Krystyna Prońko, jamnik otw
Fot. Krzysztof Jarczewski / Forum
Z ŻYCIA GWIAZD

Ukochany brat od ponad pół wieku stoi w jej cieniu. Jak wyglądało dzieciństwo Krystyny Prońko?

„Mieliśmy dobre dzieciństwo [...]. Rodzice zapewniali nam troskliwą opiekę, a jednocześnie mieliśmy dużo swobody”

Maria Elas 8 lutego 2024 18:55
Krystyna Prońko, jamnik otw
Fot. Krzysztof Jarczewski / Forum

Krystyna Prońko na scenie muzycznej zadebiutowała już ponad pół wieku temu. Od lat uważana jest za jedną z najwybitniejszych diw polskiej sceny muzycznej. Jednak nie zawsze była tak rozpoznawalna: urodziła się w zwykłej rodzinie jako jedno z trójki dzieci, i wiodła normalne, spokojne życie. Jak wyglądało jej dzieciństwo i jak dziś wyglądają jej relacje z rodzeństwem? 

Dzieciństwo Krystyny Prońko — dom, rodzina, rodzice

Krystyna Prońko urodziła się 14 stycznia 1947 r. w Gorzowie Wielkopolskim. Była pierwszym dzieckiem Józefa i Edyty Prońko, którzy na świecie przywitali później jeszcze trójkę dzieci: „Byłam najstarsza z rodzeństwa i zawsze trochę ich pilnowałam” mówiła piosenkarka w rozmowie z portalem kobieta.pl. Rodzina mieszkała w stolicy województwa lubuskiego. „Mieszkaliśmy w przedwojennej kamienicy. [...] Mieliśmy piękne podwórko z ogródkami, leżało pod skarpą, którą z upływem czasu rozmyły deszcze. Cały piach ułożył się właśnie na naszym podwórku. Dla nas to było wtedy najlepsze podwórko na świecie. Chłopcy rozgrywali tam mecze piłki nożnej, które oglądaliśmy z okien, emocje były wielkie” mogliśmy przeczytać. 

Piosenkarka już jako dziecko uwielbiała muzykę: na świat przyszła w bardzo muzykalnym domu. „Mama grała na harmonii albo śpiewała. Najpierw ja, a potem po kolei moje rodzeństwo przechodziliśmy edukację muzyczną. Mnie rodzice posłali do przedszkola muzycznego” wspominała. Szkoły podstawowej Krystyna Prońko nie wspomina jednak najcieplej, a dwa pierwsze lata były dla niej prawdziwym koszmarem. „Kiedy coś szło nie tak, nauczycielka kazała nam wystawiać ręce i uderzała po nich linijką” opowiadała o minionych latach. Na szczęście równolegle chodziła do szkoły muzycznej, którą wspomina już znacznie cieplej. Chociaż miała bardzo drobne dłonie, uparła się, że chce uczyć się gry na fortepianie. Szybko okazało się, że ma prawdziwy talent — podstaw nauczyła się w mig. Jej ojciec, Józef Prońko, który wspierał pasje swoich dzieci, pewnego dnia przywiózł do domu fortepian, który nawet sam podreparował.

Czytaj także: Maciej Musiał w szczerym wyznaniu o rodzinie. „Nie pochodzę z bogatego domu”

Krystyna Prońko — relacje z rodzeństwem, debiut w muzyce 

Krystyna Prońko uważa swoje dzieciństwo za „niezwykle przyjemne”. Wiele czasu spędzała ze swoim rodzeństwem: braćmi Piotrem i Wojciechem, oraz siostrą Małgorzatą. Razem bawili się na podwórku, jeździli na wakacyjne podróże, zimami jeździli na łyżwach. „Mieliśmy dobre dzieciństwo, ja i moje rodzeństwo. Rodzice zapewniali nam troskliwą opiekę, a jednocześnie mieliśmy dużo swobody. Wychowywaliśmy się na podwórku, ale nikt nie miał z tego powodu stresu. Byliśmy zawsze w zasięgu głosu, wystarczyło, że mama nas zawołała z okna” wspominała. 

Gdy zaczęli dorastać, ich więzi wcale się nie rozluźniły — wręcz przeciwnie. Z braćmi zaczęła angażować się w amatorskie projekty muzyczne. Najpierw Krystyna Prońko występowała z nimi w rodzinnym zespole „Reflex”, gdzie odpowiedzialna była za grę na klawiszach oraz za wokal, a jej bracia grali na saksofonie oraz kontrabasie i basie. W grupie znalazło się także miejsce dla ich kolegów, którzy odpowiadali za inne instrumenty. „Reflex” zadebiutowali w 1969 r. na 1. Ogólnopolskim Festiwalu Awangardy Beatowej w Kaliszu, gdzie wokalistka zdobyła pierwsze wyróżnienie. Później tego samego roku dołączyła do grupy „Respekt”, a na początku lat 70. została członkinią trio wokalnego, które miało okazję zaśpiewać z takimi artystami jak Czesław Niemen, a także z zespołami „Skaldowie” czy „Czerwone Gitary”.

Zobacz również: Anna German jako jedyna Polka wystąpiła w Sanremo. Jej sukces przyćmiła niespodziewana tragedia

Krystyna Prońko, Warszawa 30.10.1970
Fot. PAP/Zbigniew Wdowiński

Zofia Borca, Krystyna Prońko, Elżbieta Linkowska, XIII Międzynarodowy Festiwal Jazzowy Jazz Jamboree, chórek towarzyszący Czesławowi Niemenowi, Warszawa 30.10.1970

Ukochany brat Krystyny Prońko: kim jest Piotr Prońko?

Chociaż z czwórki rodzeństwa jedynie Krystynie Prońko udało się zrobić wybitną karierę muzyczną, okazało się, że na tej drodze przez cały czas towarzyszył jej jeden z braci. Piotr Prońko jest wykształconym saksofonistą, który od samego początku towarzyszył starszej siostrze przy nagrywaniu albumów czy w występach scenicznych. „Na scenie jesteśmy 56 lat. I mogę powiedzieć, że Krystyna jest teraz spokojniejsza i coraz lepsza. Dojrzały głos jest jak stare, dobre wino, w tym sensie, że jest i wytrawny, i bardzo mocny” opowiadał o ich współpracy w materiale przygotowanym przez program „Uwaga!”. 

Piotr Prońko, brat Krystyny Prońko, program Uwaga! kulisy sławy, 2022 r.
Fot. zrzut ekranu/uwaga.tvn.pl
Piotr Prońko, brat Krystyny Prońko, program Uwaga! kulisy sławy, 2022 r.

Chociaż na co dzień muzyk żyje w cieniu siostry, na swoim koncie ma również kilka solowych projektów. Grał w zespole „Piotr Prońko Band”, a jego talent muzyczny doceniono także w filmach: pojawił się w trzech produkcjach (w „Bandycie” z 1997 r., „Exit in Red” oraz „Poznań 56”, oba 1996 r.). Większość życia spędził jednak, zasilając skład muzyków koncertujących z Krystyną Prońko.

Niestety nie wiadomo, czym dziś zajmuje się ich rodzeństwo, chociaż Krystyna Prońko miała bardzo bliską relację z synem swojej siostry, Małgorzaty. Siostrzeniec był dla niej jak syn, jednakże w 2017 r. nastąpiła ogromna tragedia: w wyniku obrażeń po wypadku samochodowym mężczyzna zginął 

Sprawdź także: „Złoty pierścionek” śpiewała cała Polska. Rena Rolska zeszła ze sceny u szczytu popularności

jeżowska i prońko
Fot. Jacek Barcz/Forum

Premierowe wykonanie piosenki „On nie kochał nigdy żadnej z nas”, Majka Jeżowska i Krystyna Prońko, Opole'86

Fot. Radoslaw NAWROCKI / Forum

Krystyna Prońko, Warszawa, 23.10.2019

Wideo

Maciej Musiał zadzwonił do Dagmary Kaźmierskiej z przeprosinami. Wcześniej zamieścił w sieci niestosowny komentarz

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

FILIP CHAJZER w poruszającej rozmowie wyznaje: „Szukam swojego szczęścia w miłości, w życiu, na świecie…”. GOŁDA TENCER: „Ludzie młodzi nie znają historii. Patrzą do przodu (…). A ja robię wszystko, by ocalić pamięć”, mówi. JAN HOLOUBEK i KASPER BAJON: reżyser i scenarzysta. Czego nie nakręcą, staje się hitem. A jak wyglądają ich relacje poza planem filmowym? MONIKA MILLER od lat zmaga się z depresją i chorobą dwubiegunową, ale teraz za sprawą miłości pierwszy raz w życiu jest szczęśliwa.