Ich związek jest już pełnoletni, ale wciąż są dla siebie tak samo czuli, uważni i szczerzy jak na początku. Joanna Koroniewska i Maciej Dowbor byli niedawno gośćmi sesji do VIVY! Chwilę po zakończonych zdjęciach mieliśmy okazję zapytać ich o to, jakimi zasadami kierują się w związku i kto w tej relacji rządzi…

Reklama

Joanna Koroniewska i Maciej Dowbor – wywiad o ich relacji

Sesje dla VIVY! to w przypadku par ciekawa sprawa. Wszystko dlatego, że nie jedna, a dwie osoby muszą wyrazić zgodę na tę niecodzienną przygodę. W przypadku Joanny Koroniewskiej i Macieja Dowbora dużych różnic w zdaniu na temat nie było, choć to aktorka bardziej, niż dziennikarz lubi pozowanie do zdjęć.

Czy w życiu też są tak samo zgodni? „Maciek cały czas mówi, że jestem kierowniczką i szefową, ale to takie krygowanie się. Może w temacie dzieci czasem tupię nogą, ale to dlatego, że jako kobieta w pewnych sytuacjach z nimi bardziej się męczę. Ale poza tym, gdy chodzi o wyjazdy czy życie codzienne to nie jest tak, że ja rządzę”, wyznała Rafałowi Kowalskiemu z VIVY.pl Joanna Koroniewska.

Przy okazji dodała, jakie cechy przekazał jej mąż oraz jakimi zasadami kierują się, gdy muszą rozwiązać jakiś konflikt. „Maciej nauczył mnie trochę dystansu, bo nie byłam taka jak on. Choć i jemu – mam wrażenie – zdarza się być zdystansowanym bardziej do innych, niż do siebie. Jemu absolutnie nie można mówić niektórych rzeczy . […] Prawda jest taka, że jesteśmy jak 90% par – czasami jesteśmy bardziej głośni, kłócimy się. Tylko, że po tylu latach wspólnego życia nie pamiętam takiego dnia, żebyśmy poszli spać skłóceni”, usłyszeliśmy z ust aktorki.

Czytaj też: Joanna Koroniewska: „W ciągu 5 lat straciłam pięć ciąż. Nie praca była wtedy ważna

Zobacz także
MARLENA BIELINSKA

Do rozmowy włączył się też prezenter, który na pytanie o spory w małżeństwie przywołał wspomnienie sprzed dekady. „Byliśmy kiedyś u pani psycholog, która powiedziała nam, że dobrze byłoby dać czasem emocjom opaść i wrócić do tematu później. To było 12 lat temu, a my wciąż pracujemy nad tym elementem”, śmiał się przed kamerą VIVY.pl.

A jaka jest prawda o ich cichych dniach? „Nie mamy cichych dni. Może dlatego, że jak nazwa wskazuje, one wymagają ciszy. A to jest ostatnia rzecz, jakiej można się po nas spodziewać”, wyznał żartobliwie Maciej Dowbor zdradzając pewną tajemnicę… „Ciekawe, jak to będzie za chwilę, bo przeprowadzamy się zaraz z domu do mieszkania – pierwszy od raz 17 lat. Wydaliśmy majątek, żeby wygłuszyć nasze mieszkanie”, powiedział z uśmiechem.

ZOBACZ TAKŻE: Dzięki Domówkom odkryli siebie na nowo. Joanna Koroniewska i Maciej Dowbor: „To była terapia na stres pandemiczny”

Reklama

Czy kolejną z zasad zakochanych jest to, by nie kłócić się przy dzieciach? Może być zaskoczeni. Zobaczcie, co powiedzieli nam Joanna Koroniewska i Maciej Dowbor. Odpowiedź pod koniec wideo.

MARLENA BIELINSKA
Reklama
Reklama
Reklama