Czy Elena Ferrante naprawdę istnieje?
Fot. kadr z serialu "Genialna przyjaciółka"/ Wiese/FaceToFace/REPORTER
ze świata literatury

Czy Elena Ferrante naprawdę istnieje? O fenomenie najlepszej współczesnej pisarki

Na temat autorki istnieje wiele sprzecznych teorii

Anna Zaleska 23 listopada 2021 11:45
Czy Elena Ferrante naprawdę istnieje?
Fot. kadr z serialu "Genialna przyjaciółka"/ Wiese/FaceToFace/REPORTER

W ostatnich kilku latach o pisarce nazywanej Eleną Ferrante zrobiło się bardzo głośno. Jest ona autorką słynnego cyklu neapolitańskiego, zapoczątkowanego „Genialną przyjaciółką”, a zakończonego w 2014 roku „Historią zaginionej dziewczynki”. Najnowsza powieść autorki ukazała się we wrześniu ubiegłego roku pt. „Zakłamane życie dorosłych”. 

Ferrante, która już na początku lat 90., publikując debiutancką powieść, zapowiedziała, że będzie tworzyć pod pseudonimem i chce pozostać nieobecna w sferze publicznej, jest swojemu postanowieniu wierna. Wywiadów udziela rzadko i wyłącznie drogą mailową. Przy okazji premiery „Zakłamanego życia dorosłych” trudno znaleźć jakiekolwiek jej wypowiedzi w mediach. Kiedyś zadeklarowała, że jej zdaniem książki, gdy się już ukażą, nie potrzebują swoich autorów. I sama tego dowiodła, bo jej powieści sprzedają się na całym świecie w milionach egzemplarzy. Najnowsza ma od razu ukazać się w 25 krajach.

Elena Ferrante: debiutancka powieść

Jest początek lat 90., gdy do włoskiego wydawnictwa Edizioni E/O Sandra Ozzola przychodzi maszynopis od nieznanej autorki. Tytuł: „L'Amore Molesto”, czyli „Obsesyjna miłość”. To historia kobiety powracającej do rodzinnego miasta na pogrzeb matki, która prawdopodobnie popełniła samobójstwo. Wędrując po mrocznych zakątkach Neapolu, spotykając dawnych znajomych i krewnych rodziny, szukając tropów w przeszłości, bohaterka powieści próbuje rozwikłać tajemnicę życia i śmierci swojej matki.

Powieść ujawnia wielki talent pisarski osoby podpisującej się jako Elena Ferrante. Właścicielka wydawnictwa Sandra Ozzola podejmuje natychmiastową decyzję, że chce tę książkę wydać. Ale wkrótce potem dostaje drugi list. Elena Ferrante pisze: „Będę waszą najtańszą autorką. Oszczędzę wam nawet mojej obecności. Jeśli wywiady, to tylko na piśmie, i też ograniczone do minimum. Wierzę, że gdy książki zostaną napisane, nie potrzebują już autorów”.

Debiutanci zwykle nie dyktują warunków, nie wzbraniają się przed udziałem w promocji, przeciwnie, bardzo im zależy na tym, by nadać książce jak największy rozgłos. Zaintrygowana wydawczyni przystaje jednak na te warunki, zwłaszcza że powieść jest ciekawa i oryginalna. Książka zyskuje spory rozgłos, zostaje z powodzeniem zekranizowana przez znanego reżysera Maria Martonego. Ferrante staje się autorką kultową, choć raczej niszową, dla bardziej wyrobionych czytelników. Dopiero kolejnymi powieściami dowiedzie, że literatura wysokiej próby może być też znakomitym czytadłem, królującym na listach bestsellerów całego świata.

Zobacz też: Krystyna Kofta: „W chorobie, nawet ciężkiej, lepiej skupić się na innych niż na sobie”

Czy Elena Ferrante naprawdę istnieje?
Fot. kadr z serialu "Genialna przyjaciółka"/Wiese/FaceToFace/REPORTER

„Genialna przyjaciółka” i wielki sukces

Ferrante nie często wydaje nowe książki. Druga powieść „Czas porzucenia” wychodzi 10 lat po debiucie, „Córka” w 2006 roku. Fakt, że pisarka pozostaje nieobecna, we Włoszech nie budzi wielkich emocji. Wszystko zmienia się, gdy w 2012 roku ukazuje się angielskie tłumaczenie „Genialnej przyjaciółki”. A potem trzy kolejne powieści z tzw. cyklu neapolitańskiego: „Historia nowego nazwiska”, „Historia ucieczki” i „Historia zaginionej dziewczynki”.

Wtedy o Elenie Ferrante robi się naprawdę głośno. Jej powieści ukazują się w 40 krajach, nakład angielskiej wersji przekracza trzy miliony. Najpoważniejsze gazety na świecie piszą o niej „wielka”, „genialna”, „najlepsza pisarka współczesnej Europy”. The Economist: „Elena Ferrante to prawdopodobnie najlepsza współczesna pisarka”. The Boston Globe: „Każdy powinien przeczytać wszystko, na czym widnieje nazwisko Ferrante”. The Guardian: „Nic podobnego nigdy do tej pory nie zostało wydane”. The Independent: „Jedna z najlepszych książek tego roku i wszystkich innych lat”. Do tego dochodzą zachwyty takich sław jak Hillary Clinton, Jonathan Franzen czy Zadie Smith.

Początkowo wszyscy chcą wiedzieć, kim jest genialna pisarka. Pojawiają się plotki i domysły, łącznie z tym, że Ferrante nie istnieje, a jej książki pisze grupa ghostwriterów. Albo że to pseudonim Domenica Starnone, włoskiego pisarza i scenarzysty. Ten irytuje się, gdy w wywiadach pada pytanie, czy jest Eleną Ferrante. O bycie tajemniczą pisarką podejrzewa się też jego żonę, tłumaczkę Anitę Raję.

Gdy jednak włoski dziennikarz śledczy Claudio Gatti przeprowadza w tej sprawie wielomiesięczne dochodzenie – analizując m.in. dokumentację związaną z przepływem finansów i obrotem nieruchomościami pani Raji – na jego głowę sypią się gromy. Skoro Elena Ferrante chce pozostać anonimowa, uszanujmy jej decyzję, nie nasyłajmy na nią dziennikarzy śledczych i paparazzich – oburzają się czytelnicy.

Co tak bardzo zachwyca czytelników książek Eleny Ferrante? Włoska pisarka w swoim najsłynniejszym cyklu neapolitańskim opowiada historię Eleny i Lili, dziewczynek, potem dorosłych kobiet urodzonych na biednych przedmieściach Neapolu. Obie są zdolne i ambitne, obie chcą wyrwać się z rodzinnej dzielnicy, z biedy, ze świata, którym rządzi przemoc. Łączy je trudna przyjaźń, w której podziw idzie w parze z zazdrością, rywalizacja z gotowością do poświęceń, empatia z egoizmem, miłość z nienawiścią. Tłem dla opowieści o losach przyjaciółek stają się splatające się losy kilku neapolitańskich rodzin. I najnowsza historia Włoch, przemiany społeczne, problemy z przestępczością, rewolucja obyczajowa lat 60., terroryzm, narodziny feminizmu.

Pierwszy wywiad twarzą w twarz

W 2015 roku w „The Paris Review” ukazuje się pierwszy wywiad przeprowadzony z Eleną Ferrante twarzą w twarz, ale – rzecz niespotykana – robią go nie dziennikarze, ale jej wydawcy: Sandra Ozzola, jej mąż Sandro oraz ich córka Eva. Opowiadają potem, że spotkali się z pisarką w Neapolu, dokąd przyjechała w sprawach rodzinnych. Chcieli pójść na spacer po opisywanym w jej powieściach mieście, ale Ferrante nie uznała tego pomysłu za dobry. Zdecydowali się na przechadzkę nad morzem, padał jednak deszcz, więc ostatecznie rozmawiali w lobby Hotelu Royal Continental.

Spotkanie trwało do późnych godzin nocnych i zostało wznowione następnego dnia podczas lunchu (jedli małże), a potem jeszcze w Rzymie, w domu wydawców, przy ziołowej herbacie. Ferrante powiedziała wtedy między innymi: „Powodem mojej nieobecności w mediach jest z jednej strony nieśmiałość, z drugiej – sprzeciw wobec powierzchowności współczesnej kultury, w której to, kto mówi, jest ważniejsze od tego, co mówi”. Jako ilustracja wywiadu posłużyło zdjęcie, ale nie pisarki, jedynie jej odręcznych notatek do „Historii zaginionej dziewczynki”

Zobacz także: Janusz Głowacki - mistrz sarkazmu: „Mam okropną opinię i z wielkim trudem na nią zapracowałem”

Czy Elena Ferrante naprawdę istnieje?
Fot. kadr z serialu "Genialna przyjaciółka"/Album Online/East News

Nowa powieść, nowy serial

Rok 2020 wielbicielom Eleny Ferrante zapewnił dużo nowych wrażeń. Już w 2018 roku na ekrany trafiła znakomita ekranizacja „Genialnej przyjaciółki” produkcji HBO, w reżyserii Saveria Costanza. Grono wielbicieli Eleny Ferrante powiększyło się wtedy o kolejne miliony. W lutym 2020 r. na HBO miał premierę drugi sezon, ekranizacja tomu „Historia nowego nazwiska”. Zapowiedziano też już, że powstanie sezon trzeci. Pisarka bardzo angażuje się w produkcję seriali tworzonych na podstawie jej prozy, choć wyłącznie mailowo. Reżyser Saverio Costanza korespondował z nią przez wiele lat. Mówił potem, że miał poczucie, jakby wymieniał maile z duchem.

Nowa powieść Eleny Ferrante „Zakłamane życie dorosłych” też zostanie zekranizowana. Już wiadomo, że Netflix kupił prawa. O czym jest ta nowa książka? Osadzona w latach 90. historia opowiada o dziewczynie dorastającej w Neapolu, w dzielnicy zamieszkanej przez zamożną klasę średnią. Giovanna ma kochających, wyrozumiałych rodziców. Zwłaszcza ojca uwielbia i podziwia, a on odnosi się do niej z wielką czułością. Dom wypełniają książki, dużo się tu czyta, podczas posiłków dyskutuje się o Marksie i o końcu historii. Jedno podsłuchane zdanie wypowiedziane przez ojca prowokuje jednak wydarzenia, które zmieniają życie wrażliwej nastolatki, a potem całej rodziny. Nowa powieść to prawdopodobnie pierwsza część cyklu, historia kończy się bowiem, gdy Giovanna ma 16 lat.

W „Zakłamanym życiu dorosłych” znajdziemy klimat znany z poprzednich powieści Ferrante. Jest sporo o relacjach między ojcem a córką, o skomplikowanej i niejednoznacznej przyjaźni, o nastoletnich uczuciach, o potrzebie określenia swojego miejsca w świecie i znalezienia dla siebie własnej drogi. Wszystko to, za co świat pokochał Elenę Ferrante. 

Wideo

Urszula Dudziak ma 78 lat i mnóstwo pięknych planów: „Rozkwitłam na nowo po menopauzie”

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Co powie tata? JAROSŁAW I OLIWIA BIENIUK we wzruszającej rozmowie o wchodzeniu córki w dorosłość, układaniu życia na nowo, sile wspomnień i ojcowskiej miłości. ALEKSANDRA KURZAK: „lubię być diwą”. O błyskotliwej karierze, zaręczynach po 10 dniach znajomości i intymności. DOROTA I CZESŁAW MOZILOWIE razem pracują, podróżują, oglądają seriale, tańczą... Co jest receptą ich udanego związku? WOJCIECH MECWALDOWSKI to artysta, aktor i... introwertyk. Co oznacza dla niego „życie pełną gębą”? Ikar polskiego dziennikarstwa... Jaki był prywatnie? Wzloty i upadki KAMILA DURCZOKA.