Reklama

Edyta Górniak ma za sobą kilka nieudanych relacji. Przez cztery lata była w związku małżeńskim z Dariuszem Krupą, z którym ma syna Allana. Gwiazda przyjęła również oświadczyny Dariusza Kordka. Spotykała się również z dziennikarzem Piotrem Kraśką i z atrakcyjnym prawnikiem Piotrem Schrammem. Górniak ma na swoim koncie również relacje, którymi nie dzieliła się w świecie mediów, mimo to po ich zakończeniu fani umieli rozpoznać, że gwiazda ma za sobą ciężkie doświadczenia.

Reklama

Na swoim ostatnim sylwestrowym koncercie pokazała się na scenie w płaszczu, który miał przysłonić utracone kilogramy. Edyta Górniak schudła wówczas aż 10 kilogramów, co nie przeszło niezauważone dla co wnikliwszych fanów W rozmowie z "Super Expressem" Edyta Górniak opowiedziała o relacji sprzed dwóch lat, która wywołała w niej szereg traum. Z wieloma z nich mierzy się do dzisiaj.

Zobacz także: Edyta Górniak ostro zareagowała na wpis Małgorzaty Rozenek-Majdan. To nie pierwszy konflikt diwy

Edyta Górniak boleśnie o zdradzie partnera: „Jej owocem było poczęcie”

"Jedno z najgorszych doświadczeń, jakie człowiek może przeżyć, to poczucie zdrady. Wszelakiej: emocjonalnej, finansowej, duchowej, rodzinnej, przyjacielskiej, przez kogokolwiek", wyznała w rozmowie z "Super Expressem" piosenkarka.

Edyta Górniak podzieliła się przeżyciami związanymi z nieudanym związkiem. Artystka od przeszło dwóch lat próbuje pokonać traumę zdrady i rozstania. Wyznała, że jej eks partner dopuścił się zdrady, a jej wynikiem było poczęcie. To doświadczenie było dla wokalistki bardzo trudnym przeżyciem. Podkreśliła, że poukładała sobie już wszystko w głowie, niemniej "jej ciało nadal choruje".

Edyta Górniak z synem Allanem

Mateusz Jagielski/East News

"To są różne bóle fizyczne. Kiedyś stresy »chowałam« w brzuchu i bardzo mnie brzuch bolał. Potem »chowałam« na karku. Pewnie każdy z nas ma jakieś tam miejsce. I kiedy nastąpiła ta zdrada, dosyć trudna, bo wynikiem zdrady było poczęcie, to było totalnie traumatyczne i bardzo, bardzo głębokie (...)", wyznała Edyta Górniak.

"W tych traumach jest tak, że nie leci krew, nie można opatrzyć, nie ma maści, nie ma leków. To, co się stało w organizmie, potrzebuje czasu na uwolnienie. Mam czasem takie dni, że jestem totalnie obolała (...) Jak nas potrąci samochód, mamy wypadek, co jest bardzo traumatyczne, to potem boimy się wsiąść do samochodu i trzeba to przewalczyć. To jest chyba coś takiego" - dodała w tej samej rozmowie wokalistka.

Reklama

Czytaj też: Edyta Górniak ostro odpowiedziała jednemu z fanów. Padło pytanie o nową płytę piosenkarki

MATEUSZ STANKIEWICZ/SAMESAME
Reklama
Reklama
Reklama