Julia Wieniawa, Viva! 15/2022
Fot. Dorota Szulc
O TYM SIĘ MÓWI

Kandydat na Eurowizję w Mam Talent. Julia Wieniawa i Agnieszka Chylińska zniesmaczone

Pan Savyan porwał publiczność, lecz jury nie gryzło się w język

Karol Sowa 6 kwietnia 2024 22:56
Julia Wieniawa, Viva! 15/2022
Fot. Dorota Szulc

W sobotni wieczór został wyemitowany kolejny odcinek programu Mam talent. Wiele osób przychodzi na casting z nadzieją, że ich dotychczasowe życie się odmieni. Okazuje się jednak, że w talent show wystąpił dobrze już znany ludziom — Pan Savyan. Niestety jego występ nie do końca spodobał się jury. 

Kandydat na Eurowizję w „Mam Talent". Agnieszka Chylińska i Julia Wieniawa zniesmaczone

W ostatnim odcinku słynnego programu pojawił się Pan Savyan, który całkiem niedawno walczył o udział w Eurowizji. I choć naszą reprezentantką została Luna, jego utwór na długo utkwił w pamięci internautów. Okazuje się, że spróbował również swoich sił w Mam Talent. 

Dima Savyan — pochodzący z Białorusi, lecz mieszkający do niedawna w Kijowie aktor, muzyk i twórca komediowy od dłuższego czasu publikuje w internecie swoje utwory. W Polsce zamieszkał niedługo po tym, jak Rosja zaatakowała Ukrainę. O artyście zrobiło się głośno dzięki piosence — W kolorku Amaretto, która podbiła serca internautów. 

CZYTAJ TEŻ: Oliwia Bieniuk pokazała prywatną wiadomość. Dotyczyła zmarłej Anny Przybylskiej 

Julia Wieniawa, Agnieszka Chylińska
Fot. Pawel Wodzynski/East News

Pan Savyan w „Mam Talent" - ocena jury

„Nazywam się Pan Savyan. Posiadam perfekcyjny wschodni akcent. Jestem w połowie Białorusinem, w jednej czwartej Polakiem, a w jednej czwartej Ukraińcem, więc moi przodkowie przekraczali granicę w poszukiwaniu romantycznych przygód", przedstawiał się Agnieszce Chylińskiej, Julii Wieniawie i Marcinowi Prokopowi. „Kupiłem sobie taką fajną bluzę w kolorku amaretto i od razu ogarnęła mnie fala nostalgii i zdecydowałem napisać o tym piosenkę", zaznaczał. 

Publiczność pokochała charyzmę oraz piosenkę Pana Savyana, lecz jury nie gryzło się w język. Julia Wieniawa powiedziała wprost, że utwór kojarzy jej się z disco polo. Niedługo potem muzyk zaczął namawiać publiczność, by zaśpiewała razem z nim. Entuzjazm ostudziła jednak Agnieszka Chylińska, która bez dłuższego zastanowienia również wcisnęła czerwonego grzyba. „Zastanawiam się, jaki jest twój odbiorca. Myślę sobie, czy to jest szaleńcza odwaga, czy brak instynktu samozachowawczego", pytała Julia Wieniawa. 

„To jest szaleńcza odwaga. Chciałbym dać koncert na Narodowym", kwitował. „Ja też bym chciała", dodała Agnieszka Chylińska. Pan Savan zażartował wówczas, że mogą razem wystąpić na jednej scenie, lecz w odpowiedzi usłyszał: „Zrobimy to, jak zapuszczę wąsy", podsumowała Agnieszka Chylińska.

Marcin Prokop jednak był zupełnie innego zdania. „Mamy tutaj do czynienia z programem rozrywkowym, a ja się bawiłem przednio. Czułem się rozerwany na każdy możliwy sposób. Poza tym — mówię ci to jako znawca tematu — jesteś seksowną bestią", mówił. 

I choć Agnieszka Chylińska miała wiele wątpliwości, uległa entuzjastycznej reakcji publiczności. „Prawda jest też taka, że muzykę uprawia się dla ludzi. Skoro ludziom się podobało... Idź pan, jestem na tak", zakończyła. Później Marcin Prokop postanowił zażartować do Julii Wieniawy, mówiąc: „Julka wyszła na frajerkę". „Mam mało wyrafinowane poczucie humoru", odpowiedziała.

A Wam jak się podobał występ?. 

CZYTAJ RÓWNIEŻ: W ubiegłym tygodniu chciała ją odwiedzić, lecz jej stan zdrowia był poważny. Teresa Lipowska o ostatnich chwilach Zofii Kucówny

Julia Wieniawa, Viva! 15/2022
Fot. Dorota Szulc
 [Tekst opublikowany na Viva Historie 07.04.2024 r.]

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

To nie była miłość od pierwszego wejrzenia, ale szybko zamieszkali razem. Teraz czeka ich wielka zmiana!

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

MARYLA RODOWICZ o poczuciu zawodowego niedocenienia, związkach – tych „gorszych, lepszych, bardziej udanych” i swoim azylu. KAROLINA GILON I MATEUSZ ŚWIERCZYŃSKI: ona pojechała do pracy na planie telewizyjnego show, on miał przeżyć przygodę życia jako uczestnik programu… MAREK TORZEWSKI mówi: „W miłości, która niejedno ma imię, są dwa kolory. Albo biel, albo czerń. A ja mam tę biel, a to wielkie szczęście…”.