Dominika Gwit i Wojciech Dunaszewski, VIVA! nr 17, sierpień 2019
Fot. Szymon Szcześniak/LAF AM
Z ŻYCIA GWIAZD

Dominika Gwit o macierzyństwo walczyła 4 lata. Tak wyglądała jej droga do szczęścia 

Ulubienica publiczności niedawno urodziła!

Karol Sowa 19 stycznia 2023 20:56
Dominika Gwit i Wojciech Dunaszewski, VIVA! nr 17, sierpień 2019
Fot. Szymon Szcześniak/LAF AM

Dominika Gwit właśnie została mamą. Ulubienica publiczności nie kryje radości. „Jesteś i czynisz nas najszczęśliwszymi ludźmi na świecie. Niech Cię Bóg błogosławi Synku. Kochamy Cię i zawsze przy Tobie będziemy. Mama i Tata”, napisała na Instagramie. Okazuje się jednak, że droga do spełnienia nie była łatwa. Aktorka o dziecko starała się 4 lata. „Od czerech lat się poważnie leczę na swoje immunologiczne choroby, m.in. na niepłodność, która z tych immunologicznych, bardzo ciężkich chorób, które mam, wynika”, wyjaśniała. Determinacja oraz silna wiara pomogły jej w spełnieniu marzenia. Nigdy się nie poddała i zawalczyła o swoją przyszłość. Oto niezwykła historia Dominiki Gwit.

Dominika Gwit urodziła. Ulubienica widzów została mamą 

19 stycznia 2023 roku aktorka ogłosiła na swoim Instagramie, że właśnie urodziła. Artystka nie kryła swojego szczęścia. W mediach społecznościowych opublikowała zdjęcia swojej małej pociechy oraz wspierającego ją męża. „Jesteś i czynisz nas najszczęśliwszymi ludźmi na świecie. Niech Cię Bóg błogosławi Synku. Kochamy Cię i zawsze przy Tobie będziemy. Mama i Tata”, napisała.  

„Bardzo, bardzo dziękujemy za moc życzeń i gratulacji. To dla nas przepiękny czas, pełen miłości, radości, uśmiechu. Ja jestem jeszcze taka trochę w szoku, więc pozwólcie, że dojdę do siebie. W każdym razie dzięki — jesteśmy szczęśliwi”, dodała. Dominika Gwit powiedziała również, że jej dziecko czuje się bardzo dobrze. „Synek jest zdrowiutki, ja się czuję świetnie. Wszystko poszło tak, jak powinno być. Dochodzimy do siebie. Jest dobrze Dzięki, że ze mną tutaj czekaliście. Nie chciałam się odzywać przez ostatni czas, bo potrzebowałam wyciszenia. Teraz jest już naprawdę dobrze. Odpoczywamy”, czytamy.  

CZYTAJ TEŻ: Nie tylko Dzień Dobry TVN. Dorota Wellman zdecydowała się na nowe telewizyjne wyzwanie!

Dominika Gwit i Wojciech Dunaszewski, VIVA! nr 17, sierpień 2019
Fot. Szymon Szcześniak/LAF AM

Dominika Gwit: o macierzyństwo walczyła 4 lata, dziecko, choroba 

W sierpniu ubiegłego roku Dominika Gwit podzieliła się ze swoimi obserwatorami radosną nowiną. Dowiedzieliśmy się wówczas, że zostanie mamą. „Kochani, dziś przyszedł czas, by podzielić się z wami szczęściem, które wypełnia nasze serca już od wielu tygodni. Pan Bóg wysłuchał naszych próśb. Będziemy mieli dziecko”, pisała na Instagramie. Od tamtego czas wraz z ukochanym mężem — Wojciechem Dunaszewskim czekała na dzień porodu.  

Nie każdy wie, że para długo starała się o pociechę. Z pomocą specjalistów oraz wsparciu rodziny udało się spełnić to marzenie. „Nasza radość nie zna granic. Czekaliśmy na to od wielu lat. Wszyscy jesteśmy zdrowi i najlepiej zaopiekowani przez wybitnych lekarzy. Za kilka miesięcy będziemy we troje”, dodawała w tym samym wpisie.  

Później aktorka udzieliła wywiadu, w którym opowiedziała o emocjach, jakie towarzyszyły jej po usłyszeniu wspaniałej nowiny. „Jesteśmy bardzo szczęśliwi. Czekaliśmy na to długo. Cieszę się, że możemy się podzielić tą informacją ze światem. Powiedziałam mężowi od razu, jak się dowiedziałam. Czuję się rewelacyjnie, jesienią będę pracować, później się zobaczy”, wyjaśniała w rozmowie z Cozatydzien.tvn.pl. 

Dominika Gwit nigdy też nie ukrywała, że w przeszłości miała problemy z zajściem w ciążę. W jednym z nagrań opowiedziała, że zmagała się z niepłodnością. Wtedy też podziękowała fanom oraz najbliższym za wsparcie i ciepłe słowa. „Piszecie do mnie, że może i dla was będzie nadzieja — tak, nadzieja jest zawsze i walkę zawsze warto toczyć, mimo tego, że bywa różnie, ja doskonale o tym wiem. Od czerech lat się poważnie leczę na swoje immunologiczne choroby, m.in. na niepłodność, która z tych immunologicznych, bardzo ciężkich chorób, które mam, wynika”, mówiła. Co ciekawe, w rozmowie z VIVĄ! dodała: „Nie zdradzam publicznie terminu porodu, ale jeszcze mam trochę czasu. Zresztą nie wiem, czy ten poród nastąpi w terminie, ponieważ mam wiele chorób współistniejących. Nie wiadomo więc, co będzie. W każdym razie, czekamy z mężem z utęsknieniem na zostanie rodzicami”, czytaliśmy. 

Później aktorka w szczerym wyznaniu przybliżyła swoim obserwatorom, jak wyglądała jej droga do macierzyństwa oraz z czym musiała się zmierzyć. „My też przeszliśmy bardzo wiele. Nie będę opowiadać, co, każdy wie, kto walczy, jak wiele trzeba przejść. Udało się, nagle, niespodziewanie, udało się, jesteśmy w ciąży, to już trwa kilkanaście tygodni. Jesteśmy zdrowi, wszystko jest w porządku. Bardzo się modliliśmy, leczyliśmy się bardzo, ja głównie i przyniosło to efekty”, dodawała. Przypomnijmy, że zakochani musieli zrobić też testy genetyczne. 

Ulubienica widzów podkreślała, że cieszy się, że jest przykładem dla wielu par, które przechodzą to, co ona. Najważniejsza jest nieustanna walka, leczenie oraz determinacja. „Walka nie jest łatwa, leczenie nie jest łatwe, przechodzę przez nie właściwie cały czas przecież, bo mój zespół metaboliczny nie zniknął i nigdy nie zniknie […]. Mam wiadomości od ludzi, którzy walczą już 10 lat, 5 lat, 12 lat i cały czas mają nadzieję, a ta moja dzisiejsza informacja bardzo ich podbudowała”, słyszeliśmy.  

Co więcej, artystka urodziła w publicznym szpitalu, bo jak sama podkreślała: „Idę tam, gdzie moja pani doktor. Do szpitali prywatnych idą ludzie zdrowi. Dla mnie tam jest za duże ryzyko”, mówiła. Wiedziała jednak, że musi być silna. „Już jestem, mam wrażenie cała spuchnięta, ale już niedługo będziemy tu razem z wózeczkiem, z dzidziureczkiem, syneczkiem, z naszym maleństwem chodzić sobie po tym parczku razem i będzie ekstra. Już się nie mogę doczekać. Ja tak nie lubię szpitali. Chciałabym, żeby to wszystko już minęło, ale trzeba przetrwać”, opowiadała.  

A czy Dominika Gwit obawia się macierzyństwa? „Zdaję sobie sprawę ze wszystkiego, z tego, że nie będzie łatwo. Ale myślę, że sobie ze wszystkim poradzimy. Przecież ludzie na całym świecie mają dzieci i jakoś dają radę. Poza tym demonizowanie rodzicielstwa jest bezcelowe, ponieważ to najpiękniejsze, co może się człowiekowi przytrafić. Wiadomo, że będą gorsze dni, ale będą i piękne. Będziemy mieli dla kogo żyć” czytaliśmy w VIVIE!. „Mam tylko nadzieję, że będzie zdrowy i wszystko potoczy się dobrze. Cztery lata się o niego staraliśmy i w końcu się udało. Na szczęście dziecko jest zdrowe i ja również mam się dobrze”, dodawała kilka miesięcy temu w tej samej rozmowie. Teraz wszystkie obawy ma już za sobą, cieszy się każdą chwilą z mężem i synkiem. Od dzisiaj razem będą tworzyć wspólną przyszłość.

Dominice Gwit oraz jej ukochanemu gratulujemy i życzymy dużo zdrowia i szczęścia. 

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Agnieszka Chylińska wróciła wspomnieniami do trudnego macierzyństwa. "Wiele już przepłakałam"

Dominika Gwit i Wojciech Dunaszewski, VIVA! nr 17, sierpień 2019
Fot. Szymon Szcześniak/LAF AM

Redakcja poleca

REKLAMA

Wideo

Dziś pomaga mężczyznom, ją umocniła choroba ukochanego: „Diagnoza spadła na nas nagle. Rinke był na granicy życia i śmierci”

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

MARINA ŁUCZENKO-SZCZĘSNA w intymnym wywiadzie chwilę przed narodzinami córeczki. HANNA ŻUDZIEWICZ I JACEK JESCHKE o zmiennych losach ich związku i bajkowym ślubie w Ligurii. MATTEO BRUNETTI: ambasador włoskiej kuchni i polskiej kultury o… włosko-polskich korzeniach. KOBIETY IKONY:  Santor, Kunicka, Rodowicz, Majewska, Sipińska, Sośnicka… – one rządziły zbiorową wyobraźnią w PRL-u.