Ewa Bem, Viva! 5/2022
Fot. Iza Grzybowska
TYLKO W VIVIE!

Ewa Bem o wnukach: „Basia prawie w ogóle nie miała z Pamelą kontaktu, a Tomek jej dobrze nie pamięta”

„Zawsze będę opowiadać im o mamie. Jeszcze tej emocjonalnej książki nie otworzyliśmy do końca”

Katarzyna Piątkowska 9 marca 2022 14:48
Ewa Bem, Viva! 5/2022
Fot. Iza Grzybowska

Dla całej rodziny był to niewyobrażalny cios. Pamela Bem-Niedziałek zmarła pięć lat temu po walce z chorobą. Najstarsza córka Ewy Bem osierociła dwójkę cudownych pociech. Ewa Bem nie potrafiła dłużej śpiewać. Nie potrafiła poradzić sobie z bólem. Zniknęła na kilka lat i nie sądziła, że wróci na scenę.  „Pięć lat temu nic nie wskazywało na to, że w ogóle jeszcze kiedykolwiek stanę na scenie. Moja kondycja psychiczna, fizyczna, mentalna, duchowa… wszystko zostało zrujnowane przez długą chorobę i odejście naszej córki Pameli. Musiałam swoją kondycję zrekonstruować, łatać, właściwie to zbudować od nowa”, mówi Katarzynie Piątkowskiej.

Najbliżsi gwiazdy wiedzieli, że muzyka pozwoli jej wrócić do życia. Sama Ewa Bem zdawała sobie sprawę z tego, że musi być silna także dla swoich wnuków, które są dla niej najważniejsze. Często rozmawia z Basią i Tomkiem o mamie. Jednak nie otworzy jeszcze przed nimi "emocjonalnej książki" do końca. „Dla nas wszystkich Pamela jest i będzie centrum naszego mikroświata”, mówi artystka.

Powrót do życia pełnią radości jest możliwy po takiej tragedii, jaka dotknęła Pani rodzinę?

Nie. I wcale nie dążę do tego. Ale nie jest tak, że nie potrafię się cieszyć. Dużo radości daje mi Jaś, mój zięć, wnuki, Gabrysia, magister sztuki ze specjalizacją animacja komputerowa, która mieszka i pracuje w Nowym Jorku i rzadko się widujemy, ale jej osiągnięcia zawodowe nas bardzo radują i podtrzymują na duchu. Dla nas wszystkich Pamela jest i będzie centrum naszego mikroświata.

Na płycie „Ewa Bem Live” śpiewa Pani: „To już nie ten dom, choć sprzęty w nim takie same”.

To są piękne słowa, które napisał Jan Wołek, choć one opowiadają o innej sytuacji, ale ma pani rację. Jest dokładnie tak. Niby wszystko działa jak zwykle, ale jest inaczej. Zupełnie inaczej.

Pani wnuki nie pamiętają mamy.

Basia prawie w ogóle nie miała z Pamelą kontaktu, a Tomek jej dobrze nie pamięta. Jednak ich dom jest pełen zdjęć mamy i pamiątek po niej. Dowiadują się, jaką była osobą, jaką kochała muzykę i jakie odbyła podróże. Zawsze będę opowiadać im o mamie. Jeszcze tej emocjonalnej książki nie otworzyliśmy do końca.

To oni są teraz dla Pani najważniejsi?

Ja i mój mąż Ryszard oszaleliśmy na ich punkcie. Każde z nas kocha je na swój sposób, ale są naszym oczkiem w głowie. Wiemy, ile potrzebują czułości, zainteresowania i bliskości. To wszystko dostają przede wszystkim od taty, Marysi, która się nimi opiekuje, od licznej rodziny Janka i od nas.

Sprawdź też: Ewa Bem: „Wszystko zostało zrujnowane przez długą chorobę i odejście naszej córki”

Ewa Bem, Pamela Bem-Niedziałek, 2002
Fot. Niemiec/AKPA

Ewa Bem, Pamela Bem-Niedziałek, 2002 rok

Ewa Bem, Viva! 5/2022
Fot. Iza Grzybowska

Jak już nadejdzie ten moment, że otworzy Pani do końca tę książkę z emocjami, co im Pani powie?

Opowiem im, jakim ich mama była człowiekiem. A była istotą niecodzienną. Przede wszystkim zawsze była uśmiechnięta. Właściwie niemożliwym jest znalezienie jej zdjęcia, na którym nie śmieje się pełnią swojego pięknego uśmiechu. Była niezwykła pod każdym względem. Była wegetarianką i ekolożką, która na Mazurach co wieczór, z własnej inicjatywy, zakładała rękawiczki i szła wzdłuż jeziora, zbierając śmieci. Była bardzo czuła na ludzi i na zwierzęta. Słowo daję, była samym dobrem. I była cudowną mamą.

Choć krótko?

Było trochę inaczej. Urodziłam młodszą córkę Gabrysię, gdy miałam 45 lat. Pamela była już 17-latką. Obudziły się w niej uczucia macierzyńskie. Była nie tylko drugą mamą dla Gabrysi, ale może czasem i pierwszą? Miała dla niej ogromnie dużo czasu i cierpliwości. Zaliczała wszystkie jej przedszkolne przedstawienia, huśtawki, piaskownice, muzea, spacery, wszystko. Towarzyszyła jej zawsze. Była największą powierniczką i przyjaciółką. Ciężko było się Gabrysi pozbierać po śmierci Pameli. Właściwie to myślę, że niemożliwe, by się to kiedyś udało. Tak jak i nam.

Rozmawia Pani z bliskimi o tych emocjach?

Mieszkamy teraz z mężem tylko we dwoje. Unikamy tego tematu. Nie musimy do siebie nic mówić, żeby wiedzieć, kiedy któreś z nas myśli o tym. Czasem ukradkiem ocieramy łzy. Staramy się uciekać od tego, bo bardzo trudno nam później odbudować tę kruchą stabilność.

Czytaj też: Ołena Zełenska zawsze wspierała męża, dzisiaj u jego boku zdaje najtrudniejszy w życiu egzamin

Ewa Bem, Viva! 5/2022
Fot. Iza Grzybowska

Ołena Zełenska, Viva! 5/2022 okładka
Fot. Paul Bellaart/Trunk Archive

TAGI #Ewa Bem

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

JULIA WIENIAWA o magii sceny, dorastaniu na oczach widzów, manii kontroli i miłości. ADRIANNA BIEDRZYŃSKA i MICHALINA ROBAKIEWICZ – Matka i córka opowiadają, jak gra się im na jednej scenie i nosi... te same ubrania. JERZY SKOLIMOWSKI: Artysta wszechstronny – reżyser, scenarzysta, poeta i malarz, w szczerej rozmowie o życiowej rewolucji. W cyklu Kobiety ikony – co się dzieje z… SOPHIA LOREN, bogini kina, zjawiskowa piękność, która na swoje miejsce na Ziemi wybrała Rzym zamiast Hollywood. W cyklu Podróże – gdzie jeżdżą gwiazdy: Greckie wyspy. Tu odpoczywają JOANNA PRZETAKIEWICZ, ANNA PUŚLECKA i RITA ORA. Sztuka gotowania JOANNY BRODZIK.