Reklama

Andrzej Piaseczny po raz kolejny otworzył się na temat swojego życia prywatnego. W szczerej rozmowie z Mariuszem Szczygłem w programie „Rozmowy (nie)wygodne” artysta wrócił wspomnieniami do momentu, który kilka lat temu wywołał ogromne emocje w mediach i wśród fanów. Choć jego coming out odbił się szerokim echem, sam zainteresowany dziś przyznaje, że… niewiele zmienił w jego codzienności.

Andrzej Piaseczny szczerze o coming oucie po latach

Muzyk od lat uchodzi za jedną z najbardziej skrytych gwiazd polskiego show-biznesu. Przez dekady konsekwentnie oddzielał życie zawodowe od prywatnego, unikając publicznych deklaracji na temat swoich relacji i uczuć. Wszystko zmieniło się w maju 2021 roku. Wtedy, przy okazji premiery utworu „Miłość”, Andrzej Piaseczny po raz pierwszy otwarcie powiedział o uczuciu do mężczyzny.

Dziś, po kilku latach od tamtych wydarzeń, wrócił do tego tematu podczas rozmowy z Mariuszem Szczygłem. Dziennikarz zapytał go wprost, czy coming out sprawił, że poczuł się bardziej wolny i silniejszy. Odpowiedź Piasecznego mogła zaskoczyć wielu widzów. „Czy pomogło mi? Zupełnie nie, bo ja wiesz, przez całe swoje życie byłem zgodzony ze sobą, próbowałem różnych rozwiązań na siebie. Nie wiem, jakiego rodzaju publiczność nas ogląda, ale myślę, że nie…”, przyznał bez wahania.

Artysta podkreślił jednak, że nie oznacza to żalu czy wycofywania się ze swoich słów. Wręcz przeciwnie. Wyjaśnił, że od zawsze żył w zgodzie ze sobą i nigdy nie miał poczucia, że ukrywa własną tożsamość przed najbliższymi. „Ale... widzisz, to nie w tym sensie, żebym ja teraz zaprzeczał czemukolwiek, co… co powiedziałem, zrobiłem, choć oczywiście kilku… Leży na stole książka sprzed 30 pewnie lat, więc pewnie, gdybym miał prostować wszystkie głupoty, które w życiu powiedziałem publicznie, to zajęłoby to nam znacznie dłużej niż pół godziny. Ale… czy mi to pomogło w życiu? Wydaje mi się albo chciałbym mieć takie przeświadczenie, że być może pomogło kilku innym osobom, a jeśli chociaż jednej, to już dobrze”, mówił.

CZYTAJ TEŻ: „Nie boję się śmierci”. 10 lat bez Marii Czubaszek. Jej kultowy wywiad dla VIVY! nadal zachwyca szczerością

Andrzej Piaseczny, VIVA! 11/2021
Andrzej Piaseczny, VIVA! 11/2021 Jacek Poremba

„Żyłem w zgodzie ze sobą”. Mocne słowa Andrzeja Piasecznego

To właśnie ten aspekt okazał się dla niego najważniejszy. Piaseczny zasugerował, że jego publiczne wyznanie mogło dodać odwagi innym ludziom, którzy wciąż zmagają się z lękiem przed ujawnieniem swojej orientacji. W rozmowie nie zabrakło także refleksji o zmianach społecznych i różnicach pokoleniowych. Andrzej Piaseczny zwrócił uwagę, że współczesna rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej niż jeszcze 30 czy 40 lat temu. Dziś podobne deklaracje są odbierane znacznie spokojniej, a młodsze pokolenie często nie pamięta, jak wielkim tabu był kiedyś temat orientacji seksualnej osób publicznych. „Dzisiaj rzeczy są znacznie prostsze. I w wieku 50 lat powiedzieć to, co powiedziałem, byłoby mi po prostu łatwo, mówiąc prawdziwie, ale troszkę dla mnie brutalnie”, stwierdził.

Słowa artysty wybrzmiały wyjątkowo szczerze i spokojnie. Bez dramatyzmu, bez potrzeby budowania sensacji wokół własnego życia. Piaseczny podkreślił, że przez lata otaczał się ludźmi, przy których czuł akceptację i bezpieczeństwo. „Żyłem ze swoimi przyjaciółmi, z rodziną, z bliskością ludzi w zgodzie ze sobą. Zawsze”, podsumował.

Wyznanie wokalisty ponownie poruszyło internautów. Wielu fanów zwróciło uwagę na jego autentyczność i spokój, z jakim mówi o sprawach niezwykle osobistych. Dla części odbiorców to właśnie taka szczerość ma dziś największą wartość.

Źródło: „Rozmowy (nie)wygodne” Mariusza Szczygła.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Zofia Kucówna oddała dla niego wszystko. Gdy zachorowała, jej mąż po prostu zniknął. Mówiła: nie wiem, gdzie go szukać

Andrzej Piaseczny, VIVA! 11/2021
Andrzej Piaseczny, VIVA! 11/2021 Jacek Poremba

Authors

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...