Aldona Orman
Fot. TRICOLORS/East News
O TYM SIĘ MÓWI

Strata mamy, walka o życie, śmierć kliniczna...  Los nie szczędził ciosów Aldonie Orman

Życie gwiazdy ,,Klanu" to gotowy scenariusz na film

Olga Figaszewska 12 października 2020 18:51
Aldona Orman
Fot. TRICOLORS/East News

Największą popularność zdobyła dzięki serialowi Klan. Chociaż Aldona Orman jest szczęśliwą mamą i spełnioną aktorką, to niewiele osób wie, że gwiazda ma za sobą traumatyczne przeżycia. Śmierć mamy, nieszczęśliwa miłość, walka o życie…  Dziś cieszy się każdym dniem! 

Życie Aldony Orman: śmierć mamy, sepsa

Aldona Orman urodziła się w 1 stycznia 1967 roku. Swoją przyszłość związała ze sztuką, chociaż jako mała dziewczynka marzyła o szkole lotniczej, a potem medycynie. Jej talent aktorki odkryła polonistka. Za jej namową, Aldona Orman postanowiła zdawać do szkoły teatralnej i udało się! Ukończyła studia na wydziale lalkarskim filii PWST we Wrocławiu. W teatrze zadebiutowała przed otrzymaniem dyplomu.

Ale od zawsze najważniejsza był dla niej rodzina. Aktorkę łączyła z mamą cudowna więź. Nieoczekiwanie los zadał jej potężny cios. 

„W dniu gdy prof. Jerzy Stuhr odbierał mój dyplom, dowiedziałam się, że moja ukochana mama trafiła do szpitala. Od tego momentu przez 10 dni przeszła trzy zawały. 10 czerwca podczas reanimacji odeszła. Osiem dni siedziałam w szpitalu przy jej łóżku, byłam z nią do ostatnich chwil”, mówiła w Super Expressie.

Aldona Orman 2003 rok
Fot. TRICOLORS/East News

Po śmierci mamy Aldona Orman wyjechała z Polski do Monachium. „Tak naprawdę nigdy do końca nie przerobiłam jej śmierci. To ciągle do mnie wraca. Myślę o niej, kiedy idą święta (…) Nie umiałam się wtedy pogodzić z tym, że jej już nie ma. Myślałam, że jak wyjadę, pustka będzie mniejsza, zniknie”, wyznała. Przez kilka lat występowała na deskach niemieckich teatrów. Była związana m.in. z Labor Theater w Monachium, Pathos Vansport Theater oraz Maodernes Theater. W Niemczech od niedawna mieszkał też jej ukochany.  Aktorka myślała, że wspólnie będą budować szczęśliwą przyszłość. Ale ich związek nie przetrwał próby czasu.

„To był moment wchodzenia w dorosłe życie, bez najbliższej i najważniejszej osoby w moim życiu, w innym kraju, w innej rzeczywistości. Chwilami było bardzo trudno, ale wierzyłam, że jeśli się tam znalazłam, to po coś. Nie ułożyło nam się z Robertem, rozstaliśmy się... Bolało mnie, że przy tych wszystkich ideałach, wyobrażeniach o cudownej miłości mój związek wyglądał zupełnie inaczej”, wyznała aktorka.

W końcu podjęła decyzję o powrocie do kraju. Aldona Orman współpracowała z Teatrem Kwadrat, Teatrem Polskim we Wrocławiu, Ludowym w Krakowie, a także Atlantis w Warszawie. Ale widzom znana jest przede wszystkim jako aktorka serialowa. Pojawiła się w Pierwszej miłości, Glinie, Na dobre i na złe czy Barwach szczęścia. Największą popularność zdobyła wcielając się w rolę Barbary Milewskiej w Klanie.

Niewiele osób wie, że po powrocie do kraju Aldona Orman otrzymała kolejny cios od losu. Aktorka stoczyła walkę o życie. Gwiazda przeszła przez pierwszy etap castingu do Klanu. Przed następnym trafiła do szpitala.

„Byłam nieprzytomna. Moja koleżanka przyjechała z mężem i kolegą, wyważyli drzwi od domu. Gdyby nie ta sytuacja, mogłabym się nigdy nie obudzić, ponieważ później nie obudziłam się jeszcze przez cztery dni. Potem leżałam przez miesiąc w szpitalu”, mówiła w rozmowie z Superstacją. Aldona Orman miała sepsę. W wyniku powikłań aktorka zapadła w śpiączkę i przeżyła śmierć kliniczną. „Mogłam się nigdy nie obudzić, a jednak wróciłam na ziemię”, mówiła.

Aldona Orman: walka o życie, problemy z zajściem w ciążę, późne macierzyństwo

Przez długi czas była hospitalizowana. „Praktycznie przez 4 lata ciągle leżałam w szpitalu. Tydzień na zewnątrz, trzy tygodnie w szpitalu i tak było w kółko. Przyjeżdżając na zdjęcia do „Klanu” często najpierw musiałam pojechać do szpitala, by dostać kroplówki i różne rzeczy by funkcjonować normalnie i dać radę później mieć cały dzień zdjęcia (...). Myślę, że po takich sytuacjach, w których przeżywa się sepsę, a sepsę przeżywa 4% ludzi, to jest długi proces dochodzenia do normalności, zdrowia”, mówiła w rozmowie z dziennikarzami „Pytania na śniadanie”.

„Najważniejsze jest to, jaką naukę wyciągamy z tych wszystkich rzeczy, które są dla nas trudne. Takie trudne momenty to jest nasza nauka. Ważne, żeby po tym patrzeć na ludzi inaczej. Jak najwięcej dobra generować, dobroci, serdeczności. Im więcej generuję dobra, tym więcej go do mnie wraca. Podświadomość przyciąga super dobre rzeczy”, dodała.

Wkrótce po tych dramatycznych wydarzeniach Aldona Orman poznała swojego ukochanego, Edmunda Boruckiego. Para doczekała się wspólnie córeczki – Idalii Vanessy. To był cud. Po przebytej chorobie Aldona Orman usłyszała od lekarzy, że nigdy nie zostanie mamą. Stało się inaczej. Spełniła swoje marzenie o macierzyństwie. „Miałam nigdy nie urodzić dziecka po tej chorobie. Ale... niezbadane są plany Boga wobec nas. I stał się cud!”, mówiła w rozmowie z Super Expressem.

Dziś aktorka cieszy się każdym dniem z najbliższymi. Wspiera swoją 12-letnią córeczkę w spełnianiu marzeń. Idalia rozpoczęła swoją karierę muzyczną. Jakiś czas temu wystąpiła nawet w niemieckiej edycji The Voice Kids. 

,,Moja córka bardzo lubi śpiewać i każdą wolną chwilę poświęca na muzykę. Zauważyłam jej talent i zaczęłyśmy pracować nad nim i go rozwijać. Idalka uczy się od profesjonalnych nauczycieli i wokalistów. Faktycznie osiąga sukcesy, bo zdobywa nawet nagrody na różnych festiwalach międzynarodowych. Moim zadaniem jako matki jest wspierać Idalkę w jej marzeniach i rozwijać jej zdolności", wyznała aktorka w 2019 roku rozmowie z TVP info 

Życzymy wszystkiego dobrego! 

Źródło: Pytanie na śniadanie, Film WP.pl, Super Express, Rewia

Aldona Orman z córeczką Idalią. Dziewczynka przyszła na świat w 2008 roku

Aldona Orman
Fot. Piotr Porębski/ Metaluna

Aldona Orman z ukochanym, Edmundem Boruckim

Aldona Orman
Fot. Piotr Porębski/ Metaluna

Aldona Orman
Fot. Piotr Porębski/ Metaluna

Wideo

Paweł Królikowski zostawił najpiękniejszy możliwy testament. Żona opowiedziała o szczegółach

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

EWA CHODAKOWSKA I LEFTERIS KAVOUKIS o balansie, jaki dała im pandemia, domu w Warszawie i… raju w Atenach. Co takiego wydarzyło się, że RAFAŁ KRÓLIKOWSKI powiedział sobie: „Hola, hola, panie Królikowski, czasami trzeba przystopować…”? AIDA KOSOJAN-PRZYBYSZ z córkami ALICJĄ i MARGO – Jak być matką, kiedy widzi się przyszłość? W cyklu Kobiece historie: Fonda, Birkin, Joplin, Mitchell – buntowniczki i hippiski, które zmieniły świat. Miasto miłości: Nowy Jork nie pozwoli zasnąć zakochanym.