o wchodzeniu córki w dorosłość, układaniu życia na nowo, sile wspomnień i ojcowskiej miłości. ALEKSANDRA KURZAK: „lubię być diwą”. O błyskotliwej karierze, zaręczynach po 10 dniach znajomości i intymności. DOROTA I CZESŁAW MOZILOWIE razem pracują, podróżują, oglądają seriale, tańczą... Co jest receptą ich udanego związku? WOJCIECH MECWALDOWSKI to artysta, aktor i... introwertyk. Co oznacza dla niego „życie pełną gębą”? Ikar polskiego dziennikarstwa... Jaki był prywatnie? Wzloty i upadki KAMILA DURCZOKA.