Danuta i Lech Wałęsa
Fot. Wojtek Laski/East News
O TYM JEST GŁOŚNO

Trudne małżeństwo Danuty i Lecha Wałęsów. „Żona mnie nie lubi

Co mówili o łączącym ich uczuciu? Padały naprawdę gorzkie słowa

Weronika Kostyra 12 listopada 2020 14:59
Danuta i Lech Wałęsa
Fot. Wojtek Laski/East News

Lech Wałęsa po raz kolejny skomentował, jakie relacje łączą go z żoną. Danuta Wałęsa, była Pierwsza Dama, długo pozostawała w jego cieniu. Choć była na uboczu, dla kobiet w całej Polsce stała się przykładem siły, odwagi i pełnego poświęcenia rodzinie. Wychowała ośmioro dzieci. Nigdy nie interesowały jej jednak światła reflektorów i dopiero po latach zdecydowała się zabrać głos. Gdy dzieci dorosły, jej relacja z mężem stała się zupełnie inna. Opowiedziała o niej w wywiadzie dla Newsweeka, którego udzieliła w 2019 roku wraz z synem Jarosławem oraz w książce „Marzenia i tajemnice” z 2011 roku. Jakiś czas temu głos w sprawie zabrał były prezydent. „Żona mnie nie lubi”, stwierdził Lech Wałęsa we włoskiej telewizji. Dziś ponownie zabiera głos. W obliczu zbliżającej się rocznicy ślubu pary, jego słowa brzmią dość zaskakująco...

Lech Wałęsa o relacjach z żoną Danutą

Na temat małżeństwa z Danutą Wałęsą Lech Wałęsa wypowiadał się nader często. Jedni widzieli w tym chęć zwrócenia na siebie uwagi. Inni sposób na rozliczenie z przeszłością. Faktem jest jedno: słowa Lecha Wałęsy zawsze są mocne, stanowcze i zaskakujące. Zarówno wtedy, gdy stwierdził, że „nie zamierza złożyć życzeń ani ani kupić prezentu Danucie z okazji rocznicy ślubu” lub gdy bez pardonu odpowiedział na pytanie: „kocham żonę, a jakie mam wyjście?”. 

Teraz Lech Wałęsa w programie Newsroom w Wirtualnej Polsce przyznał, że świętować rocznicy ślubu nie zamierza. Przypomnijmy, że para jest już razem 51 lat! „Ja jestem wycelowany na dziś i na jutro, a nie na wczoraj. To, co przeszło, zapominam, nie honoruję”, odparł Lech Wałęsa. „Zmieniają się uroki, te początkowe były ciekawsze, późniejsze, obecne są mało ciekawe. Dlatego staram się nie widzieć tego, nie pamiętać”, podsumował swoje życie małżeńskie. Dodał także, że z żoną chętnie usiądzie i porozmawia, ale nie zamierza wspominać przeszłości. Z pewnością nie są to słowa, które chciałaby usłyszeć jakakolwiek kobieta w rocznicę ślubu. Nie jest to jednak pierwszy raz, kiedy słowa Lecha Wałęsy wywołują w sieci niemałe zamieszanie. W połowie lipca tego roku udzielił wywiadu włoskiej telewizji, w którym po raz kolejny zaszokował. „Żona mnie nie lubi i nie podobam się żonie teraz na starość”, wyznał szczerze. Dodał także, że wie, iż wielu rodaków nie przepada za nim. Powód? „Wielu mam wrogów, za te wielkie zmiany, z zazdrości”. Nie trzeba dodawać, że słowa Lecha Wałęsy wywołały burzę. Niektórzy pisali wprost, że „przynosi wstyd żonie” oraz że „nie powinien się odzywać”. Inni cytowali przysłowie „mowa jest srebrem, milczenie złotem”. Wypominano mu również inne wypowiedzi, w których nie szczędził żonie gorzkich słów. A tych w przeszłości nie brakowało...

W marcu tego roku, na początku pandemii koronawirusa, bez ogródek stwierdził, że „bankrutuje przez żonę i jej wydatki”. „Mam 6 tysięcy złotych prezydenckiej emerytury i za tyle nie dam rady się utrzymać, bo moja żona Danuta wydaje 7 tysięcy miesięcznie. Muszę zarobić przecież na utrzymanie siebie i żony. A za friko robił nie będę przecież, ja już za friko robiłem przed 1989 rokiem”, zwierzał się „Super Expressowi”, nawiązując do dochodowych zagranicznych wykładów, które z powodu pandemii zostały odwołane.

A miłość? „Na to nie było czasu. Przy takich dużych rodzinach, przy robotniczym życiu nie ma takich zabaw. Tak się bawią intelektualiści. W robotniczych rodzinach są proste reguły gry”, wyznał w książce „Ja. Rozmowa z Lechem Wałęsą” autorstwa Cezarego Łazarewicza i Andrzeja Bobera. Mimo tego para doczekała się ósemki dzieci i... temat seksu również został w rozmowie z prezydentem poruszony. „Tak. Zawsze, kiedy wychodziłem z aresztu czy jak wracałem z delegacji, kochaliśmy się bardziej. Tyle było miłości”, dodał.

Książka była odpowiedzią na dzieło „Marzenia i tajemnice” autorstwa Danuty Wałęsy, wydanej w 2011 roku, która okazała się bestsellerem. W trzech pierwszych miesiącach od premiery sprzedano aż 300 000 jej egzemplarzy! Według bulwarówek, była pierwsza dama miała zarobić na niej nawet dwa miliony złotych. Pozycja męża, wydana w 2017 roku, sukcesu nie powtórzyła. Lech Wałęsa wypowiedział się w niej bardzo surowo na temat własnego małżeństwa. 

„Rodzina się skończyła, gdy żona wyłamała się z obowiązków małżeńskich”, stwierdził gorzko. „Byłem wychowany w duchu „nie mów nikomu, co się dzieje w domu”. Co się w domu robi, jak się zachowuje - tego się nie wynosi. A ona wyniosła. Dlatego u mnie straciła. Nadal się szanujemy, ale to już nie jest moje dawne małżeństwo. Taki już jestem. (...) Danka powiedziała parę rzeczy za dużo. Dlatego od tego czasu nie możemy się pozbierać”, zwierzał się.

Nie doprecyzował jednak, o co dokładnie chodziło. „Moja żona wiele rzeczy opowiedziała, których nie należało opowiadać. To spowodowało, że jestem inaczej postrzegany. Żona nie może mi darować, że zostawiłem wszystko: dom, dzieci, ją. Że mnie to nie interesowało. Tylko Polska, demokracja, reformy, koncepcje”, wyliczał.

Jak się okazało, były prezydent ma również żal do małżonki, że po sukcesie „Marzeń i tajemnica” stała się bardziej asertywna i nie może już jej dyktować, co ma robić. „Świetna dziewczyna w czasie walki. Świetna matka. Ale przejęła mi władzę wszędzie, sama o wszystkim decyduje, chce być nade mną”, żalił się.

Danuta Wałęsa o relacjach z mężem, Lechem Wałęsą

Obecnie małżonkowie chodzą swoimi ścieżkami. Każde z nich ma własne nawyki – Lech Wałęsa nadal jest zaangażowany w politykę, a poza tym wiele czasu spędza przed komputerem. „Powiem tak z ręką na sercu, do mojego męża nie można teraz dotrzeć. Jak zaczął się tak angażować w ten komputer, to bardzo walczyłam. Płakałam, krzyczałam, prosiłam, tłumaczyłam. Wchodziłam do gabinetu i mówiłam: Patrz, jak to nasze życie wygląda! Ty siedzisz w internecie, a ja co?. A on na to: No to siadaj na krześle koło mnie. Albo: To będziemy przez komputer rozmawiać: ty na górze, ja na dole. Powiedziałam: nie!”, wyznała Danuta Wałęsa Renacie Grochal w rozmowie dla Newsweeka.

Okazuje się, że Lech Wałęsa nie chce zmienić swoich przyzwyczajeń. Odmawia, kiedy żona namawia go na wspólny wyjazd lub chociaż spacer. „Nie chce, bo jemu jest dobrze tak, jak jest. Wcześnie wstaje, po szóstej już jest na dole. Kiedyś robiłam mu śniadanie, ale teraz sam sobie robi i idzie do gabinetu obok. Nieraz cały dzień się nie widzimy. Ja idę po zakupy czy na działkę, bo mam przy domu kawałek ziemi. On o 8.15 wyjeżdża do biura, wraca na 13, je obiad i idzie do gabinetu. (…) Mówię czasem do męża: Ty jesteś PiS, a ja jestem Platforma. Bo on mówi tylko swoje i wychodzi. Ma swoje zajęcia, swój gabinet, swoją sypialnię”, opowiada była Pierwsza Dama.

Danuta Wałęsa mówi wprost, że zrobiła wszystko, co było możliwe, by poukładać ich relacje. Jest to jednak niezwykle trudne. „Nie mam też wyrzutów sumienia, bo zrobiłam jako kobieta wszystko, co możliwe, żeby to skleić na nowo. A teraz proszę bardzo – on swoje, ja swoje. Dwoje różnych ludzi pod jednym dachem”, mówi. Wiele czasu zajęło jej pogodzenie się z sytuacją. Bardzo pomogło jej napisanie książki Marzenia i tajemnice.

Teraz po prostu nie ogląda się na męża. Żyje swoim życiem – spotyka się z koleżankami, chodzi do teatru z kuzynką. „Mój mąż nie potrafi się odciąć od polityki. Zaangażował się w ten komputer kompletnie, nawet w nocy coś sprawdza na tablecie. Jak kiedyś powiedział dziennikarzom, że zamienił żonę na komputer, to było mi przykro i źle się z tym czułam. Komputer zabiera mu czas i potem tego czasu brakuje nawet na kontakty z dziećmi. Kiedy Jarek kandydował na prezydenta Gdańska, też tego czasu nie miał za wiele”, powiedziała Danuta Wałęsa.

Podobnie było w przeszłości, kiedy Lech Wałęsa intensywnie zajmował się polityką. To na jego żonie spoczywał ciężar wychowania dzieci i opieki nad całą rodziną. Podział ról w małżeństwie Wałęsów był tak mocny, że były prezydent nigdy nie zmienił pieluchy żadnemu ze swoich dzieci. „Jak Ania, szósta z kolei, była malutka w 1980 roku, to jeszcze były tetrowe pieluchy. Wyszłam do sklepu, Anię trzeba było przebrać. A on zamiast to dziecko wytrzeć i umyć, wyciągnął brudną pieluchę i włożył czystą na tę brudną pupę. To było jego przewijanie”, powiedziała Danuta Wałęsa.

Czasem myślę, że on mnie nigdy nie kochał. Tyle spraw było ode mnie ważniejszych. On też nie pozwala mi się kochać tak, jak kiedyś. Jesteśmy obok siebie, a nie razem. A ja bym chciała, żeby był ze mną, jak dawniej”, wyznała Danuta Wałęsa w wyjątkowym wywiadzie dla VIVY! Była Pierwsza Dama w książce nie ukrywała, że dla męża pozostawała tylko tłem. Zawsze znajdowała się na uboczu. Nie poinformował jej o zamiarze kandydowania na urząd prezydenta, nie pytał jej o zdanie. Jako żona prezydenta udzielała się publicznie, a obowiązków przybywało. Gdy Lech Wałęsa obejmował urząd, obawiała się, że nie podoła oficjalnym obowiązkom. Wielki świat, osobistości, które poznawała w okresie prezydentury Lecha Wałęsy nie robiły na niej wrażenia. Ale najbardziej bolał stopniowo zatracany kontakt z rodziną.

W książce wyznaje: „(…) ja jestem tylko od wykonywania zadań. Dziś przyznam, że myślałam błędnie. Wspólne życie powinno przebiegać bardziej na zasadzie równowagi. (…) On tego raczej nie docenia, może nie umiał, może nie był nauczony, może nie pracował nad sobą. Zawsze uważał, że powinno się odbierać jako szczęście to, co on robi. Natomiast ja uważam, że aby ten drugi człowiek był szczęśliwy, należy mu to szczęście okazywać, dawać”. Jednak w wywiadach wyjaśnia: „Przecież ja go w niej absolutnie nie krytykuję, opisuję tylko nasze życie takie, jakie było. Niech pani posłucha tych kobiet, z którymi się obecnie spotykam. Płaczą ze wzruszenia.  Bo często mają podobne życie ze swoimi partnerami, tylko kto zechce ich słuchać. Przez tę książkę stałam się jakby ich rzeczniczką”.

Sama była wychowana w podobny do męża sposób, dlatego nie narzekała. Brakowało jej jednak czułości z jego strony, tym bardziej, że nigdy nie powiedział jej, że ją kocha. „Nigdy. On nie potrafi”, stwierdziła. Jej syn ma inną opinię. „Potrafi, tylko tego nie mówi. Jest zamknięty emocjonalnie, ale ma te emocje w sobie. Raz go wziąłem pod włos i zapytałem: Ojciec, ty mnie kochasz?. Powiedział: Tak, ale daj mi już święty spokój i uciekł. Dla niego to jest problem powiedzieć dorosłemu facetowi, że go kocha”, powiedział Jarosław Wałęsa w wywiadzie dla Newsweeka.

Danuta Wałęsa nie myśli jednak o rozwodzie. „Rozwieść? Zaraz będzie 50 lat naszego małżeństwa. W pewnym momencie mąż nie potrafił się przebranżowić, jak ja to mówię”, powiedziała.

Danuta Wałęsa pisze drugą część biografii „Marzenia i tajemnice”

Poinformował o tym w wywiadzie jej syn Jarosław, gdy został zapytany, co dzieje się obecnie u jego mamy.

„Mam nadzieję, że pracuje nad drugą częścią książki. Odezwa po pierwszej edycji była tak ogromna, tyle listów mama otrzymała, tyle razy kobiety mówiły, że to jest ich historia... Więc mam nadzieję, że mama ciężko pracuje nad książką, może właśnie nad takim dialogiem z czytelniczkami. Ona otworzyła wszystkim Polkom oczy na to, jak wiele od nich zależy. Jak bardzo powinniśmy być wdzięczni naszym matkom i żonom za to, ile nam facetom dają siły”, podkreślał.

I dodał: „Moja mama to bardzo silna kobieta, która umożliwiła ojcu, żeby mógł zostawić rodzinę dla polityki. To właśnie ten tandem moich rodziców pozwolił mu na to, żeby w latach ‘80. być tak skutecznym politykiem. To wszystko dzięki temu, że miał za żonę tak silną kobietę".

Czy książka autorstwa Danuty Wałęsy po raz kolejny wywoła medialną burzę i położy się cieniem na jej relacjach z mężem? Czas pokaże...  

Danuta i Lech Wałęsa
Fot. Wojtek Laski/East News
Danuta Wałęsa, Jarosław Wałęsa, Viva! kwiecień 2014
Fot. Robert Wolański

Wideo

Trendy na wiosnę 2021. Najmodniejsze makijaże na wiosnę 2021.

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

HALINA ROWICKA I ANNA KALCZYŃSKA Jak odnaleźć się w życiu po odejściu ukochanej osoby i czy matka i córka mogą się przyjaźnić. MARIA DĘBSKA o niezależnych kobietach: matce reżyserce, ikonie lat 60. Kalinie Jędrusik, którą zagrała, i o... sobie. MARIUSZ WILCZYŃSKI – malarz, performer, twórca animacji. Jego animowany film „Zabij to i wyjedź z tego miasta” to absolutny światowy hit! Pierwsza w historii Stanów Zjednoczonych kobieta wiceprezydent – KAMALA HARRIS zmienia świat. GRZEGORZ SKAWIŃSKI Życie rockmana w czasach pandemii. W cyklu PODRÓŻE: Czy w tym roku poszusujemy i gdzie – top lista najsłynniejszych zimowych kurortów.