Henryk Machalica, rocznica śmierci
Fot. Krzysztof Jarosz/FORUM
WSPOMNIENIE

Dziś 17. rocznica śmierci Henryka Machalicy. Aktor zmarł w tajemniczych okolicznościach

Wszystko przez swoją największą pasję...

Rafał Kowalski 1 listopada 2020 13:59
Henryk Machalica, rocznica śmierci
Fot. Krzysztof Jarosz/FORUM

Liczne role w teatrach w Jeleniej Górze, Poznaniu, Białymstoku, a także postać Dionizego ze Złotopolskich przyniosła Henrykowi Machalicy ogromną sympatię widzów. Niezwykły artystyczny kunszt, wielka kultura osobista i przeniesienie miłości do sceny na dwóch swoich synów – właśnie tak zapamiętaliśmy 73-latka… Dokładnie dziś mija 17 lat od śmierci aktora. Jej okoliczności wciąż pozostają owiane tajemnicą…

Dlaczego Henryk Machalica zmarł? Wypadek na koniu

Kochał aktorstwo i spotkania z publicznością, ale jeszcze bardziej ciągnęło go na wieś do ulubionych zwierząt – koni. To właśnie w jeździectwie odnajdywał spokój. „Odpoczywam na koniu, mimo że jeździectwo wymaga dużej koncentracji - tu się zawsze ma do czynienia z żywym stworzeniem, poruszającym się po nierównym terenie i nigdy nie wiadomo, co się może zdarzyć”, mówił Henryk Machalica w jednym z wywiadów i dodawał, że choć końmi był zafascynowany od dziecka to nauczył się nimi opiekować i na nich jeździć dopiero po czterdziestce.

Aktor znany ze Złotopolskich nigdy nie ukrywał też tego, że nie pasuje do życia w metropolii. „Bardzo źle znoszę miasto. Urodziłem się na wsi, tam się wychowywałem - znam jej walory. Wieś daje mi przede wszystkim odmianę, która była mi bardzo potrzebna. Miasto ogranicza, nie ma w nim przestrzeni, jest zamknięte między murami. W mieście nie da się korzystać ze wszystkich uroków życia”, opowiadał według Pomponik.pl dziennikarzom.

Wielkim marzeniem artysty było w pewnym momencie życia otworzenie własnej stadniny. Z czasem jednak Henryk Machalica doszedł do wniosku, które odsunęły go od spełnienia pragnienia. „Mnie całe dnie nie ma w domu, żona zostaje sama - musiałbym nająć kogoś, kto by się koniem opiekował, bo postawienie go w obcym boksie w cudzej stajni to żadna przyjemność. Sama obsługa konia wymaga ogromnej energii i siły fizycznej”, mówił gwiazdor. „Ale... jeśli jeszcze zdążę w życiu, to własnego konia będę miał. Spełnię swoje ostatnie marzenie - jedno z nielicznych jakie w ogóle miałem”, obiecywał…

Miłość do zwierząt aktorowi nigdy nie przeszła, ale niestety jeden niefortunny przejazd na wypożyczonym koniu, doprowadził do śmierci Henryka Machalicy. Aktor spadł z grzbietu kilkumetrowego olbrzyma i wymagał szybkiej interwencji medycznej. Po trafieniu do szpitala okazało się, że ulubieniec publiczności miał uszkodzone kręgi szyjne i rdzeń kręgowy a także rozległe obrażenia głowy. Mimo aż sześciu miesięcy walczyli o życie 73-latka, nie udało się go uratować. Odszedł we Wszystkich Świętych 2003, choć dokładnej przyczyny śmierci wciąż nie znamy.

Z jego stratą wielu fanów polskiego kina nie potrafi sobie poradzić do dziś… 

Henryk Machalica
Fot. PAP Krzysztof Świderski

Henryk Machalica, jak zmarł
Fot. Krzysztof Jarosz/FORUM

Wideo

Trendy na wiosnę 2021. Najmodniejsze makijaże na wiosnę 2021.

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

HALINA ROWICKA I ANNA KALCZYŃSKA Jak odnaleźć się w życiu po odejściu ukochanej osoby i czy matka i córka mogą się przyjaźnić. MARIA DĘBSKA o niezależnych kobietach: matce reżyserce, ikonie lat 60. Kalinie Jędrusik, którą zagrała, i o... sobie. MARIUSZ WILCZYŃSKI – malarz, performer, twórca animacji. Jego animowany film „Zabij to i wyjedź z tego miasta” to absolutny światowy hit! Pierwsza w historii Stanów Zjednoczonych kobieta wiceprezydent – KAMALA HARRIS zmienia świat. GRZEGORZ SKAWIŃSKI Życie rockmana w czasach pandemii. W cyklu PODRÓŻE: Czy w tym roku poszusujemy i gdzie – top lista najsłynniejszych zimowych kurortów.