O TYM JEST GŁOŚNO

Klan Wałęsów właśnie się powiększył! Były prezydent doczekał się kolejnego wnuka

Co robią dzieci Lecha Wałęsy? Czy naznaczyła ich jego polityczna kariera?

Marcin Marczak 6 lutego 2020 15:05

W ubiegłym roku głośno było o historii córeczki Jarosława Wałęsy. Mała Lea przeszła poważną operację serduszka, która utorowała jej drogę do normalnego życia. Wszyscy bardzo przeżywali tę sytuację. Na szczęście cała rodzina odetchnęła z ulgą. Teraz mają kolejny powód do radości, bo klan Wałęsów właśnie się powiększył! Na świecie pojawił się Karol Lech Wałęsa. Synek najstarszej córki polityka, Magdaleny i jej męża Lecha Wałęsy (wcześniej Kaźmierczyk, po ślubie przyjął nazwisko żony) urodził się 5 lutego w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku. To oznacza, że były prezydent Lech Wałęsa po raz trzynasty został dziadkiem. A co wiemy na temat jego dzieci?

Klan Wałęsów

Swego czasu media rozpisywały się na temat dzieci Lecha Wałęsy i ich historii. Uzależnienie od alkoholu Sławomira, spektakularne bankructwo Marii Wiktorii, której długi musiał spłacać ojciec, wreszcie samobójcza śmierć ukochanego syna Lecha Wałęsy – Przemysława, dzieci byłego prezydenta dorastały w cieniu słynnego ojca i do dziś płacą za to cenę.

- Mam świadomość, że Przemek to ofiara działalności publicznej mojego ojca – mówił najmłodszy syn Lecha Wałęsy Jarosław w rozmowie z „Polityką”. Jednak choć w przypadku Przemysława los był najbardziej okrutny to kariera Lecha Wałęsy zdeterminował życie wszystkich ośmiorga jego dzieci. Tyle, że dziś były prezydent – obiekt politycznych ataków, jak nigdy potrzebuje ich wsparcia.

Scena rodzinna

Do rodzinnego domu Wałęsów trudno się dostać, ale dość łatwo dodzwonić. Wystarczy wybrać krążący między redakcjami stacjonarny numer i po chwili w słuchawce rozlega się głos oficera BOR – „posterunek przy ulicy Poleczki. Słucham”. Ci, którzy próbowali skontaktować się z były prezydentem wiedzą, że nie wolno tracić rezonu – tylko twardo obstawać przy rozmowie z prezydentem. Szansa jest – oficer BOR mówi często – to proszę jeszcze raz na komórkę, a my damy znać, kto dzwonił. I zazwyczaj po przerobieniu tej ścieżki połączyć się udaje.

Zupełnie inaczej jest z wejściem do twierdzy Wałęsów. Tu owszem bywali goście podczas słynnych imienin Lecha, czasem wybrani dziennikarze, ale reporter na szybką rozmowę z dnia na dzień nie ma szans.

Ci, który przekroczyli próg rezydencji relacjonują, że postawiony w latach 90. dom Wałęsów nie jest mały, ale nie jest też wystawny. Na pewno większy niż 3 pokojowe mieszkanie na gdańskiej Zaspie, w którym były prezydent przyjmował słynną dziennikarkę Orianę Fallaci, czy George'a Busha seniora, wówczas jeszcze wiceprezydenta USA. To w tamtym mieszkaniu ośmioro dzieci Danuty i Lecha wychowywało się na kolanach zawsze obecnych gości, odrabiało lekcje przy dymie z papierosów i gwarze rozmów o sytuacji w stoczni, a potem słuchało opowieści o nocach spędzonych na styropianie. Wreszcie to w tamtym domu dzieci prezydenta doświadczały samotności, gdy internowanego przez komunistów ojca musiała zastąpić matka, a obcy ludzi usiłowali pomagać w nauce.

Za drzwiami nowego domu Wałęsów miało być inaczej. Tu prezydent – laureat Pokojowego Nobla, człowiek, który obalił komunizm, miał zażywać komfortu i udzielać audiencji – tak jak to lubi czczony i otoczony gromadką dzieci i wnuków. Tak się jednak nie stało, bo w nowym domu Wałesów często bywa smutno, a niewiele rzadziej słychać nerwowe okrzyki i płacz. Powód? Ostatnio próby zdyskredytowania jego roli podczas strajków i przemian ustrojowych. Krytycy twierdzą, że Wałęsa współpracował z SB. On sam zaprzecza zarzutom, o czym pisaliśmy już na viva.pl.

Ale niejednokrotnie zgryzot dodawały problemy dzieci prezydenta. Najstarszego Bogdana, który został za Sławomira, Przemysława, Jarosława, Magdaleny, Anny, Marii Wiktorii, Brygidy. Kim są dzieci byłego prezydenta i czy jak bardzo fakt dorastania w zasadzie bez ojca odcisnął piętno na ich życiu?

Przeczytajcie w naszej galerii.  ZOBACZ ZDJĘCIA

Wideo

Poznaj wyjątkowe nowości Avon na wiosnę 2020!

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

ADAMOWICZ, EGURROLA, FIGURA, GOLCOWIE, KUSZYŃSKA, SOYKA, NIEDENTHAL… w osobistych wspomnieniach o bliskich ich sercu miejscach. Według DOMINIKI KULCZYK świat zmieni tylko „czuła rewolucja”? Ważny głos w sprawie wykluczenia kobiet. „Wciąż mnie zaskakuje” – profesor JERZY BRALCZYK o języku polskim. W sentymentalną PODRÓŻ do nadbałtyckich kurortów zabierają nas m.in. CIERNIAK-MORGENSTERN, RODOWICZ, IWASZKIEWICZ.