KRÓLEWSKIE ŻYCIE

Książę Andrzej nie jest synem księcia Filipa, tylko… kochanka królowej Elżbiety II?! 

Do którego z nich jest bardziej podobny?

Gabriela Czernecka 19 lutego 2019 15:32

Książę Andrzej nie jest synem księcia Filipa? O romansach królowej nie mówi się głośno. Jedynym mężczyzną, o którym wspominają zagraniczne publikacje, a który zajął znaczące miejsce w sercu Elżbiety II miał być Harry Porchester, ulubiony lord królowej. Parę łączyła silna więź - on choć publicznie mówił do niej „Wasza Wysokość” to prywatnie pozwalał sobie na przezwisko królowej jeszcze z dzieciństwa „Lilibet”, a ona nazywała go Porchie. Przed laty pojawiały się publikacje, że to właśnie on jest ojcem księcia Andrzeja. Widzicie podobieństwo?

Romanse królowej Elżbiety II - kto jest ojcem księcia Andrzeja?

O romansach królowej, w przeciwieństwie do życia towarzyskiego jej męża (o zdradach księcia Filipa przeczytacie tutaj>>) wiadomo niewiele. Mimo licznych zdrad męża i jego obojętności oraz ogromnego poświęcenia służbie monarchii, udało się jej ocalić skrawki życia osobistego. Ponoć miała bliską relację z dworskim koniuszym, Patrickiem Plunketem. Przez dobre dwadzieścia lat często odbywali konne przejażdżki. Często zapraszano na prywatne przyjęcia rodziny królewskiej, ponieważ miał niezwykłe poczucie humoru i nawet w najtrudniejszej sytuacji potrafił rozśmieszyć królową. 

Oficjalnie zawsze zwracał się do niej zgodnie z etykietą „Madam”, to prywatnie pozwalał sobie na więcej - miał zwyczaj całowania jej w policzek. Tę niebywałą czułość Elżbieta zawsze przyjmowała z zadowoleniem. Niektóre media sugerują, że Elżbieta II i Patrick Planket byli kochankami, a inne źródła podają, że Patrick był... gejem. Oficjalnie żadna z tych informacji nie została potwierdzona, wiadomo jednak, że królowa na swój sposób kochała Patricka - był jej oddanym przyjacielem, na którym zawsze mogła polegać (więcej o romansach królowej Elżbiety II przeczytacie tutaj>>). 

Książę Andrzej synem lorda Porchestera?

Uczuciem darzyć miała także Harry'ego PorchesteraPorchie, bo tak często zwracała się do niego Elżbieta II, był nadwornym koniuszym, któremu bezgranicznie ufała. Choć publicznie mówił do niej „Wasza Wysokość” to prywatnie pozwalał sobie na przezwisko królowej jeszcze z dzieciństwa „Lilibet”. Ich romans miał mieć miejsce w latach 60., a co niektóre źródła przypominają publikacje, które wówczas się ukazały.

Dotyczyły one niebywałego podobieństwa księcia Andrzejasyna królowej Elżbiety II i właśnie Harry’ego, ulubionego lorda królowej. Oczywiście żadne kompromitujące zdjęcie Elżbiety II i Harry’ego Porchestera, jeśli w ogóle takie istnieją, nigdy nie ujrzały nigdy światła dziennego. A przynajmniej oficjalnie nic o tym nie wiadomo. Mimo to wielokrotnie porównywano zdjęcia księcia Andrzeja i Harry'ego Porchestera. Faktycznie, można dostrzec podobieństwo między lordem a synem królowej Elżbiety II, ale czy aż takie, by można było przypuszczać, że to właśnie lord Porchester jest ojcem Andrzeja? Zobaczcie sami w naszej galerii.  

Wideo

Widoki zapierające dech i wycieczka śladami „Gry o Tron”, czyli #PricelessCroatia  

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Izabela Janachowska o cudzie macierzyństwa i synku Christopherze, Dominika Tajner w pierwszym wywiadzie po rozstaniu z Michałem Wiśniewskim oraz Krystyna Demska-Olbrychska i Daniel Olbrychski o przepisie na udane małżeństwo.