Reklama

Choć skład prowadzących "Dzień Dobry TVN" przez lata wielokrotnie się zmieniał, niektóre nazwiska wciąż pozostają ważnym punktem odniesienia dla osób związanych z programem. Zapytany przez Rafała Kowalskiego o prezenterów, których dziś najbardziej mu brakuje, Marcin Prokop wskazał kilka postaci, które – jak podkreślił – wyróżniały się osobowością, doświadczeniem i dziennikarskim warsztatem.

Marcin Prokop bez wahania wskazał nazwiska. Tych prowadzących najbardziej brakuje mu w "Dzień Dobry TVN"

Zmiany personalne są nieodłącznym elementem telewizji śniadaniowej. Jedni prowadzący pojawiają się na antenie na lata, inni znikają po krótszym czasie. Marcin Prokop przyznaje jednak, że są nazwiska, które – jego zdaniem – pozostawiły po sobie wyraźny ślad i nadal doskonale odnalazłyby się w dzisiejszej formule programu.

Jako pierwszego wskazał Jarosława Kuźniara. Nie ukrywał, że jego odejście z programu było – z perspektywy czasu – dużą stratą dla "Dzień Dobry TVN". W jego ocenie Kuźniar należał do grona najbardziej charakterystycznych osobowości medialnych ostatnich lat.

„Ja myślę sobie, że przedwcześnie się pożegnał z tym programem Jarek Kuźniar, bo to jest zwierzę medialne. On był jedną z nielicznych osób, które się pojawiły na firmamencie mediów w ostatnich latach, który był jakiś, który miał wyrazistą osobowość, miał swój styl bycia. Był bardzo charakterystyczny. To, że zrezygnował z prowadzenia tego programu, myślę, że jest sporą stratą, ale też może po prostu się w nim nie odnalazł, może się w tym męczył, nie wiem, no jakiś tam miał swoje powody” – powiedział w rozmowie z Rafałem Kowalskim.

Jarosław Kuźniar, Marcin Prokop, Warszawa, 04.09.2011.
Jarosław Kuźniar, Marcin Prokop, Warszawa, 04.09.2011. fot. Krzysztof Jarosz / Forum

To jednak nie jedyne nazwisko, które od razu przyszło Prokopowi do głowy. Wspominając osoby, które współtworzyły charakter programu, zwrócił uwagę również na Marcina Mellera. Podkreślił jego dziennikarskie doświadczenie, szerokie horyzonty i sposób komentowania rzeczywistości, którego – jak przyznał – dziś w programie brakuje.

„Na pewno też mocną podporą tego programu był Marcin Meller, no bo to też rasowy dziennikarz, pisarz, człowiek o niezwykłych horyzontach, bardzo niesztampowo myślący o rzeczywistości, więc jego strzałów z biodra też brakuje” – dodał.

Marcin Meller, Marcin Prokop.
Marcin Meller, Marcin Prokop. fot. Podlewski/AKPA

Marcin Prokop o Jolancie Pieńkowskiej: "Nie wszyscy widzowie byli jej osobą zachwyceni"

Wśród nazwisk, które Marcin Prokop wymienił niemal od razu, znalazła się również Jolanta Pieńkowska. Dziennikarz podkreślił, że była jedną z osób, które wnosiły do programu dużą wartość merytoryczną. Jednocześnie zauważył, że jej obecność na ekranie wzbudzała skrajne emocje, co – jak sam zaznaczył – wcale nie musi być wadą.

Marcin Prokop, Dorota Wellman, Jolanta Pieńkowska, 2010.
Marcin Prokop, Dorota Wellman, Jolanta Pieńkowska, 2010. fot. Prończyk/AKPA

„Myślę też, że taką postacią, która dużo wnosiła, aczkolwiek nie wszyscy widzowie byli jej osobą zachwyceni – ale też niezgodność krytyków wobec zjawiska świadczy o zgodzie artysty z samym sobą, jak to zwykłem mawiać – była Jola Pieńkowska. Też rasowa dziennikarka, która bardzo dużo merytoryki wnosiła do Dzień Dobry TVN. Więc takie trzy nazwiska on top of mind [ ang. w pierwszej kolejności ] mi przychodzą do głowy” – podsumował.


Całe wideo znajdziecie na naszym YouTube. Zapraszamy do oglądania.

Marcin Prokop.
Marcin Prokop. Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...