Doda oddała hołd Łukaszkowi Litewce. Na ten widok łzy same cisną się do oczu. Dwa zdania mówią wszystko
Rodzina, przyjaciele, politycy i tłumy żałobników towarzyszyły Łukaszowi Litewce w jego ostatniej drodze, tworząc pełną emocji atmosferę pożegnania. Wśród obecnych pojawiła się także Doda, która w niezwykle poruszający i symboliczny sposób oddała hołd zmarłemu koledze.

Tłumy żałobników pożegnały Łukasza Litewkę w Sosnowcu, a wśród nich pojawiła się także Doda. Artystka oddała mu hołd w niezwykle poruszający sposób – pełen emocji, ciszy i symboli, które najmocniej wybrzmiały w jej ostatnim geście.
Tak Doda pożegnała Łukasza Litewkę
29 kwietnia o godz. 13.30 w kościele pw. św. Joachima w Sosnowcu odbyło się ostatnie pożegnanie Łukasza Litewki. Ceremonia zgromadziła tłumy pogrążonych w żałobie ludzi, którzy przyszli oddać mu ostatni hołd. Wśród nich pojawiła się także Doda.
Artystka nie ukrywała emocji. One były widoczne w każdym jej geście. Jej obecność na pogrzebie miała wymiar znacznie głębszy niż symboliczne pożegnanie. Wokalistkę i polityka łączyła wyjątkowa więź. Ich relacja budowała się na wspólnym działaniu i realnym zaangażowaniu oraz wyznawanych wartościach. Od wielu miesięcy działali ramię w ramię, łącząc siły w sprawach, które były dla nich naprawdę ważne. Ich współpraca nie była powierzchowna – opierała się na autentycznym zaangażowaniu i wspólnym przekonaniu, że trzeba mówić głośno w imieniu tych, którzy sami nie potrafią się obronić. Walka o prawa zwierząt stała się dla nich wspólną misją.
Jeszcze niedługo przed tragedią snuli kolejne plany i rozmawiali o tym, co można zrobić więcej, jak pomóc skuteczniej, jak dotrzeć dalej. Te rozmowy, pełne energii i nadziei, dziś wybrzmiewają szczególnie mocno – jako bolesne przypomnienie, jak nagle wszystko zostało przerwane.

Wieniec z czarnych róż – Doda oddała hołd Łukaszowi Litewce
Doda pożegnała polityka w poruszający sposób. Artystka pojawiła się na pogrzebie Łukasza Litewki w towarzystwie czterech ochroniarzy. Nie weszła do kościoła, ale zatrzymała się na zewnątrz wśród żałobników. W ciszy, skupieniu i pełna emocji uczestniczyła w pożegnaniu. Nie czekając na zakończenie mszy, zdecydowała się wcześniej opuścić miejsce uroczystości.
Na grobie Łukasza Litewki pojawił się wieniec od artystki – kompozycja z czarnych, żałobnych róż. Oddała mu wyjątkowy hołd. Jednak największe emocje wywołały słowa zapisane na szarfie, które nadały temu gestowi wyjątkowo osobisty i przejmujący wymiar.
Na szarfie widniały słowa: „Ten, który stawał w obronie słabszych i przeciwko najmocniejszym. Twoja koleżanka Doda”.
Wieczorem, artystka opublikowała w mediach społecznościowych słowa: "To nie prawda, że raz się żyje! Umiera się raz, a żyje się każdego dnia. Pamiętajcie", wyznała.


