Adrianna Biedrzyńska wspomina 4. rocznicę pokonania raka
Fot. Adam STAŚKIEWICZ/East News
O TYM SIĘ MÓWI

Siedem lat temu Adrianna Biedrzyńska wygrała z guzem mózgu. Ujawniła powód potwornej choroby

Słowa aktorki są niezwykle poruszające

Konrad Szczęsny 23 września 2021 20:37
Adrianna Biedrzyńska wspomina 4. rocznicę pokonania raka
Fot. Adam STAŚKIEWICZ/East News

Słowa lekarza zabrzmiały jak wyrok. Trzy tygodnie do trzech miesięcy – tyle życia dawał początkowo Adriannie Biedrzyńskiej. Aktorka znana m.in. z roli w Barwach szczęścia dokładnie siedem lat temu wygrała drugie życie. W czerwcu z okazji Światowego Dnia Mózgu zamieściła w mediach społecznościowych jeden mocny wpis, w którym ujawniła w nim, co według niej przyczyną choroby, z która musiała się zmagać. Z kolei wczoraj podzieliła się kolejnymi myślami. Wszystko dlatego, że mija równo 7 lat od usunięcia guza.

Adrianna Biedrzyńska o guzie mózgu: „Stres i depresja”

Swoją historią chce zwracać uwagę na problem diagnostyki oraz leczenia wszelkich zmian. Nie inaczej było w przypadku przypadającego na 8. czerwca Światowego Dnia Mózgu. Adrianna Biedrzyńska zamieściła wtedy w mediach społecznościowych bardzo osobisty, mocny wpis. Ujawniła, jakie były przyczyny guza mózgu, który wykryto u niej kilka lat temu. „Jestem przykładem osoby, która na własne życzenie, STRESEM I DEPRESJĄ wygenerowała ten straszny gen. To diagnoza profesora. Dostałam wyrok trzy tygodnie do trzech miesięcy życia”, wspominała 3 miesiące temu. 

Dodawała, że udało jej się pokonać chorobę dzięki wiedzy i profesjonalizmowi lekarzy. „Wygrałam z tym intruzem, który zadomowił się w mojej głowie, wygrałam dzięki mądrym, cudownym ludziom. We wrześniu minie siedem lat, kiedy to profesor Mirosław Ząbek, wspaniały neurochirurg, usunął tego nieproszonego gościa, a mój mąż Sebastian czuwał przy mnie tyle miesięcy, lat…”, podkreślała aktorka w czerwcu.

To wtedy też apelowała do wszystkich, żeby w tych niezwykle wymagających czasach zwracali uwagę na nawet najmniejsze dolegliwości i złe samopoczucie zarówno u siebie, jak i u innych. Nigdy bowiem nie wiemy czy nie ocalimy im w ten sposób życia... „Dbajmy o swoje zdrowie psychiczne, szczególnie w tych tak trudnych dzisiejszych czasach, dbajmy o siebie i bądźmy czujni na innych. Tych, którzy potrzebują pomocy… Nie lekceważmy wszelkich objawów depresji, załamań, zapaści psychicznych. Wyciągajmy pomocną dłoń do tych, którzy tego potrzebują. Wszystko zaczyna się od naszego stanu psychicznego, większość chorób i tragedii z nimi związanych. Patrzmy uważniej na wszystkich wokół nas, bądźmy dla siebie łagodni i WYROZUMIALI… dajmy spokój z agresją, hejtem, ocenianiem okrutnym, odrzucaniem. Mamy tylko jedno życie”, podkreślała na Instagramie Adrianna Biedrzyńska.

Zdaniem ulubienicy publiczności opieka nad zdrowiem psychicznym jest niezwykle istotna i pozwala uniknąć wielu komplikacji oraz chorób. „Pielęgnujmy relacje, przyjaźnie… i reagujmy na tych, którzy nagle uciekli gdzieś, zamknęli się w swoim świecie, w swoim samotnym świecie… Bo nie daj Boże… Staram się wyciągać wnioski z moich doświadczeń nieciekawych, nie zawsze to wychodzi, nie zawsze mam tyle siły, żeby samą siebie „postawić do pionu”, są dni, chwile, kiedy chciałabym uciec gdzieś daleko, są chwile kiedy tak bardzo potrzebuję bliskich, silniejszych, mądrzejszych… Szanuję i jestem wdzięczna za kolejną szansę, ale mam świadomość , że sama , często nie dałabym rady …❤️❤️”, zakończyła wpis aktorka Barw szczęścia, dziekując partnerowi i lekarzom.

Czytaj także: „Trzy tygodnie do trzech miesięcy. Taki wyrok usłyszałam”. Adrianna Biedrzyńska o raku

Adrianna Biedrzyńska, Warszawa, 22.11.2017 rok
Fot. Bartosz KRUPA/East News

Adrianna Biedrzyńska, Warszawa, 22.11.2017 rok

Adrianna Biedrzyńska pokonała chorobę. Siedem lat temu wycięto jej guza mózgu

Przypomnijmy, jak wyglądała historia choroby aktorki, której lekarze długo nie mogli postawić właściwej diagnozy. Adrianna Biedrzyńska uskarżała się na uciążliwy ból głowy. Nie zlecono ani badania wykonanego rezonansem magnetycznym, ani tomografem komputerowym. Twierdzono, że to zwykła migrena. Z czasem trafiła jednak na właściwego lekarza, profesora Mirosława Ząbka. Dzięki niemu najpierw przeszła serię naświetlań, które zmniejszyły wielkość guza.

Później, 23 września 2014 roku, zabieg napromieniowania Gamma Knife (nóż gamma) za pomocą którego ostatecznie rozprawiono się z intruzem. Urządzenie uchodzi za najbardziej nowoczesne w radiochirurgii. Dzięki temu nie było koniecznie chirurgiczne otwieranie czaszki.  

Właśnie dziś mija kolejna rocznica danego zabiegu. „Dzisiaj już siedem lat mija, od czasu kiedy to Profesor Mirosław Ząbek pożegnał intruza, który to zadomowił się nieproszony w mojej głowie. Siedem lat… guz mózgu nie wraca. Mówi się , że człowiek co siedem lat zmienia swój charakter, osobowość … mam nadzieję, że to będzie kolejne zdrowe siedem lat… Zobaczymy...”, napisała pełna emocji Adrianna Biedrzyńska na swoim Instagramie.

Przy okazji ponownie podziękowała ukochanemu. „Dziękuję Sebastian, że jestem. To dzięki Tobie ❤”, czytamy w poście, który kończą kolejne przemyślenia. „Wnioski wyciągam. Podejrzewam dlaczego dano mi kolejną szansę , więc staram się , staram się codziennie być lepszym człowiekiem, jestem wdzięczna. Chociaż często myślę , czy nie zajęłam miejsca komuś, kto bardziej na nie zasługiwał…”.

Aktorce życzymy wiele miłości i zdrowia. Dołączamy się też do apelu, by zwracać uwagę na choćby najmniejsze objawy i poddawać się badaniom. Wczesne wykrycie wszelkich zmian w znakomitej większości przypadków oznacza pełne wyzdrowienie...  

Czytaj także: Adrianna Biedrzyńska jest zakochana od dziewięciu lat. Co dziś robi ulubienica widzów?

Adrianna Biedrzyńska wspomina 4. rocznicę pokonania raka
Fot. Facebook @Adrianna Biedrzyńska

Adrianna Biedrzyńska wspomina 4. rocznicę pokonania raka
Fot. Facebook @Adrianna Biedrzyńska

Adrianna Biedrzyńska i profesor Mirosław Ząbek

Wideo

Justyna i Jakub Przygońscy: „jesteśmy zapracowanymi rodzicami”. Tak zmieniły ich dzieci

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

One nas inspirują! Kobiety sukcesu, w wieku od 30 plus do 70 plus: KAMIŃSKA, DERESZOWSKA, SWOROWSKA, KASPRZYK, DUDZIAK w szczerych, zaskakujących rozmowach o dojrzałości, poczuciu atrakcyjności i seksualności. „Wiek nie ogranicza apetytu na seks”, mówi wybitny seksuolog ANDRZEJ DEPKO i przełamuje tabu. IRIS APFEL ikoną stylu została po... osiemdziesiątce. Prowokuje: „Młodość jest przereklamowana!”. 88-letnia JOAN COLLINS i 56-letni PERCY GIBSON burzą stereotypy o związku starszej kobiety z młodszym partnerem. W cyklu PODRÓŻE wyprawa do indyjskich spa i centrów duchowych po młodość.