Reklama

Jeszcze kilka miesięcy temu niewielu ekspertów przewidywało, że w połowie sezonu 2026 nazwisko Mai Chwalińskiej będzie wymieniane obok Igi Świątek nie tylko w kontekście wyników sportowych, ale również zarobków. Kapitalny występ Polki podczas Roland Garros całkowicie zmienił sytuację. Finalistka paryskiego turnieju błyskawicznie awansowała w finansowym zestawieniu tenisistek i sprawiła, że przewaga liderki polskiego tenisa wyraźnie stopniała.

Maja Chwalińska zachwyciła w Roland Garros 2026

Początek sezonu 2026 nie wskazywał na to, że to właśnie Maja Chwalińska stanie się jedną z najgłośniejszych postaci polskiego tenisa. Największe oczekiwania kibiców skupiały się wokół Igi Świątek, która po udanej końcówce poprzedniego sezonu miała walczyć o kolejne trofea.

Tymczasem to Chwalińska dostarczyła jednego z największych sukcesów polskiego tenisa w pierwszej części roku. Polka znakomicie zaprezentowała się podczas Roland Garros i dotarła aż do finału wielkoszlemowej imprezy rozgrywanej w Paryżu.

Dopiero w decydującym meczu musiała uznać wyższość Mirry Andriejewej. Mimo porażki w finale osiągnęła najlepszy wynik w swojej dotychczasowej karierze i zwróciła na siebie uwagę całego tenisowego środowiska.

Sukces w stolicy Francji był jednak poprzedzony dobrymi występami. Ważnym etapem przygotowań do Roland Garros okazał się triumf Chwalińskiej w challengerze w Oeiras.

Zobacz też: Gdyby nie tenis, jej życie wyglądałoby inaczej. Rodzice Mai Chwalińskiej ujawnili nieznany fakt. Taki miała plan B na życie

Rekordowa nagroda za finał w Paryżu

Największe emocje wzbudziły nie tylko sportowe osiągnięcia Mai Chwalińskiej, ale także wysokość nagrody finansowej, jaką otrzymała za występ podczas Roland Garros.

Organizatorzy turnieju przyznali Polce 1 636 068 dol. brutto, co przekłada się na ponad 6 mln zł. Była to najwyższa nagroda finansowa w dotychczasowej karierze tenisistki.

Tak wysoka premia sprawiła, że Chwalińska błyskawicznie awansowała w zestawieniach dotyczących zarobków zawodniczek w sezonie 2026. Jeszcze kilka miesięcy wcześniej mało kto przypuszczał, że będzie mogła rywalizować z Igą Świątek także pod względem finansowym.

Roland Garros okazał się punktem zwrotnym w jej sezonie. Występ w finale przełożył się na znaczący wzrost całkowitych dochodów osiągniętych na korcie.

Ile zarobiła Maja Chwalińska w sezonie 2026?

Po zsumowaniu wszystkich nagród finansowych zdobytych od początku roku okazuje się, że Maja Chwalińska zarobiła już 1 747 849 dol..

Oznacza to, że w ciągu pierwszych sześciu miesięcy sezonu 2026 na konto polskiej tenisistki trafiło niemal 6,5 mln zł brutto.

Tak imponujący wynik pokazuje skalę postępu, jaki osiągnęła zawodniczka. Jeszcze niedawno podobne kwoty były zarezerwowane głównie dla czołowych gwiazd światowego tenisa. Teraz Chwalińska znalazła się w gronie zawodniczek, które mogą pochwalić się milionowymi zarobkami.

Jej wynik sprawił również, że coraz częściej porównuje się ją do Igi Świątek, która przez ostatnie lata była bezdyskusyjną liderką polskiego tenisa.

Czytaj też: Maja Chwalińska pokazała, jak odpoczywa po wielkim finale. Internauci zwrócili uwagę na jeden szczegół

Zarobki Igi Świątek. Liderka wciąż przed Chwalińską

Choć Maja Chwalińska znacząco zbliżyła się do swojej rodaczki, to Iga Świątek nadal pozostaje liderką pod względem zarobków w sezonie 2026.

Początek roku nie był jednak dla niej łatwy. Pod wodzą Wima Fissette'a nie udało się przełamać bariery ćwierćfinału. Tak zakończył się między innymi jej występ w Australian Open, gdzie została pokonana przez późniejszą triumfatorkę turnieju, Jelenę Rybakinę.

Po zakończeniu współpracy z belgijskim trenerem Świątek rozpoczęła pracę z Francisco Roigiem. Zmiana przyniosła poprawę wyników. Polka dotarła do półfinału turnieju w Rzymie, gdzie przegrała po trzech setach z Eliną Switoliną.

Podczas Roland Garros zakończyła rywalizację w czwartej rundzie po porażce z Martą Kostiuk.

Największą wypłatę w tym sezonie Świątek otrzymała za występ w Australian Open, gdzie zarobiła nieco ponad 500 tys. dol. Dodatkowo za udział w United Cup jej konto zasiliło niecałe 500 tys. dol. Za tegoroczny Roland Garros otrzymała niespełna 350 tys. dol.

Łączne zarobki Igi Świątek w 2026 r. wyniosły 1 980 214 dol., czyli ponad 7,2 mln zł.

Wimbledon może zmienić układ sił w polskim tenisie

Mimo że Iga Świątek nadal prowadzi w zestawieniu zarobków, przewaga nad Mają Chwalińską nie jest już tak duża, jak można było przypuszczać jeszcze na początku sezonu.

Obecnie różnica pomiędzy obiema tenisistkami wynosi 851 378 zł.

Kolejną szansą na zmianę tego układu będzie Wimbledon. To właśnie podczas londyńskiego turnieju obie Polki mogą ponownie powiększyć swoje dorobki finansowe.

Jeszcze przed rozpoczęciem wielkoszlemowej rywalizacji Iga Świątek ma wystąpić w Bad Homburg. Za zwycięstwo w tym turnieju może otrzymać około 200 tys. dol., czyli kwotę zbliżoną do tej, która obecnie dzieli dwie najlepsze polskie tenisistki pod względem zarobków w sezonie 2026.

Wszystko wskazuje więc na to, że walka o miano najlepiej zarabiającej polskiej tenisistki tego roku pozostaje otwarta, a kolejne tygodnie mogą przynieść następne zmiany w tym zestawieniu.

Czytaj też: Maja Chwalińska zdobyła serca kibiców, ale mało kto znał tę mroczną stronę jej kariery. Tenisistka wprost mówi o pogróżkach

Maja Chwalinska of Poland2026 French Open in action against Diana Shnaider in the semi-final on Day Twelve of the 2026 French Open at Roland Garros on June 04, 2026 in Paris, France (Photo by
Maja Chwalinska of Poland 2026 French Open Robert Prange/Getty Images
Iga Świątek Igrzyska Olimpijskie Paryż 2024 w Roland Garros
Iga Świątek Igrzyska Olimpijskie Paryż 2024 w Roland Garros Matthew Stockman/Getty Images
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...