Reklama

Trzy lata kształcenia w Warszawskiej Szkole Filmowej już za Oliwią Bieniuk. Córka Anny Przybylskiej i Jarosława Bieniuka opowiedziała nam o rzeczywistości osób po tego typu studiach. Nie zawsze telefon dzwoni bez przerwy, a młodzi aktorzy muszą uczyć się jednej cechy.

Oliwia Bieniuk marzy, aby więcej grać w filmach. Zapowiada kolejne role

Sześć lat temu Oliwia Bieniuk zagrała w krótkometrażowym filmie internetowego twórcy Reżysera Życia, pięć lat temu w filmie „Licho nie śpi”, a w 2022 roku miała swoje epizody w serialu „Gliniarze”. Córka Anny Przybylskiej nie ukrywa jednak, że skoro skończyła już trzyletnią szkołę filmową, to chciałaby grać więcej. „Szkoła była super przygodą. Była to trzyletnia przygoda i poznałam superludzi, superwykładowców. Naprawdę dużo mnie nauczyła, ale tak jak dobrze wiemy, szkoła daje nam tylko narzędzia, z których później możemy korzystać w przyszłości, ale ostatecznie aktorstwa uczymy się w praktyce. Więc myślę, że jeszcze bardzo długa droga przede mną i mam tego świadomość, ale też jestem taka podekscytowana tym faktem”, zaczęła Oliwia swoją wypowiedź. „Jeśli chodzi o ten zawód to dużym minusem jest to, że trzeba po prostu mieć dużo cierpliwości w sobie, albo tej cierpliwości się przynajmniej uczyć. Mam wrażenie, że ona jeszcze gdzieś tam u mnie kiełkuje w środku”, uzupełniła swoje zdanie przed kamerą VIVY.pl.

Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA

Co dokładnie miała na myśli, mówiąc o potrzebie cierpliwości? „Ona jest bardzo potrzebna, dlatego że w aktorstwie jest tak, że po prostu nie każdą rolę dostaniesz. Trzeba brać to pod uwagę, że ktoś po prostu bardziej do niej albo pasował zewnętrznie albo wewnętrznie. Jest dużo czynników, które się na składają na ostateczną decyzję, więc ta cierpliwość jest bardzo ważna”, mówi Rafałowi Kowalskiemu Oliwia Bieniuk.

Czy to oznacza, że jej telefon nie zawsze jest pełen wiadomości z propozycjami? „To jest tak, że on albo dzwoni, albo nie dzwoni. To też jest tak, że albo grasz, albo nie grasz. Teraz padły jakieś propozycje, ale one są w toku i są na bardzo wczesnym etapie, więc jeszcze nic nie mogę potwierdzić”, opowiada nam 23-letnia aktorka młodego pokolenia i dodaje: „Chciałabym nabierać tego doświadczenia na planie i w różnych miejscach, więc staram się nie odrzucać propozycji bez powodu. Marzę o graniu jeszcze więcej, odkąd skończyłam szkołę, ale to nie jest takie proste. To nie wygląda tak, że jak skończysz szkołę, to od razu wchodzisz na plan i grasz, tylko faktycznie no trzeba przejść pewien etap i no trzeba być bardzo cierpliwym”, wróciła Oliwia do pierwszego hasła, o którym rozmawialiśmy podczas ramówki TVN.

Może to właśnie w tej stacji zagra już niedługo?

Oliwia Bieniuk, Viva! 19/2023
Oliwia Bieniuk, Viva! 19/2023 Zuza Krajewska
Oliwia Bieniuk, Viva! 19/2023
Oliwia Bieniuk, Viva! 19/2023 Zuza Krajewska
Reklama
Reklama
Reklama