KRÓLEWSKIE ŻYCIE

Blizna księcia Williama widoczna do dzisiaj. Zwróciliście na to uwagę?

Uraz był na tyle poważny, że wymagał operacji!

Gabriela Czernecka 9 sierpnia 2018 09:56

Wiedzieliście, że książę William ma bliznę? Syn księżnej Diany i księcia Karola miał poważny wypadek w dzieciństwie! Uraz, jakiego wówczas doznał był na tyle poważny, że zaledwie dziewięcioletni książę musiał przejść operację. Jak wyznał w jednym z wywiadów, swoje znamię nazywa „blizną Harry'ego Pottera”. Kto zostawił mu taką pamiątkę i co się wówczas wydarzyło?

Blizna księcia Williama: co mu się stało?

Zaledwie dziewięcioletni wówczas książę William w dzieciństwie przysporzył swoim rodzicom nie lada kłopotu. 3 czerwca 1991 roku jeden z uczniów niechcący uderzył księcia w głowę... kijem golfowym. Ochroniarz Williama natychmiast zorganizował pomoc i zawiadomił rodziców chłopca - Diana przebywała wówczas w restauracji San Lorenzo, skąd od razu wsiadła w samochód i udała się do szpitala; a książę Karol przebywał wówczas w swojej posiadłości w Highrove.

Gdy mały książę trafił do szpitala zrobiono mu prześwietlenie. Chłopiec miał pękniętą czaszkę z lewej strony. Wypadek księcia Williama okazał się więc być na tyle poważny, że podjęto decyzję o operacji. Syn Diany i Karola został więc przewieziony do Great Ormond Street Hospital, gdzie od razu trafił na stół operacyjny. W karetce jechała z nim mama, która bacznie czuwała u jego boku przez najbliższe dwa dni.

W tej sytuacji media bardziej niż stanem chłopca zajmowały się podejściem księcia Karola do całej sytuacji. Ten bowiem rozmawiał z synem ponad godzinę przez telefon tuż po operacji, a chwilę później udał się do... opery. Choć Windsorowie słyną z tego, że zawsze najpierw wypełniają obowiązki, a dopiero potem zajmują się życiem prywatnym to jednak fakt, że Karol nie przerwał planowanej wizyty, gdy dowiedział się o wypadku syna, odbił się szerokim echem w mediach.

Wypadek księcia Williama

Podobno jeszcze po pierwszym akcie sztuki zapewniał gości, że stan zdrowia Williama nie jest zły, ale sam nieustannie zerkał na telefon, gdzie co rusz przychodziły mu wiadomości o tym, jak czuje się jego syn. Dopiero po jakimś czasie na jaw wyszło, że o wypadku wnuka królowa dowiedziała się po czasie, a co więcej również utrzymywana była w nieświadomości co do powagi sytuacji. Dopiero Diana miała powiedzieć jej, że stan chłopca był bardzo poważny, a uszkodzenia mózgu mogły okazać się nieodwracalne. 

Sam w jednym z wywiadów wyznał, jak przebiegało to wydarzenie: „To jest moja blizna Harry’ego Pottera. Czasami świeci i wtedy ludzie mogą ją zobaczyć. Zostałem uderzony kijem golfowym w czasie gry z moim kolegą. Byliśmy na polu golfowym i nagle następną rzeczą, którą pamiętam jest to, że znikąd pojawia się kij golfowy siódemka, który uderza mnie w głowę”. 

Na szczęście wszystko dobrze się skończyło, a księciu Williamowi po tym wydarzeniu pozostała pamiątka w postaci blizny.  ZOBACZ ZDJĘCIA

Wideo

Marynarki, kardigany, sukienki maxi, kozaki na słupku. Te produkty będą modne jesienią i zimą 2020/2021

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

URATUJ ZIEMIĘ: Niezwykłe „lasy kamiennych igieł”
 na Madagaskarze, drzewa jak z bajki na Sokotrze – czy ostatnie bastiony nieskażonej przyrody ocaleją? IZA MIKO: „Pandemia pokazała, że czas na zmiany na poziomie globalnym. Potrzebne jest prawo i wprowadzenie kar”. ELŻBIETA DZIKOWSKA o tym, co nas czeka – „zadeptany” przez turystów świat? TOMASZ ZUBILEWICZ: „Myślimy, że nastąpi dzień, w którym gwałtownie wszystko wróci do stanu poprzedniego. To błąd”. W cyklu Extra: Przeludnienie – kres „luksusu rasy ludzkiej…”.