TYLKO U NAS: Niespodziewane słowa Marcina Prokopa o Jolancie Pieńkowskiej: „Nie wszyscy byli jej osobą zachwyceni…”
Marcin Prokop w rozmowie z Rafałem Kowalskim z Viva.pl wrócił wspomnieniami do dawnych prowadzących "Dzień Dobry TVN". Wśród nazwisk, które – jego zdaniem – wniosły do programu wyjątkową jakość, znalazła się Jolanta Pieńkowska. Dziennikarz nie ukrywa jednak, że jej obecność budziła różne emocje wśród widzów.
Choć skład prowadzących "Dzień Dobry TVN" przez lata wielokrotnie się zmieniał, niektóre nazwiska wciąż pozostają ważnym punktem odniesienia dla osób związanych z programem. Zapytany przez Rafała Kowalskiego o prezenterów, których dziś najbardziej mu brakuje, Marcin Prokop wskazał kilka postaci, które – jak podkreślił – wyróżniały się osobowością, doświadczeniem i dziennikarskim warsztatem.
Marcin Prokop bez wahania wskazał nazwiska. Tych prowadzących najbardziej brakuje mu w "Dzień Dobry TVN"
Zmiany personalne są nieodłącznym elementem telewizji śniadaniowej. Jedni prowadzący pojawiają się na antenie na lata, inni znikają po krótszym czasie. Marcin Prokop przyznaje jednak, że są nazwiska, które – jego zdaniem – pozostawiły po sobie wyraźny ślad i nadal doskonale odnalazłyby się w dzisiejszej formule programu.
Jako pierwszego wskazał Jarosława Kuźniara. Nie ukrywał, że jego odejście z programu było – z perspektywy czasu – dużą stratą dla "Dzień Dobry TVN". W jego ocenie Kuźniar należał do grona najbardziej charakterystycznych osobowości medialnych ostatnich lat.
„Ja myślę sobie, że przedwcześnie się pożegnał z tym programem Jarek Kuźniar, bo to jest zwierzę medialne. On był jedną z nielicznych osób, które się pojawiły na firmamencie mediów w ostatnich latach, który był jakiś, który miał wyrazistą osobowość, miał swój styl bycia. Był bardzo charakterystyczny. To, że zrezygnował z prowadzenia tego programu, myślę, że jest sporą stratą, ale też może po prostu się w nim nie odnalazł, może się w tym męczył, nie wiem, no jakiś tam miał swoje powody” – powiedział w rozmowie z Rafałem Kowalskim.

To jednak nie jedyne nazwisko, które od razu przyszło Prokopowi do głowy. Wspominając osoby, które współtworzyły charakter programu, zwrócił uwagę również na Marcina Mellera. Podkreślił jego dziennikarskie doświadczenie, szerokie horyzonty i sposób komentowania rzeczywistości, którego – jak przyznał – dziś w programie brakuje.
„Na pewno też mocną podporą tego programu był Marcin Meller, no bo to też rasowy dziennikarz, pisarz, człowiek o niezwykłych horyzontach, bardzo niesztampowo myślący o rzeczywistości, więc jego strzałów z biodra też brakuje” – dodał.
- TYLKO U NAS: Nie doceniają Doroty Wellman w TVN? Marcin Prokop szczerze o rozczarowujących prawach telewizji

Marcin Prokop o Jolancie Pieńkowskiej: "Nie wszyscy widzowie byli jej osobą zachwyceni"
Wśród nazwisk, które Marcin Prokop wymienił niemal od razu, znalazła się również Jolanta Pieńkowska. Dziennikarz podkreślił, że była jedną z osób, które wnosiły do programu dużą wartość merytoryczną. Jednocześnie zauważył, że jej obecność na ekranie wzbudzała skrajne emocje, co – jak sam zaznaczył – wcale nie musi być wadą.

„Myślę też, że taką postacią, która dużo wnosiła, aczkolwiek nie wszyscy widzowie byli jej osobą zachwyceni – ale też niezgodność krytyków wobec zjawiska świadczy o zgodzie artysty z samym sobą, jak to zwykłem mawiać – była Jola Pieńkowska. Też rasowa dziennikarka, która bardzo dużo merytoryki wnosiła do Dzień Dobry TVN. Więc takie trzy nazwiska on top of mind [ ang. w pierwszej kolejności ] mi przychodzą do głowy” – podsumował.
Całe wideo znajdziecie na naszym YouTube. Zapraszamy do oglądania.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
