Grażyna Wolszczak, Marek Sikora, historia miłości
Fot. INPLUS/East News/Olga Majrowska dla VIVY!
HISTORIA MIŁOŚCI

Nagła śmierć przerwała ich miłość. Oto historia Grażyny Wolszczak i Marka Sikory 

„W naszym domu Marek jest jakoś obecny”, wyznała aktorka

Olga Figaszewska 7 grudnia 2022 18:54
Grażyna Wolszczak, Marek Sikora, historia miłości
Fot. INPLUS/East News/Olga Majrowska dla VIVY!

Spełniali się w pracy i wychowywali ukochanego syna. Grażyna Wolszczak i Marek Sikora mieli tak wiele wspólnych planów i marzeń... Niestety, szczęście rodziny przerwała nagła śmierć aktora. Gwiazdor serialu Szaleństwo Majki Skowron odszedł przedwcześnie. Doznał wylewu krwi do mózgu. Dzisiaj artystka obchodzi 64. urodziny. Z tej okazji przypomnijmy ich historię miłości.

Grażyna Wolszczak i Marek Sikora – historia ich wyjątkowej miłości

Ta miłość była im pisana, ale nie przyszła do nich od razu. Oboje spełniali się w swoim zawodzie. Marek Sikora była aktorem i reżyserem, a Grażyna Wolszczak absolwentką PWST w Warszawie. Ich drogi połączyły się w 1984 roku  w Poznaniu. On spotykał się z jej koleżanką, ona nie patrzyła na niego jak na potencjalnego partnera.

„Uważałam, że on jest o wiele za ładny, a ja o wiele za brzydka. Nie nosiłam bluzek z odsłoniętymi ramionami, bo wstydziłam się kościstych rąk. Mój nos był przyczyną udręki! Ciągle był za ładny, ale te zmarszczki sprawiły, że mimo swojej wielkiej urody zaczął mi się podobać”, cytował wypowiedź gwiazdy serialu Na wspólnej portal Pomponik.pl.

Najpierw połączyła ich przyjaźń, która z czasem przekształciła się w poważne uczucie. Rozumieli swoje pragnienia, obawy, mówili sobie o wszystkim, wspierali się, cieszyli z sukcesów. W końcu podjęli decyzję, że przyszłość chcą budować razem. Grażyna Wolszczak i Marek Sikora pobrali się 29 marca 1986 roku. Osiedlili się w Warszawie. Aktorka otrzymywała kolejne propozycje, reżyser i choreograf również mógł rozwijać swoją karierę. Wkrótce potem na świecie pojawił się ich syn, Filip. Nie ukrywali swojego szczęścia i  kolekcjonowali piękne wspomnienia. Ich marzenia się spełniały. To był czas harmonii.

Zobacz też: To u jej boku Jan Nowicki zaznał prawdziwego szczęścia. Anna Kondratowicz była ostatnią miłością aktora

Szaleństwo Majki Skowron, Marek Sikora
Fot. INPLUS/East News

Marek Sikora na planie serialu Szaleństwo Majki Skowron

„Lojalność i poczucie bezpieczeństwa są dla mnie ogromnie ważne. I wtedy to wszystko miałam. Mój mąż był pięknym mężczyzną. Nieraz widziałam wpatrzone we mnie zazdrosne kobiece oczy. Nigdy jednak nie miałam cienia niepokoju, że Marek mógłby mnie zdradzić. A i tak wybaczyłabym mu zdradę. Życie nas rozpieszczało. Tylko nasz synek dawał nam w kość. Do trzecich urodzin nie przespał spokojnie ani jednej nocy. Chodziliśmy z mężem jak śnięte ryby”, zwierzała się aktorka w Życiu na gorąco.

W pewnym momencie karta się odwróciła. Marek Sikora stracił pracę w Teatrze Telewizji, które było głównym źródłem utrzymania rodziny. Pojawiły się kłopoty finansowe. Te wydarzenia mocno na niego oddziaływały, nie dawały spokoju. Zwłaszcza, że musieli wyprowadzić się z domu.

Śmierć Marka Sikory. Artysta odszedł przedwcześnie

Aktor odszedł nagle w 1996 roku w wieku 37 lat. Marek Sikora doznał wylewu krwi do mózgu. Dla całej rodziny był to niewyobrażalny cios. Ich życie runęło... Ale Grażyna Wolszczak nie mogła się załamać. „Po śmierci Marka zrozumiałam, że jeśli pogrążę się w rozpaczy, to trudno będzie potem wrócić do normalności. Całą energię skierowałam na stworzenie synowi normalnego życia, by jak najmniej odczuł stratę”, podkreślała Grażyna Wolszczak w rozmowie ze Świat&Ludzie.  Wiedziała, że musi skupić się na synu, dać siedmioletniemu wówczas Filipowi poczucie bezpieczeństwa, zapewnić spokój i szczęśliwe dzieciństwo. Przytłaczał ją jednak lęk o przyszłość.

W trudnym czasie Filip był jej źródłem siły i ogromnym wsparciem. „Dla mnie wówczas było oczywiste, że skoro mam dziecko, to muszę mu stworzyć stabilny, bezpieczny dom, i że nie mogę pogrążyć się w nieszczęściu. Nie mogłam się poddać. Na pewno w takim momencie łatwiej jest się pozbierać, gdy ma się dzieci, bo jest dla kogo organizować na nowo życie, które nagle się zawaliło”, mówiła aktorka w Rewii.

Po jakimś czasie Grażyna Wolszczak otworzyła się na miłość. Znalazła szczęście u  boku Cezarego Harasimowicza. Nigdy jednak nie zapomni o zmarłym mężu, zawsze będzie obecny w ich sercach. Filip odziedziczył urodę po tacie. „W naszym domu Marek jest jakoś obecny. Nie unikamy rozmów na jego temat. Filip często mówi, że jak tata żył, to robił to czy tamto. Syn jest bardzo podobny do taty, te same oczy, to samo abstrakcyjne, raczej czarne poczucie humoru, z którego słynął Marek”, mówiła [cytat za Na Żywo].

Źródło: Wikipedia, Plejada, Pomponik, Fakt, Wirtualna Polska, Na Żywo, Świat &Ludzie. 

Czytaj też: Marta Mészáros i Jan Nowicki byli razem 30 lat. Dlaczego się rozstali? Przypomnijmy historię ich relacji

Grażyna Wolszczak, VIVA! wrzesień 2015
Fot. Olga Majrowska

Grażyna Wolszczak w sesji VIVY!, 2015

Grażyna Wolszczak, Premiera spektaklu Niepamięć w Teatrze Garnizonu Sztuki, 2021
Fot. Pawel Wodzynski/East News

Grażyna Wolszczak, Premiera spektaklu Niepamięć w Teatrze Garnizonu Sztuki, 2021

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

LENKA I JAN KLIMENTOWIE o trudnej drodze do rodzicielstwa i o tym, jak narodziny Cristiana zmieniły ich związek. ANDRZEJ SEWERYN: czy czuje się autorytetem, czym jest dla niego sztuka i najważniejsze życiowe role. HELENA ENGLERT: dlaczego wolała studiować w Stanach, a potem wróciła do Polski i czy znane nazwisko to atut? LISA MARIE PRESLEY miała bajkowe dzieciństwo, które zakończyło się wraz ze śmiercią ojca, i smutne życie, bo znane nazwisko nie przyniosło jej szczęścia.