Janja Lesar mówi wprost o byłym partnerze. „Wyrządziłam mu piekło”. Byli razem 22 lata
Przez 22 lata Janja Lesar i Krzysztof Hulboj tworzyli szczęśliwy związek. Łączyło ich uczucie, wspólna codzienność, ale też wielka pasja do tańca i praca. Ostatecznie ich drogi prywatnie się rozeszły, a Lesar związała się z Katarzyną Zillmann. Dziś choreografka „Tańca z gwiazdami” nie unika pytań o byłego partnera. W jej najnowszej wypowiedzi obok ogromnego uznania dla Hulboja pojawiło się również zaskakująco mocne wyznanie.

Janja Lesar i Krzysztof Hulboj spędzili razem ponad dwie dekady. Choć ich 22-letni związek dobiegł końca, a tancerka układa dziś życie u boku Katarzyny Zillmann, były partner nie zniknął z jej codzienności. Nadal mają prywatny kontakt, dzielą opiekę nad psem i potrafią razem pracować. Lesar ma jednak świadomość, że odnalezienie się w nowej rzeczywistości nie jest proste. Mówiąc o Hulboju, zdobyła się na wyjątkowo szczere słowa: „Wyrządziłam mu piekło”.
Janja Lesar i Krzysztof Hulboj nadal mają kontakt. „Nic złego się nie stało między nami”
Historia Janji Lesar i Krzysztofa Hulboja przez lata była jednocześnie historią prywatnego związku i zawodowego partnerstwa. Zaczęli wspólnie tańczyć w 2003 roku, a z czasem połączyło ich także uczucie. Spędzili razem 22 lata. Gdy wyszło na jaw, że ich związek dobiegł końca, w życiu Lesar rozpoczął się zupełnie nowy rozdział. Dziś tancerka jest związana z Katarzyną Zillmann.
Rozstanie nie sprawiło jednak, że Lesar i Hulboj całkowicie zniknęli ze swojego życia. W rozmowie z Kozaczkiem tancerka zdradziła, że nadal pozostają w kontakcie. Są ku temu również bardzo przyziemne powody – byli partnerzy mają wspólnego psa, którym dzielą się po zakończeniu związku.
Prywatność to jednak tylko jedna strona ich relacji. Drugą pozostaje taniec, który przez ponad dwie dekady był jednym z najważniejszych elementów ich wspólnego życia. Lesar i Hulboj przez lata razem pracowali, występowali i stworzyli charakterystyczny styl. Dzisiaj, mimo zmian w życiu osobistym, nadal są w stanie spotkać się na gruncie zawodowym.
"Mamy prywatny kontakt, bo jednak mamy parę rzeczy wspólnych, też mamy psa, którego dzielimy. Projekt, który razem robimy, bardzo się cieszę, że to wyszło, bo jednak Krzysztof jest najlepszym tancerzem w Polsce, moim zdaniem. Styl, który wypracowaliśmy przez lata, ciężko by go było teraz odpuścić. Jeżeli przyszła taka możliwość, że możemy razem pracować to bardzo chętnie, bo nic złego się nie stało między nami oprócz tego, że się rozstaliśmy, a tak to było wszystko okej. Praca była bardzo dobra, fajna. Zrobiliśmy fajne rzeczy. Jestem bardzo zadowolona" – opowiadała Janja Lesar.

Janja Lesar o Krzysztofie Hulboju. „Wyrządziłam mu piekło”
W rozmowie z Kozaczkiem pojawił się również temat tego, jak Krzysztof Hulboj odnalazł się po rozstaniu. Lesar została zapytana, czy jej zdaniem były partner cierpiał z powodu zakończenia ich wieloletniego związku. Jej odpowiedź była wyjątkowo bezpośrednia.
"Ja myślę, że na pewno tak. Wyrządziłam mu piekło, więc na pewno nie jest z tego powodu zadowolony, ani nie będzie mi klaskał pewnie, ale jakoś dorośle do tego podszedł" – przyznała Janja Lesar.
Lesar zwróciła natomiast uwagę na coś jeszcze. Hulboj nie był dla niej jedynie dawną miłością. Po ponad dwóch dekadach wspólnego życia słowo „partner” nabiera przecież znacznie szerszego znaczenia.
"Był partnerem moim 22 lata, więc nie tylko kochankiem na chwilę, ale partnerem po prostu życiowym. Mi się wydaje, że ta relacja mimo wszystko gdzieś tam została" – podkreśliła.
Nowa miłość nie oznacza jednak, że 22 lata wcześniejszego życia przestały mieć dla niej znaczenie. Z wypowiedzi Lesar wynika, że zależy jej na tym, aby relacja z Hulbojem z czasem mogła znaleźć również więcej przestrzeni poza sprawami zawodowymi i wspólnymi obowiązkami.
"Mam nadzieję, że będzie jeszcze lepsza, że będzie jeszcze więcej prywatnych rzeczy, bo na razie na to nie ma przestrzeni, ale no mam nadzieję. No nie jest łatwe to" – podsumowała.
Lesar nie ukrywa, że dojście do takiego miejsca wymaga czasu. Nie przedstawia swojej obecnej relacji z byłym partnerem jako idealnej ani nie próbuje przekonywać, że po 22 wspólnych latach wystarczyło po prostu zmienić jej zasady.
