Jacek Braciak, Wrocław, pokaz filmu „Moje wspaniałe życie”, 17.10.2021 rok
Fot. PIOTR ZAJAC/REPORTER
Z ŻYCIA GWIAZD

Jacek Braciak o transpłciowym synu: „Córka okazała się mężczyzną w swojej istocie”

„Miałem kiedyś córkę Jadwigę, a teraz mam syna Konrada”

Konrad Szczęsny 26 listopada 2021 13:01
Jacek Braciak, Wrocław, pokaz filmu „Moje wspaniałe życie”, 17.10.2021 rok
Fot. PIOTR ZAJAC/REPORTER

Rzadko mówi o swoim życiu prywatnym. Nie pławi się w blichtrze sławy, publicznie pojawia się tylko przy okazji promocji kolejnych filmów i przedsięwzięć. Jednak w najnowszym wywiadzie Jacek Braciak ujawnił, że jedno z jego dzieci jest osobą transpłciową. „Miałem kiedyś córką Jadwigę, a teraz mam syna Konrada”, powiedział.

Jacek Braciak o transpłciowym synu

W najnowszym wywiadzie dla magazynu „Zwierciadło” autorka wywiadu, Karolina Morelowska-Siluk, zapytała Jacka Braciaka: „jest pan ojcem trzech córek. To wolne kobiety?”.

W odpowiedzi aktor ujawnił, że wychowuje dwie córki i syna, który jest osobą transpłciową. „Jestem ojcem dwóch córek i syna. Dlatego że moja córka okazała się mężczyzną w swojej istocie, w swoim wnętrzu, myśleniu, więc w tej chwili mam syna. Miałem kiedyś córkę Jadwigę, a teraz mam syna Konrada. I tak myślę, że moje dzieci to ludzie wolni”.

W dalszej części rozmowy 53-latek został zapytany, jaki jest jego udział w ich wolności i czy było to coś, na co zwracał uwagę, wychowując dzieci.

„Fałszywie postawione jest to pytanie. Może się czepiam nazewnictwa, ale się czepiam. Dawno temu, kiedy moje dzieci były małe, też tak myślałem o swojej roli – mam wychowywać. Czyli nakazywać, kontrolować i tak dalej. Ale potem się okazało, że dzieci są mądre, spostrzegawcze szalenie i jeśli widzą, że mówi się jedno, a robi coś innego, nasze uwagi będą mieć za nic, nie można wybrać bardziej błędnej drogi. Przekonałem się, że z dziećmi trzeba po prostu żyć na ile się da”, podkreślił.

Czytaj także: Korekta płci syna Cher wywołała ogromne kontrowersje. Co dziś robi Chaz Bono?

Jacek Braciak, Wrocław, pokaz filmu „Moje wspaniałe życie”, 17.10.2021 rok
Fot. PIOTR ZAJAC/REPORTER

Jacek Braciak, Wrocław, pokaz filmu „Moje wspaniałe życie”, 17.10.2021 rok

Jacek Braciak, Agata Buzek, suczka Helena, Wrocław, pokaz filmu „Moje wspaniałe życie”, 17.10.2021 rok
Fot. PIOTR ZAJAC/REPORTER

Jacek Braciak, Agata Buzek, suczka Helena, Wrocław, pokaz filmu „Moje wspaniałe życie”, 17.10.2021 rok

Jacek Braciak o wychowywaniu dzieci, rozwodzie i miłości

Aktor zaznaczył, że relacje te naznaczył jego rozwód z żoną, jednak z czasem udało im się wypracować model partnerski i mają do siebie ogromny szacunek. 

„W moim przypadku to było dość trudne, bo ja się rozwiodłem, niejako zostawiłem je z matką, kiedy miały po kilka lat, ale jakkolwiek to trudne, starałem się po prostu być przy nich, uczestniczyć w ich życiu, pozwalać, żeby one uczestniczyły w moim. To tylko tyle i aż tyle. Starałem się też szanować ich wybory, oduczyć myślenia typu: „byłoby lepiej, gdybyś...”. Nie, dla mnie byłoby lepiej, ale czy dla nich? Niech zrobi maturę, bo ona się przyda. Ale jeśli ona/on nie chce czegoś zrobić, no to nie. Możliwość przeżycia wszystkiego na własny koszt jest bezcenna. Ja mogę tylko być i dbać o bezpieczeństwo, ale to też tylko do pewnego stopnia”, zadeklarował.

I ujawnił trudną rodzinną historię sprzed lat. „Moja starsza córka przed wielu laty bardzo poważnie chorowała. Na siłę z jej mamą staraliśmy się ją uzdrowić, a ona tego nie chciała. I wie pani, w chwili, kiedy pogodziłem się z tym, że ona będzie chora, a może nawet odejdzie, wszystko się zmieniło, ona zaczęła zdrowieć, ja też zacząłem mieć się lepiej. Wszystko skończyło się szczęśliwie. Wracam do tego, że czasem trudno pogodzić się z wieloma rzeczami, ale należy to zrobić. Z tym, że ktoś chce żyć na swój rachunek, mimo że jest moim dzieckiem, dla którego chcę najlepiej, bardzo je kocham, także należy się pogodzić. Tu kłania się zasada, której ja już też hołduję, że miłość jest bezwarunkowa”. 

Jacek Braciak dodał, że ma na myśli miłość w ogóle, nie tylko tę do dzieci. „To bardzo trudne”, zastrzega jednak. Karolina Morelowska-Siluk stwierdził, że dlatego tak jest, że rodzice bardzo często snują scenariusze dla swoich dzieci.

„Ale to pułapka – jasne, że zajęcia dodatkowe, że angielski, że jazda konna, że horyzonty muszą być szerokie, bo wszyscy tak robią. Dziecko płacze, a my powtarzamy: „tak będzie dobrze!”. Tylko dla kogo dobrze? Dla niego czy dla mnie? Bo mam swoje kompleksy...”, zastanawia się aktor.

Zwrócił również uwagę, że wielu rodziców swoje życie i swoje wybory ściśle związuje z dziećmi, nie zważają na własne potrzeby, aspiracje i marzenia.

„Miałem taki test, nie jestem zbytnio towarzyski, ale ilekroć spotykałem się z rodzicami kolegów i koleżanek moich dzieci, zadawałem im pytanie: „co u ciebie, co słychać?”. I sprawdzałem, o kim zaczną mówić. O sobie czy o swoich dzieciach. Zwykle opowiadali o dzieciach – to chyba jakaś pomyłka... Pamiętajmy też o tym, że istniejemy jako ludzie także w oderwaniu od dzieci, od ich szkoły, zajęć dodatkowych, od zakupów dla nich. Nie wydaje mi się, żeby one były szczęśliwe, będąc dziećmi znerwicowanych, opętanych ich rozwojem rodziców”, zwraca uwagę.

I wyjaśnił, że jego rodzice nie mieli na niego gotowego scenariusza. „I za to jestem moim rodzicom bardzo wdzięczny. Nie sądze, żeby to był ich świadomy wybór, ale tak się stało. Oni byli raczej, jak pamiętam, osłupiali moimi wyborami, ale dali mi robić to, co chciałem, także pozwolili mi popełniać błędy”, zwierzył się na łamach „Zwierciadła” Jacek Braciak.  

Czytaj także: „My, trans”: Piotr Jacoń w książce o transpłciowych dzieciach. „Na początku to był szok”

Jacek Braciak, Warszawa, premiera filmu „Żeby nie było śladów”, 16.09.2021 rok
Fot. Artur Zawadzki/REPORTER

Jacek Braciak, Warszawa, premiera filmu „Żeby nie było śladów”, 16.09.2021 rok

Jacek Braciak z córkami, Warszawa, premiera filmu „Jak się pozbyć cellulitu?”, 02.02.2011 rok
Fot. VIPHOTO/East News

Jacek Braciak z córkami, Warszawa, premiera filmu „Jak się pozbyć cellulitu?”, 02.02.2011 rok

Wideo

Polska nie mogła wygrać Eurowizji Junior trzeci raz? Sara James odpowiada na słowa Jacka Kurskiego

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

IRENA SANTOR mówi: „Cóż jest piękniejszego, niż żyć, istnieć? Interesuje mnie jutro, odkąd zachorowałam na raka...”. MAGDA i JASIEK MELA – Był najmłodszym zdobywcą bieguna, pomimo utraty ręki i nogi. Co dziś najbardziej w nim ceni jego żona Magda? ANNE APPLEBAUM, słynna dziennikarka, laureatka Pulitzera, o odwadze Polaków, domu w Chobielinie i wolności. PIOTR JACOŃ o córce Wiktorii i tym, jak to jest być rodzicem dziecka transpłciowego oraz budowaniu rodzinnych relacji na nowo.