Anna Boleyn: oskarżano ją o kazirodztwo, rzucanie czarów i zdradę stanu
Fot. Ann Ronan Picture Library/Image State/East News
królewskie życie

Anna Boleyn: oskarżano ją o kazirodztwo, rzucanie czarów i zdradę stanu

Przez długi czas arystokratka nie reagowała na zabiegającego o jej względy króla Anglii

Dorota Falkowska 2 października 2022 18:01
Anna Boleyn: oskarżano ją o kazirodztwo, rzucanie czarów i zdradę stanu
Fot. Ann Ronan Picture Library/Image State/East News

Anna Boleyn była drugą żoną króla Henryka VIII Tudora i matką Elżbiety I, jednej z najsłynniejszych władczyń europejskich. To dla niej monarcha Anglii wszedł w konflikt z samym papieżem, po czym, w obliczy złagodzenia swojego wizerunku w oczach poddanych, wyznał, że... to czary popchnęły go do małżeństwa. Jak potoczyły się losy słynnej rewolucjonistki i buntowniczki, Anny Boleyn? 

Anna Boleyn: dzieciństwo, dorastanie na francuskim dworze

Przyszła na świat w rodzinie angielskiego arystokraty Tomasza Boleyna i córki księcia Norfolk, Elżbiety Howard. Dzięki ambicji rodziców, a zwłaszcza taty, Anna odebrała w dzieciństwie należytą edukację i zdobyła dużo praktycznych umiejętności, takich jak taniec, śpiew i szycie. Później, jako dojrzała już dwórka, w tańcu i śpiewie miała nie mieć sobie równych. Uczyła się też języków obcych, arytmetyki, czytania, pisania, gramatyki i historii. Jak na arystokratkę przystało, zdobywała również wiedzę dobrych manier. 

Do dziś historycy mają wątpliwości, czy królowa przeżyła 29 lat, czy 35 lat życia, ale zgadzają się co do jednego: nie była klasyczną pięknością. W momencie gdy wszystkie damy dworu ukrywały się przed słońcem, żeby zachować swoją alabastrową cerę, Anna z natury miała oliwkowy, południowy odcień skóry. Jej włosy były z kolei czarne i sięgające do pasa, ale najbardziej w jej wyglądzie szokowały zgrubienie pod brodą, które nauczyła się skutecznie ukrywać ubiorem, a także prawa dłoń, z której rzekomo wyrastało sześć palców („z boku paznokcia jednego z palców znajdował się zalążek innego paznokcia”, jak pisał Jerzy Wyatt, wnuk przyjaciela Anny). Do dziś nie do końca wiadomo, jak dalece opis tej deformacji pokrywał się z prawdą. O Annie, nawet po jej śmierci, szerzono wszelkiego rodzaju plotki, które wskazywałyby na to, że była... czarownicą, jak np. wystający ząb. 

Po siedmiu latach pobytu we Francji, m.in. na dworze Małgorzaty Austriackiej i Małgorzaty Tudor, siostry Henryka VIII (przyszłego męża Boleyn), poza opanowaniem języka oraz francuskiego szyku, Anna Boleyn powróciła bogatsza o nową pasję, bowiem ogromnie zafascynowała się modą. Wiedziała, jak dobierać poszczególne części ubioru, aby wzbudzać zachwyt i komplementy. Niektórzy plotkowali, że nowe hobby pomaga jej w zakrywaniu mankamentów urody, ale pomimo złośliwych uwag wokół Anny, urok, który roztaczała, przyciągał do niej wielu mężczyzn. 

„Dziedzic hrabiego Northumberland chciał dla niej zerwać swe sześcioletnie zaręczyny, sir Thomas Wyatt zakochał się w niej bez pamięci, a pewien flamandzki muzyk pośrednio przyczynił się do jej upadku, nie mogąc znieść gorącej atmosfery, jaką wokół siebie roztaczała” – czytamy w książce Erica Ives'a „Anna Boleyn, życie i śmierć” (cytat za vogue.pl). 

Zobacz także: Królowa Danii pozbawiła wnuki tytułów książęcych! Małgorzata II miała ważny powód

Anna Boleyn
Fot. Bridgeman Images/East News

Była nieugięta wobec czułości króla 

Niektórzy z miejsca przypisywali jej francuskie pochodzenie, a to za sprawą - jak pisał o niej poeta Lancelot de Carle - pełni wdzięków, którymi emanowała. Młoda Angielka poza oryginalną urodą, kusiła mężczyzn wyjątkowym spojrzeniem. Sam król Henryk VIII nie pozostał tym urokom obojętny i pragnął, aby piękna Anna została jego oficjalną kochanką. Próbował ująć ją romantycznymi listami, w których wyrażał ogromną fascynację jej osobą. "Koniecznie muszę poznać twoje w tej kwestii zdanie, rok z górą bowiem minął, od kiedy trafiony zostałem strzałą miłości” – pisał Henryk VIII do Anny Boleyn. Ta miłość była zapewne tym większa, im częściej przez nią odrzucana, co z pewnością było dla władcy Anglii sytuacją nową. Słynął on bowiem z licznych romansów i wrażenia, jakie robił na kobietach. Ale Anna nie była, jak inne dwórki, które król próbował zdobyć romantycznymi gestami. „Była kobietą samodzielną, która nie widziała sensu w mdławych umizgach. Podbiła serce króla, nie będąc wobec niego uległą, ale stając się dla niego nieustannym wyzwaniem”, pisał w swojej książce Eric Ives. 

Czytaj też: Wielka Brytania: Tak książę Harry i Meghan Markle sprzeciwiali się królewskim zwyczajom

Anna Boleyn
Fot. East News World History Archive

Czarownica

Gdy Henryk VIII zadurzył się w Annie Boleyn, był wówczas mężem Katarzyny Aragońskiej. Kiedy w planach był już kolejny ślub, ten ostatni nie został jeszcze unieważniony, a król w oczekiwaniu na rychłe rozwiązanie poprzedniego związku niecierpliwił się coraz bardziej. Nie mogąc się doczekać na decyzję papieża, sam ogłosił się głową Kościoła Anglikańskiego, a byłą żonę wygnał z dworu. Dużą rolę w jego decyzjach odgrywała nowa ukochana. Anna Boleyn wiedziała, jak wpływać na  przyszłego męża. "Władza została ci nadana przez samego Boga, wobec czego sam możesz podejmować najważniejsze decyzje", szeptała mu do ucha. 

Ślub wzięli w tajemnicy, a Anna, idąc do ołtarza, wiedziała już, że spodziewa się dziecka. Henryk VIII ślubując żonie miłość i wierność, okłamał księdza, przyznając, że otrzymał na ceremonię pozwolenie papieża. Pół roku po ślubie Annę Boleyn czekała koronacja. Wtedy zarówno poddani, jak i dwór, dokonali podziału na wrogów i sprzymierzeńców nowej władczyni, jednak tych pierwszych z dnia na dzień przybywało. Lud witał ją okrzykami i gwizdami, a dworzanie patrzyli jej na ręce. Już za chwilę ci drudzy z zażenowaniem obserwowali także jej starania, aby utrzymać zainteresowanie króla swoją osobą. Słynęła ze scen zazdrości, które urządzała mężowi. 

Zobacz także: Cesarzowa Sisi cierpiała na anoreksję, a na pielęgnację włosów poświęcała trzy godziny dziennie

Kadr z filmu „Kochanice króla”, w roli Anny Boleyn - Natalie Portman

Anna Boleyn: oskarżano ją o kazirodztwo, rzucanie czarów i zdradę stanu
Fot. East News/ Focus Features/Courtesy Everett Collection

W 1533 roku urodziła córkę, późniejszą królową Elżbietę I, jednak to druga ciąża wywołała ogromny skandal. Królowa poroniła, a plotka, która rozniosła się po tym wydarzeniu, miała potwierdzać to, co podejrzewano od dawna - Anna Boleyn jest czarownicą. Mówiono bowiem o tym, że płód wydany na świat był zdeformowany. Swój czarodziejski urok miała przede wszystkim roztoczyć wokół samego króla Anglii, bowiem poddanym i dworzanom ciężko było uwierzyć, że władca sam z siebie uległ jej wdziękom i zechciał ją na żonę. Poza oskarżeniem o czary, Annie Boleyn postanowiono również zarzuty o cudzołóstwo z pięcioma mężczyznami, kazirodztwo (z własnym bratem Jerzym) i zdradę stanu.

Wszystkie te plotki dotarły ostatecznie do samego Henryka VIII, który w pewnym momencie przyznał nawet, że znalazł się pod wpływem czarów żony i to one przymusiły go do tego małżeństwa. Wrogowie królowej triumfowali, gdy aresztowano ją za zdradę władcy i stanu. Tysiąc dni po swoim ślubie w londyńskim Tower Anna Boleyn oczekiwała na karę śmierci. Na szafot weszła w pięknej sukni i czepku angielskim, do końca zachowując typową dla siebie klasę.  

Czytaj także: Ścięta, wygnana, rozwiedziona, zmarła... Tak umierały żony króla Henryka VIII 

Anna Boleyn i Henryk VIII

Henryk VIII i Anna Boleyn
Fot. Hulton Archive/Getty Images

Źródła: historia.org.pl, vogue.pl

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

MARIA DĘBSKA ma 31 lat i na koncie wiele wspaniałych ról. Nam opowiada o tym, dlaczego nie została pianistką, gdzie najlepiej łapie dystans i za co kocha podróże. AGATA WĄTRÓBSKA I JANUSZ CHABIOR w dowcipnej i pełnej czułości rozmowie o swoim związku, ukochanych psach i magii małżeńskiej obrączki. MOHAMED AL-FAYED: egipski miliarder, właściciel paryskiego Ritza, ojciec kochanka księżnej Diany, bohater „The Crown”. Kim jest naprawdę? KASPER BAJON: scenarzysta, pisarz, reżyser. Fachu filmowego uczył się od swojego ojca, reżysera Filipa Bajona. Czy dziś słucha jego uwag?