Reklama

Julia Kamińska zabiera głos w sprawie swojej wiary i nie owija w bawełnę. Aktorka przyznaje, że jest coraz bliższa apostazji i otwarcie mówi o powodach swojej decyzji. Wspomina także swoje doświadczenia z Kościołem oraz komentuje sytuację w Polsce, która jej zdaniem, wymaga zmian.

Julia Kamińska: „Bardzo zawiodłam się na Kościele”

Julia Kamińska coraz odważniej mówi o swoim stosunku do religii. W wywiadzie dla Plejady przyznała wprost, że apostazja to temat, który jest jej coraz bliższy. Jak podkreśla, decyzja ta wciąż jest przed nią, jednak nie ma wątpliwości, że jej podejście do Kościoła uległo radykalnej zmianie. „Mam to jeszcze przed sobą. Chodzi mi to po głowie i bardzo zawiodłam się na Kościele. Im więcej informacji do mnie docierało o historii Kościoła i o Kościele w Polsce, tym bardziej było to dla mnie przykre", wyznała aktorka.

Jednocześnie zaznacza, że dostrzega również pozytywne aspekty działalności duchownych. Nie wszyscy kapłani, jej zdaniem, zasługują na krytykę. „Zdaję sobie sprawę z tego, że są kapłani, którzy są naprawdę w porządku i dają ludziom dużo dobrego. Ale są pewne rzeczy, które są dla mnie po prostu nie do przejścia. Nieakceptowalne", podkreśla.

Słowa Julii Kamińskiej mogą zaskakiwać, zwłaszcza że w przeszłości była osobą głęboko wierzącą. Jej relacja z Kościołem była nie tylko duchowa, ale też bardzo osobista. Aktorka śpiewała w chórze kościelnym, a uczestnictwo w mszach dawało jej poczucie wspólnoty i jedności. „Mówię to z perspektywy osoby, która kiedyś była bardzo wierząca i śpiewałam też w chórze kościelnym — to mnie ukształtowało. Były takie momenty, kiedy w kościele byłam naprawdę szczęśliwa i było mi tam dobrze. Czułam taką jedność zawsze w niedzielę, kiedy uczestniczyłam w mszach", ujawnia.

CZYTAJ TEŻ: Śledczy są o krok od przełomu w sprawie śmierci Litewki, ale te detale wciąż blokują odpowiedź. Eksperyment procesowy może ujawnić coś kluczowego

Julia Kamińska, Viva! 26/2017
Julia Kamińska, Viva! 26/2017 Fot.Mateusz Stankiewicz/AF PHOTO

Apostazja Julii Kamińskiej coraz bliżej. Co wpłynęło na jej decyzję?

Zmiana przyszła wraz z kolejnymi informacjami dotyczącymi historii Kościoła oraz jego funkcjonowania w Polsce. To właśnie one sprawiły, że jej podejście zaczęło się zmieniać, prowadząc do obecnych wątpliwości i decyzji o możliwej apostazji.

Jednym z kluczowych tematów poruszonych przez aktorkę jest brak wyraźnego rozdziału państwa od Kościoła w Polsce. Julia Kamińska zwraca uwagę, że wiele osób przywykło do tej sytuacji, traktując ją jako coś naturalnego. Przywołuje własne doświadczenia ze szkoły, gdzie obecność symboli religijnych była czymś powszechnym. Krzyże na ścianach czy pomnik Jana Pawła II nie budziły w niej zdziwienia, mimo że szkoła powinna być instytucją świecką. „To jest coś, do czego przywykliśmy. W ogóle nie było to dla mnie dziwne, że na każdej ścianie mojej szkoły był krzyż, a przecież to powinna być instytucja świecka. Był nawet mały pomnik Jana Pawła II. W jaki sposób to miałoby być świeckie? W żaden", komentuje bez ogródek.

Aktorka zaznacza, że dopiero z czasem i wraz z poszerzaniem wiedzy można dostrzec brak tego rozdziału i zadać sobie pytanie, czy jest to akceptowalne. W jej przypadku odpowiedź jest jednoznaczna — nie.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Szok po pogrzebie Łukasza Litewki. Jedno zdjęcie rozpętało polityczną burzę

Julia Kamińska, VIVA! 12/2017
FOT. MATEUSZ STANKIEWICZ/ AF PHOTO
Julia Kamińska.
Julia Kamińska. Fot. AKPA

Authors

Reklama
Reklama
Reklama
Loading...