TYLKO W VIVA! BEZ TABU: Ciągle każą obniżać cholesterol. Profesor ujawnia, czego większość pacjentów nie słyszy w gabinecie
– „Lekarz, dobry lekarz nie leczy badań. Nie oczekujmy od lekarza, że będzie leczył badania, tylko leczy pacjenta” – podkreśla prof. Marek Postuła w rozmowie z Mariolą Bojarską-Ferenc w programie VIVA! Bez Tabu. Ekspert tłumaczy, dlaczego ten sam wynik cholesterolu może oznaczać zupełnie coś innego dla 30-latka i dla osoby obciążonej cukrzycą czy otyłością. To rozmowa, która może zmienić sposób myślenia o zdrowiu i profilaktyce chorób serca.
Cholesterol od lat budzi ogromne emocje. Jedni obsesyjnie śledzą kolejne wyniki badań, inni wpadają w panikę na sam widok podwyższonego LDL. Tymczasem rzeczywistość może być znacznie bardziej skomplikowana, niż sugerują nagłówki czy internetowe porady. W najnowszym odcinku programu VIVA! Bez Tabu Mariola Bojarska-Ferenc rozmawia z prof. Markiem Postułą – kardiologiem, farmakologiem klinicznym, prezesem Polskiego Towarzystwa Medycyny Długowieczności i jednym z najbardziej cenionych ekspertów zajmujących się profilaktyką chorób cywilizacyjnych. Podczas szczerej rozmowy specjalista wyjaśnia, dlaczego nie istnieje jedna właściwa wartość cholesterolu dla wszystkich i czego wielu pacjentów nigdy nie słyszy w gabinecie lekarskim.
TYLKO W VIVA! BEZ TABU: wysoki cholesterol. Kardiolog Marek Postuła wyjaśnia, kiedy potrzebne są leki, a kiedy nie
„Najpierw było 300 ileś, potem 200, potem 150, więc dochodzimy do takich bardzo małych już liczb” – zauważa Mariola Bojarska-Ferenc podczas rozmowy z prof. Markiem Postułą. To pytanie zadaje sobie dziś wielu pacjentów. Czy cholesterol rzeczywiście trzeba obniżać za wszelką cenę? I dlaczego zalecenia wydają się coraz bardziej restrykcyjne?
W świecie medycyny wiele osób oczekuje prostych odpowiedzi. Jednej liczby, jednego wyniku, jednej recepty. Jednak zdaniem prof. Marka Postuły rzeczywistość jest znacznie bardziej skomplikowana.
„Mam złą wiadomość dla pani, bo nie da się krótko na to pytanie odpowiedzieć, bo jak to w medycynie, to zależy” – mówi ekspert.
To właśnie słowo „zależy” staje się kluczem do zrozumienia całej filozofii leczenia, którą prezentuje kardiolog i ekspert medycyny długowieczności.
Profesor: „Ja nie leczę badań”
W czasach, gdy pacjenci często skupiają się wyłącznie na liczbach widocznych na wydruku laboratoryjnym, profesor przypomina o czymś fundamentalnym.
„Ja patrzę na cholesterol nie w oderwaniu, bo ja nie leczę badań.”
Chwilę później dodaje jeszcze mocniej:
„Lekarz, dobry lekarz nie leczy badań. No i nie oczekujmy od lekarza, że będzie leczył badania, tylko leczy pacjenta.”
To podejście całkowicie zmienia sposób patrzenia na wyniki lipidogramu. Sam poziom cholesterolu nie mówi jeszcze wszystkiego. Znaczenie ma wiek pacjenta, jego styl życia, choroby współistniejące i indywidualne czynniki ryzyka.
Ten sam cholesterol, zupełnie inna rozmowa
Profesor podaje bardzo konkretny przykład.
„Jeśli ja patrzę na młodego 30-latka, ja mam cholesterol 250, ja zupełnie inaczej z nim rozmawiam niż z osobą, która ma lat 50, ma cukrzycę, otyłość, pali papierosy i pije dużo alkoholu.”
I dodaje:
„To są zupełnie inne rozmowy, zupełnie innych narzędzi używam.”
To właśnie dlatego – jak podkreśla – nie istnieje uniwersalny schemat leczenia dla wszystkich. Dwie osoby mogą mieć podobny wynik cholesterolu, ale wymagać zupełnie innego postępowania.
Czytaj też: Tylko w VIVA! Bez Tabu: Jak rozpoznać zdradę w związku? Psycholog Piotr Mosak zwraca uwagę na kilka sygnałów

Zanim pojawi się tabletka
W trakcie rozmowy Mariola Bojarska-Ferenc zwraca uwagę, że wielu pacjentów ma poczucie, iż w gabinecie zbyt szybko słyszy o kolejnych lekach.
Profesor odpowiada, że kluczowa jest komunikacja między lekarzem a pacjentem.
„Problemem jest ta komunikacja. Myślę, że tutaj chyba taki jest nawet nie brak wiedzy, nie brak czasu, tylko sposób komunikacji.”
Jednocześnie podkreśla, że w przypadku wysokiego cholesterolu pierwszym krokiem nie zawsze musi być farmakoterapia.
„Czy zalecę aktywność fizyczną, zmianę diety, bo zawsze od tego trzeba zacząć jeśli mówimy w kontekście cholesterolu.”
Dopiero później – jeśli jest taka potrzeba – rozważane są kolejne rozwiązania.
Geny mogą zmienić wszystko
Jednym z najciekawszych wątków rozmowy jest rola genetyki.
Profesor przyznaje, że pacjentom z wysokim cholesterolem często rekomenduje dodatkowe badania.
„Zalecam pacjentom z wysokim cholesterolem badania genetyczne, żeby odpowiedzieć na pytanie, czy przypadkiem nie mamy hipercholesterolemii rodzinnej.”
Jeżeli okazuje się, że za podwyższonym cholesterolem stoi uwarunkowanie genetyczne, sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
„Tutaj nie mamy trochę pola na tzw. negocjacje, jak ja mówię moim pacjentom, że tu już nie negocjujemy, tylko musimy iść w twardą medycynę opartą na faktach, na dowodach naukowych.”
Cholesterol to tylko część układanki
Z wypowiedzi profesora Marka Postuły wyłania się jeden ważny wniosek. Cholesterol nie jest samotnym wskaźnikiem, na podstawie którego można ocenić zdrowie człowieka.
Liczy się cały kontekst: wiek, styl życia, choroby współistniejące, genetyka i indywidualne ryzyko. Dlatego zamiast szukać jednej magicznej liczby, warto szukać lekarza, który spojrzy szerzej.
Bo jak podkreśla ekspert:
„Nie leczę badań”.
I być może właśnie tego wielu pacjentów najbardziej potrzebuje dziś usłyszeć.

______________________________________________________________________________________________________________________
Cały wywiad obejrzysz na naszym kanale YouTube.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.