Grób Łukasza Litewki stanął w ogniu. Świadkowie nie mogli uwierzyć w to, co zobaczyli. Nagranie z miejsca zdarzenia obiegło sieć
Na cmentarzu przy ul. Zuzanny w Sosnowcu doszło do dramatycznego zdarzenia. Grób tragicznie zmarłego Łukasza Litewki stanął w ogniu, a nad mogiłą pojawiły się kłęby czarnego dymu. Ogień objął znicze i wiązanki pozostawione przez osoby odwiedzające miejsce spoczynku 37-latka. Straż pożarna szybko opanowała sytuację, jednak ślady pożaru wciąż są widoczne.

Na cmentarzu przy ul. Zuzanny w Sosnowcu doszło do niepokojącego zdarzenia. Grób tragicznie zmarłego Łukasza Litewki stanął w ogniu, a nad mogiłą pojawiły się gęste kłęby czarnego dymu. Ogień objął znajdujące się przy nagrobku wiązanki i dziesiątki zniczy, pozostawiając po sobie ślady zniszczeń i ogromne poruszenie wśród osób odwiedzających miejsce spoczynku 37-latka.
Ogień objął znicze i wiązanki przy grobie Łukasza Litewki
Jak wynika z relacji świadków, pożar rozprzestrzenił się bardzo szybko. Płomienie miały objąć nie tylko dekoracje ustawione bezpośrednio przy grobie Łukasza Litewki, ale także doprowadzić do okopcenia sąsiednich mogił. W sieci pojawiło się już nagranie dokumentujące dramatyczne chwile na cmentarzu.
Informację o interwencji potwierdził mł. bryg. Tomasz Dejnak, rzecznik prasowy Komendanta Miejskiego PSP w Sosnowcu. Jak przekazał w rozmowie z „Faktem”, zgłoszenie wpłynęło o godz. 11.34. "O godz. 11.34 było zgłoszenie. Uległy zapaleniu wiązanki zlokalizowane przy grobie oraz znicze. Prawdopodobnie ktoś z odwiedzających za blisko znicza położył wiązankę, doszło do zapalenia. Zniczy przy grobie jest bardzo dużo. To była szybka akcja gaszenia pożaru, nie wymagała większej interwencji strażaków", wyjaśnił mł. bryg. Tomasz Dejnak.
CZYTAJ TEŻ: Niewielu wiedziało, przez co przechodził Sebastian Fabijański. Aktor wrócił do trudnych wspomnień


Strażacy interweniowali na cmentarzu w Sosnowcu
Choć akcja strażaków przebiegła sprawnie, skutki pożaru były widoczne jeszcze długo po ugaszeniu ognia. Część nagrobka została osmalona, a dekoracje ustawione przy mogile niemal całkowicie spłonęły.
Od dnia pogrzebu miejsce spoczynku Łukasza Litewki stało się symbolem pamięci i ogromnych emocji mieszkańców Sosnowca. Niemal codziennie pojawiają się tam osoby, które chcą oddać hołd zmarłemu posłowi i założycielowi fundacji #TeamLitewka.
Na grobie regularnie ustawiane są nowe znicze, kwiaty oraz wiązanki. Jak podkreślają osoby odwiedzające cmentarz, dekoracji było tak dużo, że wcześniej wielokrotnie porządkowano mogiłę z ich nadmiaru. To właśnie ogromna liczba palących się zniczy mogła przyczynić się do niebezpiecznej sytuacji.
Po zdarzeniu miejsce zostało już uprzątnięte, jednak ślady intensywnego pożaru wciąż są zauważalne. Okopcone elementy wokół grobu pokazują, jak szybko ogień rozprzestrzenił się między dekoracjami.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Ten proces od lat spędzał mu sen z powiek. Michał Wiśniewski w końcu usłyszał wyrok w sprawie głośniej pożyczki
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby TikTok i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
