Reklama

"Świetny głos, fatalna piosenka". Tak o półfinałowym występie Alicji Szemplińskiej napisał jeden z brytyjskich krytyków muzycznych. A to i tak dobra ocena, bo przed wyjazdem Wiednia naszą wokalistkę krytykowano znacznie ostrzej, zarzucając jej brak talentu. Wspomniała o tym Kayah w niedawnej rozmowie z naszym reporterem Rafałem Kowalskim. – Strasznie kibicuję i uwielbiam Alicję Szemplińską, bo uważam, że jest zjawiskiem po prostu na skalę światową” – powiedziała. I dodała, że była zaskoczona opiniami polskich ekspertów i artystów, którzy krytykowali Szemplińską. – Nie rozumiem tych ludzi. Ja od początku, kiedy ją pierwszy raz usłyszałam, wiedziałam, że jest to ewenement. Na pewno na naszym rynku – stwierdziła.

Zobacz także: Kayah bez ogródek o Eurowizji: „złoty nocnik”. Tak ocenia szansę Szemplińskiej na wygraną. Broni ją przed jednym

Natalia Szroeder o Alicji Szemplińskiej: „Ludzie ją kochają”

Kayah nie jest jedyną gwiazdą, która dostrzega ogromny potencjał naszej reprezentantki. Podobnie ocenia ją Natalia Szroeder, która przez ostatnie tygodnie jako jurorka "Must Be The Music" zajmowała się wyszukiwaniem młodych talentów muzycznych. Przed finałem tego popularnego show nasz reporter zapytał ją o to, czy śledziła karierę Szemplińskiej. I czy zgadza się z osobami, które twierdzą, że Alicja nie powinna reprezentować Polski na Eurowizji, bo z takim talentem i taką piosenką niczego tam nie zwojuje.

Szroeder nie kryje, że takie głosy ją strasznie irytują. – Niewiarygodne jest dla mnie to, że można nie wierzyć w Alicję Szemplińską, która jest kwintesencją po prostu talentu, charyzmy, urody. Przykro mi, że miała takie doświadczenie – przyznała. Natalia dostrzega jednak, że od półfinałowego występu atmosfera wokół Alicji zaczęła się zmieniać. – Myślę, widzę to, że ma ogromny support w Polsce, że ludzie ją kochają i z dumą obserwują, jak ona sobie radzi, nie tylko nawet na tych kluczowych występach w półfinale czy w finale, ale też w całym takim eurowizyjnym uniwersum. Widzę, że ona się świetnie czuje, świetnie mówi po angielsku i ja jestem bardzo dumna, że ona ma ten swój czas, na który tak długo czekała – stwierdziła. Dodała też, że osobiście jest dumna z tego, że to właśnie Alicja reprezentuje nasz kraj na Eurowizji.

Alicja Szemplińska podczas próby w Wiener Stadthalle
Alicja Szemplińska podczas próby w Wiener Stadthalle Fot. EBU /Corinne Cumming

„Na Eurowizji nie ma sprawiedliwości”

Choć Szroeder docenia talent polskiej reprezentantki, to ma spore wątpliwości co do tego, czy może wygrać Eurowizję. Nie dlatego, że dostrzega wśród rywali Alicji kogoś zdolniejszego. Problemem są zasady oceniania występów. Na pytanie Rafała Kowalskiego, czy Eurowizja jest konkursem sprawiedliwym, Natalia odpowiada bez wahania: – Nie, jasne, że nie. Oczywiście, że nie jest konkursem sprawiedliwym.

Czytaj również: Tylko u nas! To czuła Alicja Szemplińska przed wyczytaniem Polski jako ostatniej do finału Eurowizji. Padły znamienne słowa

Zdaniem jurorki "Must Be The Music" konkurs Eurowizji, podobnie jak inne tego typu konkursy, to ruletka. – Uważam, że ocenianie sztuki, muzyki nigdy nie jest do końca sprawiedliwe, bo nie ma jednego klucza, według którego możemy oceniać. To się wszystko jest o emocjach, a my różnie te emocje odczuwamy. Ja wielokrotnie byłam totalnie zdumiona wyborem widzów eurowizyjnych, a bardzo często też się z ich decyzjami zgadzałam. To jest ruletka. Na pewno nie ma tutaj sprawiedliwości – podkreśla Szroeder.

Choć wokalistka nie chce przewidywać, czy widzowie docenią Szemplińską i swoimi głosami dadzą jej zwycięstwo, to podkreśla, że i tak Polacy mogą czuć się dumni z naszej reprezentantki. – Nie liczyłabym na sprawiedliwość, ale myślę, że to, że się zaprezentujemy w taki piękny, potężny, jakościowy sposób jest naszą wielką wygraną, naprawdę wielką wygraną Polski na tym festiwalu.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...